Ekstraklasa: Zawisza Bydgoszcz - Piast Gliwice 0:0. Jest...

    Ekstraklasa: Zawisza Bydgoszcz - Piast Gliwice 0:0. Jest utrzymanie [RELACJA, OPINIE]

    TOK

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ekstraklasa: Zawisza Bydgoszcz - Piast Gliwice 0:0. Jest utrzymanie [RELACJA, OPINIE]

    ©Gazeta Pomorska

    Piast Gliwice zremisował w Bydgoszczy z Zawiszą 0:0 i zdobył punkt, który był potrzebny do utrzymania w ekstraklasie.
    Ekstraklasa: Zawisza Bydgoszcz - Piast Gliwice 0:0. Jest utrzymanie [RELACJA, OPINIE]

    ©Gazeta Pomorska

    Cel Piasta był jasny i oczywisty – zdobyć jeden punkt, aby zapewnić już sobie utrzymanie w ekstraklasie. Ten punkt uciekł gliwiczanom w poprzedniej kolejce w Kielcach, kiedy stracili bramkę w doliczonym czasie i przegrali 1:2. Wczoraj udało się zremisować z w Bydgoszczy, dzięki czemu Piast w następnym sezonie nadal będzie grał w ekstraklasie!

    Goście musieli sobie radzić bez lidera strzelców ekstraklasy, kontuzjowanego Kamila Wilczka.
    Na dodatek kontuzje wykluczyły Rubena Jurado, Sasę Żivca i Radosława Mu-rawskiego. Piast zagrał więc z przodu z trzema ofensywnie nastawionymi Bartoszem Szeligą, Gerardem Badią i Łukaszem Hanzelem, ale z tyłu z pięcioma obrońcami.

    Ta taktyka spowodowała, że Zawisza nie był w stanie do przerwy nic wskórać, oddając tylko dwa niezbyt groźne strzały z dystansu. Podopieczni trenera Radoslava Latala próbowali zagrozić bramce gospodarzy. Były okazje (na przykład Szeligi w 41. minucie), ale ogólnie mecz w Bydgoszczy do przerwy był senny. W 43. min. gospodarze stracili kontuzjowanego Andre Micaela, którego zastąpił Łukasz Nawotczyński.

    – Za wolno gramy piłką, Piast spokojnie się przesuwa, u nas jest za mało ruchu – oceniał w przerwie przed kamerą Canal+ Kamil Drygas z Zawiszy.

    – Gramy nietypowo ustawieni, na trzech środkowych obrońców i dobrze nam to wychodzi – stwierdził Adrian Klepczyński, który wystąpił tym razem na lewej obronie Piasta.

    Mimo tych zasieków w 61. minucie Zawisza powinien prowadzić – Bartłomiej Pawłowski wyłożył piłkę na drugi metr, a Micael Silva, czyli Mica, z tej odległości nie skierował jej do pustej bramki (przeleciała obok słupka). Kilka minut później Portugalczyk zatrudnił Jakuba Szmatułę, który poradził sobie z trudnym strzałem.

    Im bliżej końca, tym irytacja kibiców na stadionie w Bydgoszczy była większa. Denerwował się też trener gospodarzy Mariusz Rumak, widząc, że jego podopieczni nie mogą znaleźć sposobu na broniącego się Piasta.

    Ostatnie minuty w wykonaniu gliwickiej drużyny wyglądały jak obrona Częstochowy. A jak się udało już przejść połowę, to zaczynało się typowe kradnięcie czasu. Było ono kontynuowane w doliczonych minutach, kiedy Piast przeprowadził dwie zmiany.

    Po ostatnim gwizdku piłkarze z Gliwic nie kryli radości, triumfował też czeski trener Radoslav Latal, który został ściągnięty na Okrzei za Hiszpana Angela Pereza Garcię, co wtedy nie za bardzo spodobało się kibicom...

    Opinia trenera Radoslava Latala

    Przyjechaliśmy tutaj z kłopotami kadrowymi. Zabrakło nam czterech zawodników świadczących o naszej sile w ofensywie - Sasy Ziveca, Kamila Wilczka, Wojciecha Kędziory i Rubena Jurado. Musieliśmy zmienić nasze ustawienie z 3-4-3. Chcieliśmy zagrać jak najlepiej w defensywie i atakować z kontry. W pierwszej połowie zagraliśmy w defensywie niemal bezbłędnie, ale kontry niestety już nam nie wychodziły. W drugiej połowie popełniliśmy dwa błędy, po których mogliśmy stracić bramkę, ale mimo to defensywa spisywała się bardzo dobrze.

    - Jestem bardzo zadowolony z zawodników, którzy przyjechali do Bydgoszczy walczyć o utrzymanie i to im się udało. Bardzo im dziękuję za postawę w dzisiejszym meczu. Cieszę się, że ze spokojem możemy podejść do następnego spotkania z Cracovią.



    Zawisza Bydgoszcz - Piast Gliwice 0:0

    Zawisza: Sandomierski - Wójcicki, Micael (43. Nawotczyński), Marić, Ziajka - Pawłowski, Majewskij, Drygas, Mica,. Alvarinho - Barisić (73. Świerczok).

    Piast: Szmatuła - Mokwa, Osyra, Horvath, Hebert, Klepczyński - Hanzel (90+3. Podgórski), Martínez, Vassiljev, Badía (79. Moskwik) - Szeliga (90+1. Dytko).

    Żółta kartka: Moskwik.

    Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
    Widzów: 3322.


    *Tragedia na drodze. Kierowca busa wjechał w rowerzystów. Matka i córka nie żyją
    *Tak wygląda certyfikowany dom pasywny w Bielsku-Białej. Ogrzewanie to tylko 400 zł rocznie
    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Ostatnia tona węgla w Sosnowcu. Górnicy żegnają kopalnię Kazimierz-Juliusz ZDJĘCIA + WIDEO
    *Śląsk Plus. Górny Śląsk jest piękny ZDJĘCIA INTERAKTYWNE

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama