Ważne
    Supernowoczesne Centrum Ratownictwa w Gliwicach stoi puste...

    Supernowoczesne Centrum Ratownictwa w Gliwicach stoi puste [ZDJĘCIA]

    Paweł Pawlik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Supernowoczesne Centrum Ratownictwa w Gliwicach stoi puste
    1/13
    przejdź do galerii

    Supernowoczesne Centrum Ratownictwa w Gliwicach stoi puste ©Paweł Pawlik

    Radni Powiatu gliwickiego odebrali sprawozdanie z działalności Centrum Ratownictwa Gliwice w siedzibie centrum przy ulicy Bolesława Śmiałego. Świetnie przygotowane pomieszczenia, naszpikowane monitorami podglądającymi ulice Gliwic i powiatu gliwickiego, od kilku lat świecą pustkami. Kilka lat temu wyprowadziła się stąd bowiem policja i pogotowie ratunkowe. Wszystko się zmieniło, kiedy zadanie, które do tej pory było wykonywane na szczeblu samorządowym, zostało oddelegowane do wojewódzkiego centrum.
    Największą zaletą stworzonego ponad 10 lat temu centrum było to, że mieszkańcy miasta i powiatu na numery alarmowe dodzwaniali się do Gliwic. Tu odbywało się przyjęcie zgłoszenia i podjęcie decyzji o kolejnych krokach. Dyspozytorzy pracowali jak jeden organizm. Wszytsko w jednym miejscu. Powstał ośrodek, który zajmował się szeroko rozumianym bezpieczeństwem na rzecz miasta i powiatu. Niestety zmieniły się przepisy. Wprowadzono w życie ustawę, która przerzuciła obowiązki takich centrów z samorządów na wojewodę. Wtedy w każdym województwie w kraju powstało takie centrum wojewódzkie.

    Połączenia z numeru alarmowego 112 zaczęto odbierać w Katowicach. Numery "dziewiątkowe" przyjmowane są w powiecie.

    - W takich centrach działają cywile, którzy przyjmują połączenia tylko z numeru 112. Operator cywilny nie ma narzędzi, które pozwolą mu zgłoszenie przyjąć, następnie w formatce elektronicznej zapisać niezbędne dane i przekazać dalej. Musi rozmowę przełączyć - opisuje Tomasz Wójcik, komendant CRG. - Często osoba zgłaszająca mówi bardzo dużo. Gdy skończy, pracownik cywilny musi połączyć do odpowiedniej służby, gdzie zestresowana osoba po drugiej stronie słuchawki musi jeszcze raz zdać relację. To jest zasadniczy mankament. System jest nieprzygotowany. Bez odpowiednich narzędzi i kwalfikacji aplikacji nie móże sprawnie funkcjonować - mówi nam Tomasz Wójcik.

    - My byliśmy w CRG już sto lat do przodu. Stworzyliśy specjalną aplikację, jednolitą, wyposażoną w moduły dla odpowiednich służby, gdzie na każdym poziomie rozmowy, można było zapisać najważniejsze informacje dotyczące zgłoszenia. W ułamku sekundy informacje na temat zdarzenia były przekazane do odpowiedniej służby - dodaje. Gliwickie rozwiązanie, czyli umieszczenie policji, straży miejskiej, pogotowia ratunkowego oraz straży pożarnej w jednym miejscu, było przedstawiane jako "modelowe". Centrum odwiedzały delegacje z innych miast, a nawet sąsiednich państw, które podglądały pracę gliwickiego centrum.

    Od czasu, gdy podzielono kompetencje między samorząd, a województwo, w grudniu 2012 roku z centrum wyprowadziła się policja. Został bowiem wprowadzony program komputerowy, który zgodnie z założeniami, może być wykorzystywany tylko na komisariatach lub komendach.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama