Upieramy się przy wcześniejszych emeryturach dla nauczycieli...

    Upieramy się przy wcześniejszych emeryturach dla nauczycieli

    Katarzyna Piotrowiak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Z Kazimierzem Piekarzem, prezesem śląskiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego w Katowicach, rozmawia Katarzyna Piotrowiak
    Rząd wycofuje z negocjacji ze związkami projekty nowelizacji ustawy o systemie oświaty i Karty Nauczyciela. Dlaczego nie będziecie rozmawiać o propozycji podwyższenia nauczycielom pensum z 18 na 22 godzin?

    Od 30 maja tego roku toczą się rozmowy w sprawie podwyższenia zarobków, utrzymania możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę oraz pensum dydaktycznego. Tymczasem w połowie wakacji rząd nagle wprowadza do konsultacji dwie nowelizacje najważniejszych ustaw oświatowych, z których wynika, że zamierza wprowadzić kolejne, bardzo niebezpieczne dla oświaty zmiany. Uznaliśmy więc, że nasze negocjacje powinny dotyczyć tylko tych spraw, które do tej pory omawialiśmy, co jak wiemy wcale nie oznacza, że rząd rezygnuje ze swoich planów. Rozmowy w tej sprawie zostały tylko przesunięte w czasie.

    Dlaczego te dwa rządowe projekty są pana zdaniem niebezpieczne?

    Po pierwsze, rząd proponuje, aby samorządy mogły zwiększyć pensum dydaktyczne nauczycieli o 4 godziny w ramach dotychczasowego wynagrodzenia, co w konsekwencji może doprowadzić do zwolnienia nawet 100 tys. pracowników.

    Po drugie proponuje się przesunięcie szeregu uprawnień z nadzoru pedagogicznego na rzecz samorządów, które będą mogły decydować nawet o programach nauczania. Poza tym rząd chcąc przyciągnąć do pracy w szkole młodych nauczycieli, oferuje stażystom 389 zł podwyżki kosztem nauczyciela dyplomowanego, który ma dostać tylko 59 zł, chociaż posiada wyższe kwalifikacje.
    Związki chcą, żeby ta podwyżka wyniosła 50 proc. średniej krajowej.

    Nasza propozycja płacowa to 389 zł podwyżki dla stażysty, 704 zł dla kontraktowego, 799 zł dla mianowanego i 860 dla nauczyciela dyplomowanego.

    Czy coś udało wam się wynegocjować, bo mam wrażenie, że negocjacje stoją w miejscu?

    Na razie wielkiego postępu nie odnotowano. Jedyna sprawa jaką udało się wycofać, to zapis
    dotyczący opiniowania regulaminu wynagrodzenia. W praktyce związek wyrażałby swoją opinię a druga strona i tak przyjęłaby wariant, jaki by jej odpowiadał.

    Uzgadnianie regulaminu, to już inna sprawa. Jedna i druga strona muszą wyrazić zgodę, co jak zwykle
    bywa trudniejsze.

    Może związki zbyt wiele oczekują? Może należałoby z czegoś zrezygnować, na przykład z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę?

    Wszystkie argumenty strony rządowej zostały podważone. Dane ZUS nie potwierdzają, żeby nauczyciele nagminnie korzystali z art. 88, uprawniającego ich po 30 latach pracy do przejścia na emeryturę. Według ekspertyz Zespołu Medycyny Pracy oraz Centralnego Instytutu Pracy, zawód nauczyciela nadal jest zaliczany do zawodów o szczególnym charakterze. Analizy wciąż pokazują, że jest on narażony na określone obciążenia psychofizyczne, które kwalifikują go do emerytury pomostowej. Upieramy się, żeby pozostawić te uprawnienia, ponieważ jest to korzystne nie tylko dla samych pracowników, ale również dla poziomu kształcenia i wychowania. Sądzę jednak, że niemal każdy pedagog będzie chciał pracować jak najdłużej, żeby mieć jak najwyższą emeryturę.

    Skąd pan to może wiedzieć?

    Według symulacji wykonanej przez ZUS na nauczycielu urodzonym w 1963 roku, okazuje się, że gdyby teraz skorzystał z art. 88, jego emerytura wyniosłaby 32,6 proc. dotychczasowej płacy. Dlatego najlepiej jest podwyższyć pensje, a zniknie problem wcześniejszych emerytur, ponieważ nikomu się nie będzie opłacało z takiego uprawnienia skorzystać. Ale, żeby to zrobić, trzeba więcej pieniędzy przeznaczyć na oświatę.

    Nie ma pieniędzy, nie będzie podwyżek.

    To dziwne, bo z każdym rokiem w roczniku statystycznym GUS podaje się, że dochód narodowy rośnie. W tym roku może nie będzie 6 proc. wzrostu, ale 4 proc. to nadal dużo. Pozostaje więc sprawa priorytetów. Jeśli najważniejszym będzie nasza obecność wojskowa w Iraku czy w Afganistanie, to zabraknie pieniędzy na edukację. Nadal nie ma systemowego rozwiązania i nowego spojrzenia na budżet państwa. W innych krajach już się z tym uporali. W krajach OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju skupiająca kraje Europy, Ameryki Północnej, Japonię i Australię) na edukację, przeznacza się od 4 do 8 proc. PKB, podczas gdy u nas ten wskaźnik nie przekracza 2,3 proc. PKB i z każdym rokiem maleje.

    Przypominam panu, że oświata zawsze była niedofinansowana.

    Ale nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji politycznej. Jesteśmy w końcu członkiem wspólnoty europejskiej, w której liczy się kapitał ludzki, albo bogactwa naturalne. Tego ostatniego nie mamy, musimy więc inwestować w kapitał ludzki.

    Związki negocjują w imieniu wszystkich nauczycieli. Czy są z was zadowoleni?

    Jeszcze nigdy nie czuliśmy na plecach tak gorącego oddechu pracowników oświaty. Nacisk jest spory, oczekiwania duże. Każde ewentualne ustępstwa są nerwowo odbierane, ponieważ to środowisko jest mocno sfrustrowane, z jednej strony dużymi wymaganiami, a z drugiej marną gratyfikacją. Między jednym i drugim jest zbyt duża rozbieżność. Mam wrażenie, że żadnego innego zawodu nie poddawano takiej kontroli i ocenie publicznej, jak zawodu nauczyciela.

    Zapowiadaliście strajk na 1 września, a będzie manifestacja?

    Skromna manifestacja, która będzie się składała z delegacji każdego okręgu. Chcemy zasygnalizować, że jeśli rząd nie dokona zmian w swoim myśleniu o oświacie, grozi to wznowieniem sporu zbiorowego , tylko już nie jednodniowego, jak to miało miejsce 27 maja. Oczekujemy od rządu bardziej zdecydowanych zmian, bo póki co te kroczki są maleńkie. Przydałaby się radykalna zmiana.

    Kazimierz Piekarz, prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego, 30 lat pracuje w oświacie. Z wykształcenia jest historykiem

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo