Kasprzyk o panteonie wybitnych Ślązaków: Takie pomysły warto...

    Kasprzyk o panteonie wybitnych Ślązaków: Takie pomysły warto wspierać

    Marcin Kasprzyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Marcin Kasprzyk

    Marcin Kasprzyk ©arc.

    Mocno trzymam kciuki za ideę arcybiskupa Wiktora Skworca, aby w katowickiej archikatedrze upamiętnić wybitnych Ślązaków. Cieszy mnie to z kilku powodów. Pierwszy, choć najmniej ważny: trochę w tym zasługi "Dziennika Zachodniego".
    Marcin Kasprzyk

    Marcin Kasprzyk ©arc.

    Jakiś czas temu stworzyliśmy taką listę w cyklu artykułów i poddaliśmy ją ocenie naszych Internautów. I to właśnie ta akcja miała być inspiracją dla stworzenia panteonu w archikatedrze.

    Powód drugi, to oczywiście pamięć o ludziach, którzy mieli istotny wpływ na losy regionu. Powód trzeci: jeśli taki panteon powstanie w archikatedrze, to może właśnie z racji na to miejsce, nikt nie będzie się spierał o to, kto bardziej zasłużony.

    Cieszy mnie również informacja, że panteon ma być początkiem tzw. uspołecznienia katedry, otwarcia jej na mieszkańców, region i turystów. Rewitalizacja podziemi, multimedia, taras widokowy - tak, takie inicjatywy warto wspierać.

    Marcin Kasprzyk, zastępca redaktora naczelnego DZ

    CZYTAJ WIĘCEJ:
    Śląski panteon w katedrze. Abp Skworc chce upamiętnić wybitnych Ślązaków



    *Waloryzacja rent i emerytur 2015 PODWYŻKA NIE DLA WSZYSTKICH JEDNAKOWA
    *16-letni Wojtek z Piekar zmarł na lekcji WF. Szok w szkole ZDJĘCIA
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
    *Koncert Linkin Park w Rybniku POZNAJ SZCZEGÓŁY + BILETY
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Z "GW"

      Szlangbaum (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Najgorszy był głód

      Władysław: - Jak który umarł, zwlekaliśmy ze zgłaszaniem. On już chleba nie potrzebował.

      Maria: - Na śniadanie i kolację dawali po kromce chleba i garnuszku czarnej gorzkiej...rozwiń całość

      Najgorszy był głód

      Władysław: - Jak który umarł, zwlekaliśmy ze zgłaszaniem. On już chleba nie potrzebował.

      Maria: - Na śniadanie i kolację dawali po kromce chleba i garnuszku czarnej gorzkiej kawy. Na obiad była wodnista zupa.

      Krystyna: - Chleb był nieświeży, czasem spleśniały. I tak nieraz jedna drugiej wyciągała kromkę spod poduszki. Czasem do chleba dawali odrobinę marmolady. Rozpacz, płacz, tęsknota za mamą i tatą. Głód był chyba najgorszy.

      Władysław: - Tak straszny, że nie umiem opowiedzieć. Najgorzej mieli ci ze wsi, którzy wcześniej więcej jedli, bo pracowali w polu. Jak tu przeżyć o dwóch kromkach chleba dziennie! Bo tej zupy, którąśmy dostawali, czasem się nie dało pić. To była brudna woda, czasem pływała w niej nadpsuta kapusta albo mszyce, bo nikt nie mył warzyw. Wyglądała jak staw pokryty rzęsą. Śmierdziała. Jak trafił się ziemniak w całości, chowało się do kieszeni jak skarb. Dzieci puchły z głodu, z głodu się umierało. Jak dostałem z domu paczkę z jedzeniem, potrafiłem jeść cały dzień. Schowałem się i jadłem, jadłem. Resztę w nocy włożyłem pod głowę, żeby nikt nie ukradł. Kiedy się obudziłem, było pusto. Widać byli głodniejsi ode mnie. Czasem mi się wydaje, że Niemcy chcieli sprawdzić, ile czasu dzieci wytrzymają o głodzie.

      Przyjaźni nie było

      Maria: - Przyjaźni nie było. Nikomu nie można było zaufać. Za większą porcję chleba głodne dziecko jest w stanie wydać przyjaciela.

      Władysław: - Żeby wytępić wszy, gonili nas czasem do łaźni. Ubrania dawaliśmy do parówki. Ale nie wszystkie wszy zdychały. Więc każdy dostawał ubranie kolegi i sprawdzał, czy jakaś nie została. Jak myśmy szukali, żeby choć jedną wyłuskać! Bo za wszy dawali dodatkową porcję zupy. Ten, u którego się znalazło, dostawał lanie. Ale o tym nikt nie myślał. Jeden chłopak dostał z domu paczkę z jedzeniem. Był już tak wygłodzony, że nie chodził. Leżał spuchnięty, umierał z głodu. Wszyscy w baraku rzucili się na paczkę, rozdrapali w kilka chwil. Nikt nie podał mu jedzenia. Ja też nie. I jego oczu nie zapomnę, jak na to patrzył. Nigdy w życiu.

      Maria: - Tęskniliśmy za rodzicami, baliśmy się bicia i śmierci. Nie wiedzieliśmy, dlaczego nas trzymają w obozie.

      Krystyna: - Nikt nam nie powiedział, kiedy wrócimy do domu. Moją rodzinę Niemcy powiadomili, że będę "wychowywana" do 21. roku.

      Władysław: - Byłem pewny, że już stamtąd nie wyjdę. Że tam umrę.

      Pisać tylko "jestem zdrowy"

      Obozowy regulamin z 1 czerwca 1943 r., podpisany przez komendanta Karla Ehrlicha, określał, że "młodociany" może raz w miesiącu dostawać list, a raz na pół roku mieć widzenie z najbliższymi.

      Krystyna: - Na list dawali specjalne druki. Nie mogliśmy pisać prawdy. Pilnowali. Najczęściej prosiliśmy o jedzenie.

      Zachował się list Krystyny do rodziców: "W pierwszych słowach mojego listu niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Kochani rodzice, donoszę wam, że jestem zdrowa, czego i wam z całego serca życzę. Kochana mamusiu, list i paczkę otrzymałam, za którą ci dziękuję. Kochana mamusiu, przyjedź do mnie, bo widzenie dostaniesz. Kochana mamusiu, list mogę pisać co miesiąc, a wy piszcie jak najczęściej".

      Maria: - Wychowawczynie pilnowały, czy wystarczająco obóz chwalimy. Nie wolno było pisać o chorobie i głodzie. Dzieci wiedziały, że trzeba pisać: "Jestem zdrowy". I ani słowa o biciu.

      Krystyna: - Nie byliśmy dziećmi ulicy, choć tak Niemcy mówili. Wielu miało kochające rodziny. Żeby mnie odwiedzić, ojciec wystarał się o dwa dni wolnego. Z Bielska-Białej dojechał tylko do Częstochowy. Miał zgodę na widzenie ze mną, ale nie miał pozwolenia na przejście granicy między Rzeszą a Generalnym Gubernatorstwem. Kolejarz mu poradził, by jechał przez Wrocław. Po drodze ojciec został aresztowany. Pół roku siedział.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      patriot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      ?
      co to ma do tematu?
      chodzi o obóz Zgoda?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o niemiecki oboz

      Szlangbaum (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      W Łodzi dla dzieci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NASZA WIARA

      AgnosticFront (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Każda jednolitość ma w tle jakąś przemoc. Gdy na wielkich obszarach wszyscy ludzie zachowują się tak samo, mają takie same obyczaje i mówią tym samym językiem, oznacza to, że kiedyś z obszaru tego...rozwiń całość

      Każda jednolitość ma w tle jakąś przemoc. Gdy na wielkich obszarach wszyscy ludzie zachowują się tak samo, mają takie same obyczaje i mówią tym samym językiem, oznacza to, że kiedyś z obszaru tego usunięto „innych".

      Usunięto to znaczy zabito, wygnano lub przymusowo „zasymilowano". Najczęściej zaś wszystko to naraz. Jednolitość to blizna pokrywająca traumę. Niestety, tak jest również w przypadku naszego kraju. W średniowieczu był przebogatą mozaiką plemion i rozmaitych tradycji. Począwszy od połowy X wieku zaczęło się to jednak zmieniać. Budowa państwa na dużym obszarze wymagała narzucenia poddanym jednolitego państwowego kultu. Wybór padł na Kościół rzymski – a może to raczej ten Kościół wybrał sobie obszar na wschód od Odry za przedmiot swej dalszej ekspansji. Proces tzw. chrystianizacji trwał kilka stuleci. W najłagodniejszej formie polegał na niszczeniu posągów słowiańskich i nakazie chrztu. Ludzie wierzyli po staremu, lecz ich wiarę ujmowano w nową obrzędową ramę. Do starych rytuałów dodano nowe opowieści i nowe znaczenia. Pośród dawniejszych upostaciowań boskości w życiu ludzi pojawiły się nowe: Jezus, Maryja, Duch Święty... Jakoś dało się z tym żyć. Ale do czasu...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kościół katolicki znany jest ze swojej misji nawracania innych

      AgnosticFront (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      na swoje jedynie słuszne "prawdy objawione"... Nawet BIBLIA nie jest tak ważna,jak tradycja tej organizacji. Zresztą podobnie jest z władzą świecka traktującą KONSTYTUCJĘ niczym KSIĘGĘ KABAŁY !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fritz

      Lutek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      Zaraz się okaże że Fritz Haber był Ślązakiem. A Jemu się wydawało że jest Niemcem.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fritz

      Lutek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

      Zaraz się okaże że Fritz Haber był Ślązakiem. A Jemu się wydawało że jest Niemcem.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Platforma boi się śląskich autonomistów. Czy prezydent Komorowski i abp Skworc

      zablokowali koalicję PO z RAŚ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      Platformie i PSL, które zawarły koalicję w sejmiku województwa śląskiego, zabrakło głosów i potrzebowały trzeciego partnera. Lider PSL Janusz Piechociński uparł się, że nie będzie koalicji z SLD,...rozwiń całość

      Platformie i PSL, które zawarły koalicję w sejmiku województwa śląskiego, zabrakło głosów i potrzebowały trzeciego partnera. Lider PSL Janusz Piechociński uparł się, że nie będzie koalicji z SLD, bo szef Sojuszu Leszek Miller atakował ludowców za świetny wynik w sejmikach, sugerując, że wyniki wyborów zostały wypaczone. Na spotkaniu premier Ewy Kopacz z Piechocińskim ustalono, że PO i PSL zawiążą koalicję z RAŚ.

      PO i RAŚ były już w koalicji w latach 2010-13. Autonomiści wyszli z niej po awanturze o wystawę poświęconą regionowi w nowym Muzeum Śląskim. Politycy PO uważali ją za zbyt proniemiecką. Wicewojewoda Piotr Spyra (PO) mówił wtedy nawet, że "Muzeum Śląskie ma wizję regionu w duchu niemieckiego nacjonalizmu".

      Z kolei RAŚ miał pretensje do PO, że mało energicznie rozlicza się z afery w Kolejach Śląskich, w których doszło do zmowy przetargowej. W nowej radzie nadzorczej firmy znalazł się działacz PSL, co nie spodobało się autonomistom.

      Prezydent nie lubi RAŚ

      Części śląskiej PO pomysł powrotu do koalicji z RAŚ bardzo się spodobał. - Trzeba cywilizować RAŚ, wciągając ich do władzy. Spychanie ich na margines będzie ich radykalizować - mówił nam wpływowy polityk Platformy.

      Jednak w ostatnią sobotę, dwa dni przed pierwszą sesją sejmiku, nastąpił nieoczekiwany zwrot. Szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz ogłosił, że PO i PSL stworzą jednak koalicję z SLD. RAŚ został za burtą.

      W oficjalnych rozmowach liderzy śląskiej PO podkreślają, że SLD jest bardziej przewidywalnym partnerem. Nieoficjalnie jako koronny argument przeciwko koalicji z RAŚ podają sprzeciw prezydenta Bronisława Komorowskiego.

      - Rozdzwoniły się telefony. Mieliśmy zgodę pani premier, ale obruszyła się Kancelaria Prezydenta. Bronisław Komorowski od lat jest przeciwny umacnianiu się autonomistów na Śląsku, bo uważa, że mogą chcieć odłączyć się od Polski i przyłączyć do Niemiec. To z powodu jego sprzeciwu, ale także podziału w samej PO, od dwóch lat nie możemy uchwalić ustawy przyznającej językowi śląskiemu status języka regionalnego - mówi nam niezależnie kilku polityków Platformy ze Śląska. Jeden z nich twierdzi nawet, że był telefon z Kancelarii Prezydenta do premier Ewy Kopacz.

      W 2010 r. po zawiązaniu koalicji PO-RAŚ w sejmiku śląskim Komorowski mówił: - Wydaje mi się to poważnym błędem z punktu widzenia przyszłości państwa polskiego.

      Szef śląskiej PO u prezydenckiego ministra

      Koalicji z RAŚ od początku był przeciwny szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz. Chciał koalicji z SLD i nie w smak była mu decyzja Kopacz i Piechocińskiego. Tomczykiewicz zabiegał więc o spotkanie z Bronisławem Komorowskim, by ten pomógł przekonać Piechocińskiego do koalicji z SLD.

      ----------------

      Panie Kasprzyk jeśli dzisiaj chciałbym przyswajać wasze medialne piepszenie tz. Że musiałbym
      Być rodowitym Polakiem – co mi nie podrodze do momentu kiedy ogłosiłem Śląskość
      Jako dobro najwyższe bez skrupułów czy nagonki medialnej…
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdybym był złośliwy...

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11

      ...zapytałbym:
      - po ile będą bilety?
      - po co komu ten panteon?
      - itp, itd...

      A tak na poważnie to proponuje Panu Marcinowi przyjrzeć się "gliwickiemu panteonowi", tzn. nazwom ulic oraz osobom...rozwiń całość

      ...zapytałbym:
      - po ile będą bilety?
      - po co komu ten panteon?
      - itp, itd...

      A tak na poważnie to proponuje Panu Marcinowi przyjrzeć się "gliwickiemu panteonowi", tzn. nazwom ulic oraz osobom stojącym na gliwickich pomnikach.

      Największym panteonem są osoby uwiecznione w nazwach ulic:
      Armii Ludowej, Czwartaków, Fornalskiej Małgorzaty, Gomułki Wiesława, 15 Grudnia, Gwardii Ludowej, Hibnera Władysława, Kniewskiego Władysława, Kona Feliksa, 22 Lipca, Luksemburg Róży, Marksa Karola, Mitręgi Józefa, Niedbalskiego Feliksa, Krasickiego Janka, Ociepki Wiesława, Okrzei Stanisława, Osiedle Gwardii Ludowej, Osiedle Obrońców Pokoju, Osiedle Waryńskiego, Rapackiego Adama, Rutkowskiego Henryka, Sawickiej Hanki, SDKPiL, Sieronia Filipa, Skalskiego Józefa, Szenwalda Lucjana, Targosza Pawła,Waryńskiego Ludwika, Wasilewskiej Wandy, Zawadzkiego Aleksandra, Zubrzyckiego Franciszka, ZWM, Żabińskiego Edwarda.

      Drugi panteon, to ten na pomnikach: Piłsudski, Mickiewicz, Batory.

      Jak wynika z powyższego zestawienia, gliwiczanie zza Buga kochają komunistów do tego stopnia, że w referendum w którym udział wzięło ok 3500 mieszkańców, tylko ok. 250 chciało zmiany nazw ulic!!!
      A pomniki? Na nich jak widać są osoby "wielce zasłużone" dla Gliwic i regionu...

      Może Skworc przejmie od Gliwic ten panteon? Za zupełne FREE!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      katedralny panteon wybitnych ślązaków

      podpis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14

      1. Karol Wojtyła
      2.brak
      3.brak
      4.Stefan Wyszyński
      5.brak
      6. August Hlond
      7.Wiktor Skworc
      8.Herbert Bednorz
      9.brak
      10.brak
      11.brak
      12. Józef Piłsudski
      13. Michał Grażyński
      14. Wojciech...rozwiń całość

      1. Karol Wojtyła
      2.brak
      3.brak
      4.Stefan Wyszyński
      5.brak
      6. August Hlond
      7.Wiktor Skworc
      8.Herbert Bednorz
      9.brak
      10.brak
      11.brak
      12. Józef Piłsudski
      13. Michał Grażyński
      14. Wojciech Korfanty
      15. Jerzy Ziętek
      16. brak
      .
      .
      17843. brak
      17844. Carl Godulla (ale nie zmieścił się na tablicy z braku miejsca)
      Konieczwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polonizatorzy

      bercik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      a Twarog na którym miejscu?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bercik

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      na drugiym, zaro za jogurtym

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama