Afera biletowa. Greń: To intryga. Chciano mnie ukrzyżować w...

    Afera biletowa. Greń: To intryga. Chciano mnie ukrzyżować w Wielki Piątek [VIDEO]

    TD (AIP)/Agencja TVN/TVN 24/X-News

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kazimierz Greń
    1/2
    przejdź do galerii

    Kazimierz Greń ©Fot. Wojciech Barczynski / Polsk

    Członek zarządu PZPN i prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Kazimierz Greń twierdzi, że afera biletowa to intryga, której padł ofiarą. Po meczu z Irlandią działacz spędził noc w więzieniu za rzekomy nielegalny handel biletami. Na specjalnie zwołanej w Warszawie konferencji prasowej bronił się przed zarzutami. ZOBACZ VIDEO.

    Agencja TVN/TVN 24/X-News

    - Tej sprawy w ogóle nie powinno być. Dwa zarzuty wobec mnie zostały oddalone przez sąd w Irlandii, rozprawa trwała siedem minut. Oświadczam, że nie pojechałem na mecz w celach zarobkowych, byłem tam za prywatne pieniądze. Odebrano mi 12 biletów, które miałem dla przyjaciół z Polski. W mediach przeprowadzono na mnie nagonkę, chciano mnie ukrzyżować w Wielki Piątek - grzmiał Greń.

    Działacz przedstawił też dowody na nieścisłości publikacji mediów, które zaatakowały go po wyjściu afery na jaw.
    W relacjach pojawiały się informacje o tym, że sprzedawał wejściówki za 50 i 70 euro (miał brać za nie odpowiednio po 500 i 600 złotych). Greń przekonuje jednak, że Podkarpacki ZPN, przez który zakupił bilety, dysponował tylko tymi za 50 euro. Na jego korzyść ma też działać raport z policyjnego depozytu. - Znaleziono przy mnie 840 funtów, które miałem przeznaczyć na zakup pamiątek. A podobno brałem po 600 złotych za bilet, więc gdzie się podziały te pieniądze? Według doniesień mediów powinienem mieć przy sobie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

    Greń pokazał dziennikarzom nawet... ubrania, które miał na sobie w trakcie zatrzymania. Według artykułów miał być ubrany na granatowo, tymczasem w rzeczywistości jego strój był czarny. Działacz uznał, że cała afera to nagonka PZPN i przyjaznych związkowi mediów. - Stoję na drodze niektórym osobom. W sądzie będę się domagał odszkodowań, i to milionowych - zagroził. Po godzinnym wystąpieniu opuścił jednak salę, nie odpowiedział na pytania dziennikarzy.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      łąpa

      antyŁapowicz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      dobre w Szczecinie na KSW było dokładnie to samo!!!:D

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama