Spalarnia przy bielskim szpitalu już nie truje, jednak...

    Spalarnia przy bielskim szpitalu już nie truje, jednak mieszkańcy nie składają broni

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy domagają się likwidacji spalarni
    1/2
    przejdź do galerii

    Mieszkańcy domagają się likwidacji spalarni ©Łukasz Klimaniec

    Marszałek województwa cofnął pozwolenie firmie Eko-Top na prowadzenie bielskiej spalarni. Dla mieszkańców to jednak nie koniec walki.
    Na taką decyzję czekaliśmy od miesięcy. Przecież kontrola była w grudniu, wnioski pokontrolne w styczniu, a decyzja zapadła dopiero teraz. Jednak dla nas walka się nie kończy - mówi Jacek Zachara, prezes Stowarzyszenia Olszówka, działający w społeczności "Bielszczanie przeciw spalarni".

    Mieszkańcy Olszówki, którzy od miesięcy protestowali przeciwko spalarni odpadów przy bielskim Szpitalu Wojewódzkim, z jednej strony czują satysfakcję, że marszałek wycofał pozwolenie dla firmy Eko-Top na prowadzenie Zakładu Utylizacji Odpadów przy ul. Armii Krajowej (z powodu drastycznego przekroczenia norm środowiskowych), z drugiej zapowiadają, że dla nich sprawa się nie skończyła.

    - Firma została pozbawiona możliwości działania. Jednak pojawiają się głosy, że jak zostanie zamontowany filtr na kominie, to spalarnia wróci do utylizacji odpadów w takiej ilości, jaką spalano przed wydzierżawieniem jej firmie Eko-Top. Jesteśmy przeciwni temu. Interesuje nas tylko zupełna likwidacja spalarni - mówi Zachara. Dodaje, że przez ostatnie miesiące mieszkańcy zdobyli zbyt wiele wiedzy na temat istniejącej pod Szyndzielnią instalacji, by godzić się na jej ponowne uruchomienie. - To przestarzała technologia. Została wycofana ze Szwecji w latach 90. Zmodernizowano ją w Gdańsku i wciśnięto nam. Nie chcemy jej tu - podkreśla Zachara.

    Przypomnijmy, że w Bielsku-Białej firma Eko-Top działała od jesieni 2013 r. Wówczas
    marszałek udzielił firmie z Rzeszowa pozwolenie na wytwarzanie odpadów na okres 10 lat.

    W ubiegłym roku mieszkańcy zaczęli zauważać, że z kominów spalarni praktycznie cały czas leci czarny, gęsty dym. Zaczęli się interesować tym, co jest utylizowane w spalarni. Podejrzewali, że normy są drastycznie przekroczone. Mieli rację - badania wykonane przez niezależną firmę wykazały przekroczenie standardów emisyjnych (w tym dla dioksan i furanów o ponad 3700 procent!). Wojewódzki inspektor wydał decyzję o wstrzymaniu pracy instalacji. Z uwagi na stwierdzone realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi decyzji został nadany rygor natychmiastowej wykonalności.


    *Czy krematorium bezcześciło zwłoki? W Zabrzu wrze. Ludzie chcą wyjaśnień
    *Strzelanina w Kuźni Raciborskiej. Nie żyje rodzina policjant, policjantka i ich dziecko
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Rewelacyjna dieta na wiosnę, która działa
    *Wybory prezydenckie 2015: Oto kandydaci na prezydenta RP
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama