Katowicki ogródek ma pójść na przetarg. Ale nie wiadomo, na...

    Katowicki ogródek ma pójść na przetarg. Ale nie wiadomo, na jaki cel

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Nim powstał tu zadbany ogródek, było tu śmietnisko na nieużytkach - mówi Krystian Kostyra

    Nim powstał tu zadbany ogródek, było tu śmietnisko na nieużytkach - mówi Krystian Kostyra ©Tomasz Borówka

    Co to znaczy, że działka ma być oddana w stanie pierwotnym? Czy mam tu wyciąć drzewa, położyć zardzewiałe szyny kolejki wąskotorowej i zwieźć wszystkie śmieci z okolicy? - pyta Krystian Kostyra z Katowic, którego rodzina od 33 lat dzierżawi od miasta niewielką działkę. Nieoczekiwanie miasto zażądało jej zwrotu, choć ten kawałek ziemi to już dziś dla nich miejsce rodzinne i sentymentalne, z którym są związani od 1977 roku.
    Nim powstał tu zadbany ogródek, było tu śmietnisko na nieużytkach - mówi Krystian Kostyra

    Nim powstał tu zadbany ogródek, było tu śmietnisko na nieużytkach - mówi Krystian Kostyra ©Tomasz Borówka

    Właśnie wtedy Ewald Lisoń z Katowic zakasał rękawy i byłe torowisko kolejki przekształcił w ogródek. Pracował z pasją i niemałym trudem. Teraz urzędnicy miejscy mówią, że ma się wynieść z tego skrawka ziemi dzierżawionego przez 33 lata, lub stanąć do przetargu i wykupić go. Skąd ta zmiana? Sąsiad Lisonia chce mieć ten zagospodarowany ogródek i władza miejska idzie mu na rękę.
    Niedużo jest tej ziemi - 183 m kw., ale drzewa są okazałe, bo Lisoń użytkował teren zgodnie z umową dzierżawy.
    Jego spadkobiercy dostali jednak wypowiedzenie umowy - w dodatku bez uzasadnienia - podpisane przez ówczesnego wiceprezydenta Katowic Józefa Kocurka oraz zastępcę naczelnika Wydziału Geodezji i Gospodarki Mieniem - Janinę Krzysteczko.

    Zgodnie z umową zawartą w 1977 r., wypowiedzenie może nastąpić "tylko w przypadku realizowanej inwestycji gospodarki uspołecznionej", a dobro sąsiada to nie jest dobro uspołecznione.
    Janina Krzysteczko pisze, że dzierżawca ma przekazać nieruchomość "po poprzednim uporządkowaniu przedmiotu dzierżawy oraz usunięciu nakładów poczynionych na przedmiotowej nieruchomości".

    - Mam teraz wyciąć te drzewa, wstawić w ziemię szyny kolejki wąskotorowej i zwieźć wszystkie śmieci z okolicy? Bo przecież w takim stanie była ta działka zanim moi krewni ją przejęli w dzierżawę - mówi Krystian Kostyra, spadkobierca nieruchomości.

    Pani Krzysteczko to dobra znajoma sąsiadów Kostyry. - Ta znajomość nie miała wpływu na decyzję o wypowiedzeniu dzierżawy - twierdzi Jakub Jarząbek, rzecznik katowickiego magistratu. Ale też nie uzasadnia swoich twierdzeń.

    Jeśli Kostyra chce zachować działkę, musi stanąć do przetargu i wygrać go z sąsiadem, który patrzy na jego zagospodarowany ogródek zawistnym okiem; też by taki chciał mieć. Prezydent Katowic Piotr Uszok odpowiada, że jest bez wyjścia. Jeśli zainteresowanie tą samą nieruchomością wykazuje więcej osób, musi ogłosić przetarg na jej sprzedaż. Więc niby wszystko w porządku, ale gdzie jest zaufanie do władzy?

    Wypowiedzenie umowy dzierżawy powinno się odbyć zgodnie z przepisami



    Jerzy Feliks, adwokat
    Warto pamiętać, że właścicielowi terenu służy prawo do swobodnego nim dysponowania. Jedynymi ograniczeniami tego prawa mogą być ogólnie obowiązujące regulacje, zawarte w Kodeksie cywilnym lub innych ustawach szczególnych, względnie wynikające z zapisów w umowach zawartych pomiędzy właścicielem a - na przykład - dzierżawcą.

    W tej sprawie strony umówiły się w aneksie do umowy dzierżawy z 1977 roku, że "Z zachowaniem przepisów Kodeksu cywilnego wypowiedzenie umowy dzierżawnej nastąpi tylko w wypadku realizacji inwestycji gospodarki uspołecznionej". Sformułowaniu "inwestycja gospodarki uspołecznionej" odpowiada w aktualnym porządku prawnym pojęcie "cel publiczny" (określone m.in. w Ustawie o gospodarce nieruchomościami z 21.08.1997 roku. Artykuł 6 tej ustawy wylicza, jakie przedsięwzięcia są celami publicznymi).

    W wypowiedzeniu umowy dzierżawy zgodnie z art. 694 kc w związku z art. 673 § 3 kc obowiązkiem Urzędu Miasta było uzasadnienie tego wypowiedzenia przez między innymi wskazanie, na jaki cel publiczny zamierza przeznaczyć grunt, co wynika wprost z treści art. 8 Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Dzierżawca musi bowiem mieć wiedzę o prawdziwych powodach wypowiedzenia umowy, a co za tym idzie - możliwość obrony przed woluntarystyczną decyzją Urzędu Miasta.
    Ewentualne zbycie nieruchomości musi odbyć się w trybie przetargowym.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama