Ważne
    Wojna w Syrii "w decydującej fazie". Światowe mocarstwa...

    Wojna w Syrii "w decydującej fazie". Światowe mocarstwa zastanawiają się nad przyszością kraju

    The Times, oprac. Aleksandra Gersz AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jak podaje "The Times", zdaniem liderów państw zagranicznych konflikt w Syrii znajduje się w decydującej fazie i z tego powodu niezbędna jest rzetelna dyskusja o przyszłości kraju po klęsce syryjskiego dyktatora. Wojna w Syrii trwa już od czterech lat i obecnie toczy się pomiędzy aż trzema stronami: oddziałami rządowymi, umiarkowaną opozycją a ekstremistycznymi bojówkami, między innymi Państwa Islamskiego (ISIS).
    Seria porażek Assada w ostatnich tygodniach wskazuje, że jego wojsko jest coraz słabsze i rozdrobnione, a przewaga sił opozycyjnych na południu kraju może sugerować, że dyktator może zostać obalony. Krytyczna sytuacja prezydenta Syrii zmusiła go między innymi do podjęcia takich kroków, jak umocnienie szyickiego Hezbollahu, który oprócz Syrii popiera i finansuje Iran.

    Po stronie Assada opowiada się Kreml, który, tak jak Teheran, jest sojusznikiem Syrii. Stanowisko to podkreślił jeszcze we wtorek rosyjski minister spraw wewnętrznych Siergiej Ławrow, który spotkał się w Soczi z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym. Według "The Times", Kreml wciąż popiera Assada i nie udało się dojść do porozumienia w kwestii podjęcia ewentualnych kroków, mających zapewnić stabilizację polityczną w Syrii po jego klęsce. Jak wynika ze źródeł wywiadu, sojusznicy reżimu zapowiedzieli, że będą starać się nie doprowadzić do upadku rządu Assada. Jednak w najbliższym czasie amerykańsko-rosyjskie rozmowy na ten temat mają być wznowione. - Sekretarz Kerry i minister Ławrow będą ze zwiększoną intensywnością kontynuować rozmowy w nadchodzących tygodniach. Celem dyskusji będzie umożliwienie realnej zmiany politycznej w Syrii - powiedział oficjel z Departamentu Stanu w Waszyngtonie. Jak podkreśla "The Times", według źródeł rządowych USA Assad w razie klęski najprawdopodobniej zbiegnie do Teheranu lub Moskwy, które "miałyby zadecydować czy dalej popierać przywódcę".

    Obawy administracji Baracka Obamy wciąż budzą jednak kwestie kształtu przyszłego rządu Syrii oraz stabilności w kraju po upadku reżimu. Zagrożeniem jest Państwo Islamskie, którego kalifat został utworzony na syryjskich i irackich terytoriach. - Alternatywą dla Assada nie jest ISIS, a alternatywną dla ISIS nie jest Assad - dodał anonimowy przedstawiciel Departamentu Stanu cytowany przez "Timesa". W kwestię konfliktu w Syrii zaangażowana jest też Wielka Brytania, której rząd także jest nieufny odnośnie do przyszłości państwa. - Nawet jeśli wrogim frakcjom uda się uformować kruchy sojusz, pewne jest, że jakaś wroga siła w końcu zacznie dążyć do przejęcia kontroli nad krajem - stwierdził anonimowo oficjel brytyjskiej administracji. Jak zaznacza "The Times", w Syrii cały czas silne są grupy dżihadystów Oprócz ISIS na terenie państwa grasują bojówki odłamu Al-Kaidy - al-Nusry - na północy oraz sunnicka grupa Ahrar al-Shram.

    "The Times" wskazuje także, że obawy zagranicznych liderów budzi także możliwość użycia przez Assada broni chemicznej w przypadku odsunięcia go od władzy. Wskazują na to ślady substancji sarin i XV znalezione w wojskowym ośrodku badawczym w Syrii. Produkcja broni chemicznej jest niezgodna z porozumieniem z Zachodem podpisanym w Damaszku w 2013 roku. Zgodnie z nim wszystkie bojowe środki chemiczne są nielegalne i powinny zostać natychmiastowo zlikwidowane.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Syjoniści precz!

      AntySyjonista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ISIS good, Assad be. Syjonistyczna propaganda.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      atak na Asada błędem USA

      Igor Wojtczak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Za który zapłaci Europa mając pod bokiem kalifat.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      JAKICH SIŁ OPOZYCYJNYCH!!!

      wojna.INFO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      JAKICH SIŁ OPOZYCYJNYCH!!!
      To są wspierane przez USA i UE siły ISIS!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama