Jak Kargul z Pawlakiem. Spór graniczny w Iwanowicach Dużych...

    Jak Kargul z Pawlakiem. Spór graniczny w Iwanowicach Dużych dzieli od lat [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Piotr Ciastek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Jak Kargul z Pawlakiem. Spór graniczny w Iwanowicach Dużych dzieli od lat [ZDJĘCIA]
    1/18
    przejdź do galerii

    ©Piotr Ciastek

    Spór graniczny pomiędzy rodziną Kryczków a ich sąsiadami trwa już od lat. Przed Wielkanocą w częstochowskim sądzie miało odbyć się odczytanie wyroku. Jednak pomimo zapowiedzi rychłego końca wieloletniej batalii, znów nie udało się jej zakończyć.
    Na rozprawie sędzina zażądała archiwalnych zdjęć satelitarnych, na których widoczne są stare zabudowania z lat 60. Jednak wtedy Kryczkowie nie byli właścicielami tej ziemi. Kupili ją, gdy budynki były już rozebrane i granica przy zakupie nie opierała się o stare zabudowania. Ile jeszcze może trwać ten spór?

    Wojna w sądzie i na podwórkach


    Iwanowice Duże, to wieś która liczy niecałe 1000 mieszkańców.
    Jak w każdej społeczności rodzą się kłótnie, tak i tutaj od wielu lat toczy się sąsiedzki spór pomiędzy dwoma rodzinami. Przypomina on konflikt bohaterów filmu “Sami swoi”, który opowiada o losach dwóch zwaśnionych rodzin Pawlaków i Kargulów. Przyczyną kłótni jest ziemia, którą Kargul zaorał o 3 palce za daleko w stronę ziemi Pawlaków, co doprowadziło do rozlewu krwi. W przypadku zwaśnionych rodzin z Iwanowic także chodzi o niewielki skrawek ziemi, jednak do rozlewu krwi nie doszło. Choć kłótni i przepychanek podczas tych ośmiu lat było sporo, to na szczęście batalia prowadzona jest głównie w sądzie.

    Ośmioletnia batalia i brak rozstrzygnięcia


    Kryczkowie kupili działkę w 1978 roku, z tego też roku pochodzi mapka obrazująca podział działek. Właściciele posesji przy ul. Krzepickiej posiadają także dokumenty (szkice polowe) z 1960 roku, które poświadczają robione wtedy w powiecie pomiary geodezyjne. Dopiero jednak w 2007 roku Kryczkowie wystąpili o geodezyjne wznowienie swojej działki. - Chcieliśmy wiedzieć, gdzie dokładnie przebiega nasza granica, by móc postawić ogrodzenie. Z dokumentów wynika, że granica naszej działki przebiega w linii prostej od miejsca za domem, przechodzi obok zabudowań i przecina ulicę Krzepicką biegnąc jeszcze dalej za nią. Nie rozumiemy więc dlaczego próbuje się nam wmówić, że granica ma jakieś załamania. Jak widać na mapach wszystkie działki obok wyznaczone są w linii prostej. - mówi Kazimierz Kryczek.

    Sterta palet, nowe ogrodzenie i strach


    Spór o przebieg granicy miał też wiele innych momentów zapalnych. Sąsiad Kryczków nawiózł na swoją działkę, tuż przy granicy, ziemię. Ustawił też tam, zdaniem Kryczków żeby uniemożliwić im postawienie ogrodzenia, bloczki i palety z materiałami budowlanymi, których część do dziś spoczywa na linii granicznej.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama