Dąbrowa Górnicza: ArcelorMittal Poland nie może truć! Ma...

    Dąbrowa Górnicza: ArcelorMittal Poland nie może truć! Ma miesiąc na plan naprawczy

    Piotr Sobierajski

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dąbrowa Górnicza: ArcelorMittal Poland nie może truć! Ma miesiąc na plan naprawczy
    1/2
    przejdź do galerii

    Dąbrowa Górnicza: ArcelorMittal Poland nie może truć! Ma miesiąc na plan naprawczy ©arc

    W siedzibie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach odbyło się we wtorek spotkanie w związku z postępowaniem administracyjnym, rozpoczętym przez WIOŚ na podstawie art. 367 Prawa o ochronie środowiska. Wojewódzki inspektor ochrony środowiska wyznaczył ArcelorMittal Poland termin przedstawienia harmonogramu prac modernizacyjnych systemu odpylania stalowni konwertorowej w Dąbrowie Górniczej. Koncern ma na to miesiąc, bo według zarządzenia WIOŚ-iu musi jak najszybciej wyeliminować niezorganizowaną emisję zanieczyszczeń.
    - Realizacja tych prac modernizacyjnych sprawi, że zakład sprosta oczekiwaniom społecznym, związanym z emisją niezorganizowaną, powstającą w wyniku pracy tej instalacji - deklaruje Sylwia Winiarek, rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland S.A. A sprawa jest bardzo poważna, bo niespełnienie wymogów WIOŚ-iu mogłoby skutkować zamknięciem stalowni, a co za tym idzie całej huty. A to z kolei przełożyłoby się na problemy z pracą grupy ponad 15 tysięcy mieszkańców woj. śląskiego i małopolskiego.

    - Na pierwszej rozprawie administracyjnej wyznaczyliśmy ArcelorMittal Poland S.A. miesięczny termin na przygotowanie szczegółowego harmonogramu prac, które ostatecznie całkowicie wyeliminują niezorganizowaną emisję zanieczyszczeń ze stalowni konwertorowej w Dąbrowie Górniczej - mówi nam Anna Wrześniak, wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Katowicach.

    - A o tym, że takie zanieczyszczenia i pyły pochodzą właśnie z tego zakładu świadczą nasze roczne badania. To dzięki nim ustaliliśmy, że w tych pyłach znajduje się żelazo i wapń, a więc pierwiastki, które wskazują na ich hutnicze pochodzenie. Ustęp drugi artykułu 367 ustawy Prawo ochrony środowiska mówi jednak, że możliwe jest w takiej sytuacji postępowanie naprawcze i ArcelorMittal Poland S.A. zdecydował się skorzystać z takiego właśnie rozwiązania. To nas cieszy, że huta sama przedstawiła wstępny plan eliminacji tych zanieczyszczeń i nie musieliśmy jej do tego przymuszać. To będzie długotrwały proces, którego szczegóły poznamy za miesiąc. Z tego powodu, że może to wszystko potrwać dwa, trzy lata, cały czas będziemy wymagać, by Arcelor Mittal Poland S.A. podejmował też inne, doraźne działania, mające na celu zabezpieczenie życia i zdrowia mieszkańców terenów wokół huty - dodaje.

    Przypomnijmy, że decyzje i działania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach podyktowane zostały m.in. protestami mieszkańców naszego miasta, a w szczególności dzielnicy Strzemieszyce. To właśnie oni zasłynęli w Polsce skuteczną walką o to, by do spalarni Sarpi nie trafiły 72 tony toksycznych odpadów z Salwadoru.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zapylenie

      Sija (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      To dlatego kiedy mieszkalam w DG nie mialam niedoborow zelza :) A smialam sie z tego mieszkajac nad morzem, ze ojciec hutnik na emeryturze i zelaza mi zabraklo a tu prosze, rzeczywiscie jest ono w...rozwiń całość

      To dlatego kiedy mieszkalam w DG nie mialam niedoborow zelza :) A smialam sie z tego mieszkajac nad morzem, ze ojciec hutnik na emeryturze i zelaza mi zabraklo a tu prosze, rzeczywiscie jest ono w powietrzu :)zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama