Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 Mecz na przełamanie...

    Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 Mecz na przełamanie [RELACJA + ZDJĘCIA]

    Piotr Grela

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0! Dwa gole rezerwowego Łukasza Hanzela dały Piastowi bezcenne trzy punkty. Kluczowy wpływ dla losów meczów miała czerwona
    1/29
    przejdź do galerii

    Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0! Dwa gole rezerwowego Łukasza Hanzela dały Piastowi bezcenne trzy punkty. Kluczowy wpływ dla losów meczów miała czerwona kartka Krzysztofa Danielewicza, który przebywał na boisku… 7 minut. Piast grający od 62 minuty z przewagą jednego piłkarza zwyciężył u siebie 2:0. ©Arek Gola/Dziennik Zachodni

    Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0! Dwa gole rezerwowego Łukasza Hanzela dały Piastowi bezcenne trzy punkty. Kluczowy wpływ dla losów meczów miała czerwona kartka Krzysztofa Danielewicza, który przebywał na boisku… 7 minut. Piast grający od 62 minuty z przewagą jednego piłkarza zwyciężył u siebie 2:0.
    Tylko 10 punktów i aż 10 pozycji przed meczem dzieliło Śląsk Wrocław i Piasta Gliwice. Kto dokładnie się przyjrzy, znajdzie jeszcze kilka smaczków. Sobotnie starcie „Piastunek z Wojskowymi” to rywalizacja czwartego najdłużej pracującego trenera w ekstraklasie, Tadeusza Pawłowskiego (za Szatałowem, Ojrzyńskim, Bergiem) z drugim pod względem najkrótszego stażu w polskiej lidze, Radoslavem Latalem.

    „Piastunki” pod wodzą czeskiego szkoleniowca do tej pory ponieśli trzy porażki: dwukrotnie przegrali w lidze i raz w Pucharze Polski. 2015 rok nie jest udany dla obydwu klubów. Śląsk nie wygrał meczu, zanotował pięć remisów, a Piast zdobył zaledwie 4 punkty w siedmiu meczach, czym oddalił się znacznie od pierwszej ósemki i niebezpiecznie zbliżył się do miejsca zagrożonego spadkiem. Nic więc dziwnego, że obie ekipy w sobotę liczyły na przełamanie złej passy.

    Po wygranej Ruchu nad Cracovią (3:0) Piast zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce, ale ma tyle samo punktów co przedostatni w lidze GKS Bełchatów. Nie ma już zatem miejsca na pomyłkę, każdy błąd oznacza miejsce spadkowe i ciężkie mecze po zakończeniu rundy zasadniczej.

    W zespole Piasta pauzującego za kartki Csabę Horvatha w środku pola zastąpił Konstantin Vassiljev. Do pierwszego składu wraca Ruben Jurado. Z powodów rodzinnych do Hiszpanii wyleciał Gerard Badia. Uraz mięśnia wykluczył z gry także Sasę Ziveca. W wyjściowej jedenastce Śląska wybiegli Droppa i Pich, obaj za czasów trenera Marcina Brosza byli bardzo blisko Piasta, klub z Wrocławia jednak bez trudu przebił ofertę Piasta i pozyskali czesko-słowacki duet pomocników. Tadeusz Pawłowski do boju od pierwszej minuty posłał osiemnastolatka, Kamila Dankowskiego.

    Śmielej spotkanie rozpoczęli goście, którzy już w 3 minucie oddali pierwszy celny strzał. W siódmej po dośrodkowaniu Dudu zapachniało już bramką, jednak Rusov złapał piłkę w rękawice.

    Piast zagroził w 12 minucie. Piłkę na połowie Śląska przejął Jurado, zagrał do boku i mocnym strzałem, ku zdziwieniu wielu, popisał się Adrian Klepczyński, zabrakło około metra do powodzenia. W szesnastej minucie nierozważnie na środku boiska zachował się Wilczek, który z w pełnym biegu chciał przechwycić bezpańską piłkę. Ta jednak minęła zawodnika Piasta a cały impet zatrzymał się na piłkarzu Śląska. Sędzia Musiał ukarał najlepszego strzelca Piasta żółtą kartką. 26 minuta i mocne agresywne dośrodkowanie Dudu po raz kolejny dostarczyło emocji kibicom. Futbolówka nie znalazła adresata i przeleciała obok bramki Rusova.

    Po półgodzinie gry powinno być 1:0 dla Śląska. Doskonałe prostopadłe podanie Hołoty do Droppy, czeski pomocnik balansem ciała zwiódł defensora Piasta i zza szesnastki uderzył tuż nad poprzeczką. 34 minuta spotkania, kolejna groźna akcja gości, szybka wymiana podań, Flavio Paixao do Picha, skutecznie interweniował Rusov, który nie zostawił miejsca do strzału piłkarzowi z Wrocławia. 38 minuta, kolejny groźny strzał, piłka kierowana tuż pod poprzeczkę została przeniesiona ręką przez słowackiego bramkarza Piasta. Końcówka także mocno zaakcentowana przez wrocławian, którzy wdarli się w szesnastkę Piasta, zabrakło jednak decyzji o strzale. Kibice bramek w pierwszej połowie nie uświadczyli.

    Pobudka na początku drugiej połowy, ładna, składna akcja Piasta Gliwice, którą starał się wykończyć Paweł Moskwik. Gdyby piłka szybciej ułożyła się do strzału piłkarz Piasta nie zostałby zblokowany. Mocno przycisnęli gospodarze, którzy z szybką kontrą ruszyli na bramkę Pawełka. Znów próbował Moskwik, tym razem nieczysto trafił i posłał piłkę obok bramki. Do trzech razy sztuka? Niestety nie sprawdziło się to porzekadło Piastowi. Dośrodkowanie Podgórskiego wydawało się, że przeciągnięte, napastnik Piasta zdołał jednak zgrać ją do środka, strzał za pierwszym razem zablokowany przez obronę Śląska, z dobitką poradził sobie bramkarz, Mariusz Pawełek.
    62 minuta i Śląsk gra w osłabieniu. Krzysztof Danielewicz, rezerwowy piłkarz Śląsk Wrocław nie pograł zbyt długo. W ciągu zaledwie siedmiu minut zarobił dwie żółte kartki i za sprawą czerwonej zakończył się dla niego mecz z Piastem.

    Wrocławianie grający w osłabieniu wyraźnie się cofnęli, co skrzętnie starali się wykorzystać piłkarze Radoslava Latala.
    Piastunki dopięły swego w 71 minucie meczu. Dośrodkowanie Mokwy z prawej strony, do wybijanej piłki dopadł Łukasz Hanzel mocnym strzałem wyprowadza Piasta na prowadzenie. Mariuszowi Pawełkowi niewiele brakowało by wybronić strzał rezerwowego Piasta. Uderzenie było jednak na tyle silne, że po interwencji bramkarza Śląska, piłka zdołała wtoczyć się do bramki. Piast prowadził ze Śląskiem 1:0!

    Śląsk Wrocław nie odpuszczał, ruszył do prób odrabiania strat. Wyrzut z autu w 80. minucie, Flavio Paixao dośrodkował do swojego brata bliźniaka, Marco główkował jednak tuż obok lewego słupka bramki Piasta.

    Na pięć minut przed końcem Piast podwyższył wynik meczu po naprawdę „śpiącej akcji”. piłka leniwie wędrowała od nogi do nogi, wrocławianie nie przeszkodzili piłkarzom Piasta w wymianie podań, piłka w końcu dotarła do Łukasza Hanzela, a ten zdecydował się na strzał. Uderzenie odbiło się jeszcze od nogi Hiszpana Calahorro, co zmyliło kompletnie bramkarza Śląska. Łukasz Hanzel po raz drugi wpisał się na listę strzelców w 86. minucie meczu.

    Niezwykle cenne punkty zostają przy Okrzei, Piast na kolejne dni oddala od siebie widmo czerwonej latarni. Wciąż przed gliwiczanami trudny czas kolekcjonowania zwycięstw. Bo jeden mecz wiosny nie czyni. Wszyscy doskonale wiedzą, że podziale punktów, osiem zespołów z niewielkimi stratami przystąpią do walki o ligowy byt.

    Składy:
    Piast Gliwice: Dobrivoj Rusov - Tomasz Mokwa, Hebert Silva Santos, Kornel Osyra, Adrian Klepczyński (66. Hanzel) - Tomasz Podgórski, Konstantin Vassiljev (89. Carles Martinez), Radosław Murawski, Paweł Moskwik – Ruben Jurado (74. Szeliga), Kamil Wilczek

    Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński, Tomasz Hołota, Piotr Celeban, Dudu Paraiba - Tom Hateley, Lukas Droppa (55.Danielewicz) - Robert Pich (74. Calahorro), Kamil Dankowski (68. Grajciar), Flavio Paixao - Marco Paixao.

    Bramki: (1:0) 71. Hanzel, (2:0) 86. Hanzel

    Żółte kartki: 16. Wilczek, 52. Podgórski, - 34. Dudu Paraiba, 55. Droppa, 57. Danielewicz, 62. Danielewicz
    Czerwone kartki: 62. Danielewicz (po dwóch żółtych)

    Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
    Widzów: 5007


    *Czy krematorium bezcześciło zwłoki? W Zabrzu wrze. Ludzie chcą wyjaśnień
    *Strzelanina w Kuźni Raciborskiej. Nie żyje rodzina policjant, policjantka i ich dziecko
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Rewelacyjna dieta na wiosnę, która działa
    *Wybory prezydenckie 2015: Oto kandydaci na prezydenta RP
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama