Tomasz Podgórski z Piasta Gliwice: Apetyty były większe, ale...

    Tomasz Podgórski z Piasta Gliwice: Apetyty były większe, ale bez dramatu [WYWIAD]

    Tomasz Podgórski

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Podgórski podkreśla, że ważny będzie początek rundy finałowej
    1/2
    przejdź do galerii

    Podgórski podkreśla, że ważny będzie początek rundy finałowej ©Arkadiusz Gola/Dziennik Zachodni

    Kapitan Piasta Gliwice Tomasz Podgórski ocenia grę swej drużyny w rundzie zasadniczej i stawia na Lecha Poznań w walce o mistrzostwo.
    Po sześciu meczach z rzędu przegranych na wyjazdach pokonaliście Górnika w Łęcznej 2:1, na dodatek Kamil Wilczek został samodzielnym liderem strzelców.
    Fajnie, że runda tak dobrze się dla nas skończyła. Już w ostatnich pięciu meczach prezentowaliśmy się nieźle, ale z początku, za trenera Latala, brakowało nam skuteczności, poukładania, szczęścia. Z każdym meczem jesteśmy coraz bardziej zdyscyplinowani, tracimy mniej bramek, no i z przodu coś wpada, za sprawą Kamila czy innych zawodników.


    Jak pan ocenia wasz wynik?
    Apetyty po przedłużonej rundzie jesiennej mieliśmy na pierwszą ósemkę. Zgromadziliśmy fajną liczbę punktów, dlatego wierzyliśmy, że odpalimy też od razu na początku rundy rewanżowej. Stało się inaczej, jednak walczyliśmy o grupę mistrzowską, ale dwie kolejki za późno zaczęliśmy punktować. Nie jesteśmy zadowoleni z miejsca, które zajęliśmy, z drugiej strony nikt nie dramatyzuje. Można nam wystawić ocenę między 3 plus a 4 minus.

    Jakie momenty w tych 30. kolejkach zapadły w pana pamięć?
    Mieliśmy kilka takich momentów - przełamanie się i wygrana z Lechem Poznań, któremu w ekstraklasie nie umieliśmy nawet bramki strzelić, zwycięstwo z Legią Warszawa, mecze z Górnikiem, czyli wygrana w Zabrzu i remis na Okrzei. Jednak z podsumowaniami czekamy do ostatniej kolejki.

    Jakie stawiacie sobie teraz cele?
    Już myślimy o tej rundzie, bo przecież jeszcze się nie utrzymaliśmy. Mamy przed sobą siedem "finałów", arcyważnych spotkań. Będziemy robić wszystko, aby już w pierwszych spotkaniach rozwiać wszelkie wątpliwości co do utrzymania. Myślimy o każdym kolejnym meczu, każdy będzie o "sześć" punktów. Przegrywając jedno spotkanie można się znaleźć pod kreską. Myślimy o meczu z Łęczną. Nie możemy podchodzić tak, że po wygranej u nich, u nas będzie lekko i przyjemnie. To może być zgubne myślenie.

    Co pan myśli o podziale punktów?
    Już wiele się na ten temat mówiło, to już nie jest czas, aby dalej to komentować. Pozytyw jest taki, że jest więcej meczów, a piłkarz zawsze woli rozgrywać mecze, a nie tylko trenować. Ciekawe jest też to, że zespoły, które słabiej się prezentowały, mają dodatkową szansę na utrzymanie, a te z niższych miejsc w górnej "8", na europejskie puchary.

    Kto będzie mistrzem, kto spadnie?
    Myślę, że mistrzem będzie Lech. Typować spadkowiczów nie chcę, bo sami jesteśmy w gronie zagrożonych.

    Rozmawiał: Tomasz Kuczyński


    *Gran Turismo Slovakia 2015. Najdroższe samochody świata w Katowicach ZDJĘCIA
    *Gdzie jest burza? Gwałtowny deszcz i grad [MAPA BURZOWA POLSKI ONLINE, RADAR BURZOWY]
    *Matura 2015 bez tajemnic: PYTANIA + ARKUSZE + ODPOWIEDZI
    *Potężny wstrząs w kopalni odczuwalny na Śląsku i Zagłębiu: Akcja ratunkowa trwa
    *Nowe becikowe: 1 tys. zł przez 12 miesięcy ZASADY + DOKUMENTY
    *Śląsk Plus. Zobacz nowe wydanie interaktywnego tygodnika o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama