Zameczek Prezydencki rozsławia Wisłę

    Zameczek Prezydencki rozsławia Wisłę

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wisła i Zameczek Prezydencki na Zadnim Groniu stają się ulubionymi miejscami Bronisława Komorowskiego. Wczoraj Prezydent RP zaprosił w Beskidy Prezydenta Republiki Łotewskiej Valdisa Zatlersa, który przyjechał z roboczą wizytą. Tydzień temu Komorowski wpadł do Wisły na dwa dni na narty. Wcześniej spędził tu okres świąteczno-noworoczny, a z Wisły wygłosił orędzie noworoczne.
    Prezydent Komorowski z prezydentem Łotwy na Zameczku

    Prezydent Komorowski z prezydentem Łotwy na Zameczku ©Łukasz Klimaniec

    - Może przeniesiemy Pałac Prezydencki do Wisły? Po co prezydent ma wracać do Warszawy, niech tam jeździ na weekendy - uśmiechają się wiślanie.

    Burmistrz Wisły Jan Poloczek nie ukrywa satysfakcji z faktu, że na Bronisław Komorowski nie tylko lubi przyjeżdżać na Zadni Groń, ale też zaprosił tam głowę innego państwa.

    - Tylko się z tego cieszyć i prosić, żeby było tak dalej. Dzięki temu Zameczek żyje. A o Wiśle jest głośno w mediach - przyznaje. Przypomina, że jako burmistrz miał okazję przyjmować w Wiśle Aleksandra Kwaśniewskiego, prezydenta, który przywrócił Zameczkowi jego dawny charakter. Kwaśniewski znany był z tego, że do Wisły lubił przyjeżdżać chętnie i często. W Zameczku na Zadnim Groniu zorganizował m.in. szczyt Grupy Wyszehradzkiej.

    - Gdyby nie Kwaśniewski, to Zameczek może by i sprzedali - kiwa głową Jan Kędzior z grupy śpiewaczej Grónie, która zawsze towarzyszy powitaniom prezydentów w Wiśle. - I skocznia dzięki niemu też powstała. My lubimy wszystkich prezydentów, choć byli tacy, co nas nie lubili. Komorowski to gość z klasą. Śpiewaliśmy mu w Zameczku, spotkał się z nami i pogadał normalnie - zaznacza Kędzior.
    Agnieszka Wierzbicka z biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP: - Wisła urzekła prezydenta pięknem swojej przyrody.

    Ale nie tylko - podczas pierwszej wizyty w Wiśle Komorowski poznał doskonale wiślańskie i istebniańskie stoki narciarskie. - Będę zachęcał, by jeśli ktoś musiał już jechać w Alpy, to niech jedzie wiosną, gdy w Wiśle nie ma już śniegu - podkreślał wówczas prezydent.

    W krótkim czasie do Wisły zaglądał bardzo często. Jan Kędzior nie dziwi się, wiadomo że tu Komorowski miał duże poparcie. - W Wiśle jest więcej wyznań, niż partii w Sejmie. Politycy powinni tu przyjeżdżać na szkolenia i uczyć się tolerancji. Bo Wisła to uczciwi ludzie - zaznacza góral.
    Dziś prezydent Komorowski wspólnie z Valdisem Zatlersem pojadą na Kubalonkę, gdzie zwiedzą zabytkowy kościółek.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama