Stanisław Sojka w roli policjanta!

    Stanisław Sojka w roli policjanta!

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jak mówi przysłowie "pierwsze koty za płoty", co oznacza, że Stanisław Sojka ma już za sobą dwa pierwsze dni na planie filmowym.
    Do współpracy zaprosiła go Dorota Kędzierzawska, niezrażona początkową odmową artysty, sceptycznie oceniającego własne możliwości aktorskie.

    Kędzierzawska od lat pracuje z aktorami niezawodowymi, uznając, że to właśnie w nich drzemie wielka siła emocjonalna, potrafi też swoich "naturszczyków" przed kamerą pięknie prowadzić. Staszek Sojka mówi, że to był argument, który przekonał go do zmiany decyzji na "tak".

    Film nosi tytuł "Jutro będzie lepiej" i opowiada historię trzech nastolatków-uciekinierów, przekraczających wschodnią granicę naszego kraju, by szukać w Polsce lepszego miejsca do życia. Stanisław Sojka wcielił się w rolę szefa prowincjonalnego posterunku policji. Na pytanie, jakim będzie policjantem - dobrym czy złym - odpowiada:

    - Przede wszystkim sfrustrowanym, przygniecionym koniecznością stosowania restrykcyjnych przepisów wobec ludzi takich, jak ci chłopcy, próbując tylko realizować marzenia o wolności. Jest stróżem prawa, ale gołym okiem widzi, że procedury imigracyjne bywają bezduszne i bezmyślne. Krótko mówiąc: chciałby pomóc, ale się boi. I to był drugi powód, dla którego zgodziłem się wystąpić u Doroty Kędzierzawskiej. Może jestem naiwny, ale wierzę, że sztuka poszerza świadomość społeczną. Może po tym filmie ktoś się obudzi i zastanowi nad biurokratyczną machiną, która sprawia, że Polska jest dla wielu uchodźców nieprzyjazna.

    Bohaterów filmu zagrają dwaj chłopcy z Ukrainy i Czeczen. Właśnie scenę spotkania z uciekinierami Stanisław Sojka nagrywał wczoraj i przedwczoraj na dworcu w Aleksandrowie Kujawskim. Ocenia swoich partnerów (mają 6, 11 i 13 lat) na piątkę.

    - Praca na planie mnie nie stresuje. Jestem obyty z kamerą, a "stanu gotowości bojowej" nauczyłem się w czasie nagrań i koncertów. Poza tym naprawdę się do tej roboty przygotowałem. Nie mogę natomiast wyjść ze zdumienia, że produkcja filmowa to tak ogromne przedsięwzięcie organizacyjne. Na dwadzieścia sekund ujęcia pracuje prawie 40 osób - mówi artysta.

    W "Jutro będzie lepiej" Staszek Sojka śpiewać nie będzie. To rola typowo dramatyczna.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama