Nowe, do remontu

    Nowe, do remontu

    Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nie minął jeszcze miesiąc od wybudowania ponad 800-metrowego odcinka ekranów dźwiękochłonnych, po stronie zachodniej alei Wojska Polskiego na Rakowie a już trzeba je remontować.
    Bezmyślni barbarzyńcy zniszczyli lub uszkodzili kilkadziesiąt metrów osłon przed hałasem. Ekrany są rozbite, spalone, porysowane.

    Do inwestycji, która kosztowała prawie 6,6 miliona złotych trzeba będzie dołożyć kilkadziesiąt tysięcy złotych.

    - To się w głowie nie mieści - mówi Tadeusz Suleja, mieszkaniec osiedla przy al. Wojska Polskiego. - Tylko durnie mogli coś takiego zrobić. Od wielu lat czekaliśmy na osłonę przed hałasem. I kiedy już jest, to ją zniszczyli. Chyba trzeba będzie wystawiać straż obywatelską, żeby nie było dalszej dewastacji ekranów.

    We wrześniu będzie budowany kolejny odcinek ekranów, po wschodniej stronie alei Wojska Polskiego. Nie będzie wtedy efektu powrotnej fali dźwięku odbitego od ekranu zachodniego i uderzającego w osiedla położone po wschodniej stronie.

    Teraz na efekt odbicia hałasu narzekają lokatorzy bloków położonych po tej stronie.

    - Dla nas jest gorzej niż było - twierdzi Joanna Ziarska, mieszkająca w bloku po wschodniej stronie al. Wojska Polskiego. - Teraz hałas uderza w nas ze zdwojoną siłą. Szczególnie narzekają lokatorzy najwyższych pięter. Twierdzą, że dźwięk unosi się wysoko i atakuje ich mieszkania.

    W planach budowy ekranów dźwiękochłonnych była instalacja także na środku drogi, między pasami ruchu trochę niższych barier, niż te, które stoją przy krawędzi jezdni i mają po 6 metrów wysokości. Tego pomysłu nie zrealizowano, ale też nie zarzucono. Miasto ma gotową dokumentację i pieniądze na budowę barier po wschodniej stronie. Gdyby miasto czekało na fundusze obiecane przez ministerstwo infrastruktury nie byłoby nawet kilku metrów ekranów. Częstochowa znalazła się na liście rezerwowej ministerstwa. Kłopoty zaczęły się gdy ministerstwo infrastruktury w poprzednim rządzie zaczęło się dzielić. Resort był zajęty tworzeniem nowego ministerstwa gospodarki morskiej. Rząd się zmienił, ale Częstochowa pieniędzy nie dostała. A jest do wzięcia 10 milionów złotych z funduszów unijnych. Gmina wydaje więc swoje pieniądze, bo mieszkańcy bloków przy al. Wojska Polskiego, która jest częścią trasy DK1 już tracą nerwy i słuch.

    Niestety nie będą mieli ekranów dźwiękochłonnych mieszkańcy ulicy Sosnowej, która graniczy z Al. Wojska Polskiego. Z powodów technicznych ich postawienie w tym miejscu jest niemożliwe. A hałas mają taki sam.


    Tracą słuch



    W alei Wojska Polskiego przekroczone są normy poziomu hałasu.

    Tym odcinkiem trasy DK1 przejeżdża około 28 tysięcy samochodów na dobę. Pomiary przeprowadzono w tym roku w 93 punktach. Natężenie dźwięku nie spada tam poniżej 78 dB, w godzinach szczytu poziom maksymalny zbliża się do 98 dB. Dla przeciętnego, zdrowego człowieka hałas staje się uciążliwy i niebezpieczny dla zdrowia przekraczając 70-80 dB. Zbyt długie i częste przebywanie w otoczeniu o natężeniu hałasu powyżej 85 dB przytępia słuch. Ponad 100 decybeli wywołuje odczuwalny ból i zwykle powoduje trwałe uszkodzenie słuchu. Poziom progowy hałasu drogowego, po przekroczeniu którego narażeni jesteśmy na utratę zdrowia wynosi 75 dB w dzień i 70 w nocy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama