Puchar Polski Podbeskidzie - Legia 1:4. Górale potrzebują...

    Puchar Polski Podbeskidzie - Legia 1:4. Górale potrzebują cudu [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Puchar Polski Podbeskidzie - Legia 1:4
    1/28
    przejdź do galerii

    Puchar Polski Podbeskidzie - Legia 1:4
    ©Łukasz Klimaniec

    W pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Polski Podbeskidzie przegrało w Bielsku-Białej z Legią Warszawa 1:4. Gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego!
    Do tej pory piłkarze Podbes-kidzia dosłownie "połykali" swoich rywali w kolejnych rundach Pucharu Polski. Wszystko wskazuje jednak na to, że swoją przygodę zakończą na półfinale. W pierwszym meczu półfinałowym Górale przegrali u siebie z Legią 1:4 i w rewanżu 8 kwietnia w Warszawie (g. 20.45) będą potrzebowali piłkarskiego cudu.



    Przed meczem nad Bielskiem przeszła nawałnica z deszczem i śniegiem W ciągu kilku sekund trawa na stadionie przy ulicy Rychlińskiego zrobiła się biała, ale kiedy obie drużyny wyszły na murawę śnieżnego puchu już prawie nie było. Lepiej na mokrej i trudnej murawie poradzili sobie warszawianie.

    Z trudnymi warunkami nie poradził sobie przede wszystkim Richard Zajac. Słowak w 23 min popełnił koszmarny błąd, przepuszczając niegroźny strzał Łukasza Masłowskiego i Legia objęła prowadzenie. To nie pierwsza wpadka Zajaca. W pierwszych dwóch meczach ligowych rundy wiosennej między słupkami bramki Podbeskidzia stał Michal Peskovic, ale od meczu z Górnikiem w Zabrzu bramkarzem numer 1 był Zajac. Po tej interwencji chyba do bramki znów powróci jego rodak.
    Jeszcze przed przerwą Legia strzeliła drugiego gola, po doskonałym uderzeniu Ivicy Vdorlja-ka ograniczając marzenia Górali o grze w finale na Stadionie Narodowym praktycznie do zera.

    Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami trener Leszek Ojrzyński puścił do boju w meczu z Legią zawodników, którzy wywalczyli awans do półfinału Pucharu Polski. Na boisku od pierwszych minut pojawili się Gracjan Horoszkiewicz, Dariusz Kołodziej, Artur Lenartowski czy też Kristian Kolczak. Z kolei na ławce rezerwowych po raz pierwszy w tym roku zasiadł Anton Sloboda. Słowak po przerwie zmienił Dariusza Kołodzieja.

    Po przerwie Podbeskidzie mogło strzelić kontaktową bramkę. Po zagraniu ręką w polu karnym Marka Saganowskiego sędzia podyktował rzut karny. Adam Deja nie potrafił jednak z 11 metrów pokonać Dusana Kociana. Do siatki trafił za to Michał Kucharczyk. Piłkarz Legii przebiegł przez pół boiska i bez trudu pokonał Zajaca. Honorowego gola dla Górali strzelił były legionista Maciej Korzym, ale wynik ustalił rezerwowy legionista Jakub Kosecki.


    *Najlepsze życzenia Wielkanocne POWAŻNE, RELIGIJNE, ZABAWNE, SMS
    *Sprawdzian szóstoklasistów 2015 [PYTANIA + ODPOWIEDZI] Wszystkie odpowiedzi są logiczne?
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Rewelacyjna dieta na wiosnę, która działa
    *Wybory prezydenckie 2015: Oto kandydaci na prezydenta RP
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      " w bulu i nadzieji "

      życzliwy ?! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      kto to pisał czy w tej gazecie nie ma jakiegoś " dyrerzenia"

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama