Ważne
    Rybnik – nowoczesne miasto, które wykorzystało ponad dwie...

    Rybnik – nowoczesne miasto, które wykorzystało ponad dwie dekady wolności  

    Artykuł sponsorowany

    Aktualizacja:

    Rybnik – nowoczesne miasto, które wykorzystało ponad dwie dekady wolności  
    1/8
    przejdź do galerii
    Na obrzeżach miasta, w dzielnicy Orzepowice, stał gigantyczny, niewykończony gmach szpitala. Nie było kanalizacji, a drogi dojazdowe do miasta przypominały osiedlowe uliczki. Właśnie tak wyglądał Rybnik w maju 1990 roku, kiedy mieszkańcy regionu, po raz pierwszy poszli do urn wyborczych, by wybrać swoich przedstawicieli w samorządzie. Lista zadań do wykonania dla ówczesnych samorządowców zdawała się nie mieć końca. Miasto potrzebowało wielu inwestycji, mądrych ludzi i pomysłów, by mogło się rozwinąć, stać się miejscem na europejskim poziomie, przyjaznym mieszkańcom, przedsiębiorcom. I to się udało. Na przestrzeni ostatnich 25 lat Rybnik przeszedł niezwykłą metamorfozę. Dziś jest centrum skupiającej około 650 tysięcy mieszkańców aglomeracji.
    - Pierwszym wolnym wyborom w naszym mieście towarzyszyły ogromne emocje. Startowali ludzie, którzy wcześniej, tak jak ja, z samorządem nie mieli wiele wspólnego. To była decyzja spontaniczna. Pamiętam, że Komitet Obywatelski organizował wiele spotkań z mieszkańcami. Wówczas rybniczanie, inaczej niż dziś, nie przychodzili pytać, jaki mamy pomysł na miasto, oni po prostu chcieli zmian. Wcześniej ludzie chodzili na wybory tylko po to, by głosować, teraz w końcu mogli wybierać – wspomina Krystyna Stokłosa, radna z Rybnika, która w pierwszym wolnym, rybnickim samorządzie także zasiadała.

    Rybnicki samorząd u progu swego działania stanął przed ogromnym wyzwaniem. W Orzepowicach na dokończenie czekał gmach szpitala, na Nowinach-olbrzymi budynek dzisiejszego Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych. – Ówczesny prezydent Rybnika Józef Makosz co rusz jeździł do Warszawy, do kolejnych ministerstw, by załatwić dotacje na poszczególne inwestycje. My, jako samorząd się do nich dokładaliśmy. W ten sposób udało się między innymi wyremontować zabytkowy zamek, który do dzisiejszego dnia jest siedzibą sądu – mówi Krystyna Stokłosa. 

    Józef Makosz, pierwszy prezydent Rybnika po 1989 roku na kartach historii  miasta zapisał się złotymi zgłoskami. To on zapoczątkował etap budowy rond na miejskich skrzyżowaniach, z których dziś Rybnik słynie w całej Polsce. Misję poprawiania miasta kontynuował w kolejnych latach Adam Fudali, który miastem rządził przez ostatnich 16 lat. To on zapoczątkował remonty dróg wylotowych z miasta, dokończył inwestycję stulecia, czyli budowę kanalizacji sanitarnej.  Przez dwie ostatnie dekady Rybnik chętnie i często sięgał po wszelakie zewnętrzne dotacje. Dzięki nim udało się zmodernizować halę widowiskowo-sportową w Rybniku-Boguszowicach, położyć kilkaset kilometrów rur kanalizacyjnych, odnowić symbol Rybnika – czyli miejscową Bazylikę.  

    Miasto chwali się dziś pięknym rynkiem, zrewitalizowanym deptakiem, nowoczesnym kąpieliskiem „Ruda” i jedynym w Polsce kampusem, który powstał na bazie gmachów dawnego szpitala przy ulicy Rudzkiej. Wszystkie te miejsca robią wrażenie. Rybnik jest także jednym z niewielu Śląskich miast, które w ostatnich latach zwiększyło swój stan posiadania. Chęć życia właśnie w strukturach miasta przyjaznego mieszkańcom w 2000 roku wyrazili mieszkańcy Ochojca, który to od 1 stycznia 2001 roku stał się 27 dzielnicą miasta. – Pamiętam, że sam będąc młodym rybniczaninem, na początku lat 90. byłem przekonany o wielkości tego miasta. W podmiejskich dzielnicach często słyszy się: jedziemy do miasta. Nad poczuciem, że wszyscy jesteśmy rybniczanami, musimy jeszcze popracować – mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.

    – Mimo że w tym okresie 25 lat udało się wybudować wiele ważnych inwestycji, wciąż musimy uzmysławiać mieszkańcom, że to oni są najważniejszą częścią tkanki miejskiej, że nie są dodatkiem do infrastruktury, tylko esencją tego miasta – dodaje. 
    Stąd też coraz głośniej w Rybniku słychać głos członków rad dzielnic, a część miejskich pieniędzy oddaje się w dyspozycję mieszkańcom w ramach tzw. budżetu obywatelskiego.  - Któż ma lepiej wiedzieć, czego mieszkańcom potrzeba niż sami mieszkańcy –  podkreśla prezydent Kuczera.

    Jednakże scalenie społeczności lokalnej, przekonanie o tym, że głos mieszkańców jest ważny, to nie jedyne wyzwanie, jakie wciąż stoi przed włodarzami Rybnika. Rybnik na przestrzeni ostatnich dwóch dekad przeszedł głęboką metamorfozę. Nie jest już miastem typowo górniczym, choć dwie kopalnie wciąż w jego strukturach funkcjonują.  

    – Wciąż musimy szukać pomysłu na miasto, w sensie oferty. Nie będziemy na pewno miastem tak bardzo górniczym jak w latach 90. Trzeba dziś szukać równowagi między przemysłem górniczym, a innymi branżami. Stawiamy po części na rekreację, tereny zielone, ścieżki rowerowe, wszystko to co mamy wokół nas.  Ważnym pomysłem jest rybnickie morze – to jest miernik wykorzystywania istniejącego dobra, miernik perspektyw tego miasta i w tym zakresie mamy jeszcze pole do popisu. Symbolem jest także kopalnia Ignacy w Rybniku-Niewiadomiu, której nadajemy właśnie zupełnie nową rolę, nowe znaczenie – podkreśla prezydent Kuczera. 

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama