Nowy Piast trenera Radoslava Latala na 70. urodziny klubu z...

    Nowy Piast trenera Radoslava Latala na 70. urodziny klubu z ulicy Okrzei

    Tomasz Kuczyński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    45-letni Radoslav Latal przed Piastem prowdził MFK Koszyce, Banik Ostrawa, Banik Sokolov, SFC Opawa i MFK Frydek-Mistek
    1/2
    przejdź do galerii

    45-letni Radoslav Latal przed Piastem prowdził MFK Koszyce, Banik Ostrawa, Banik Sokolov, SFC Opawa i MFK Frydek-Mistek ©Lucyna Nenow

    Czeski szkoleniowiec zostaje w Gliwicach na rok. Jeśli awansuje do "8", umowa będzie przedłużona
    Radoslav Latal był do tej pory znany w Polsce z gry w reprezentacji Czech, z którą podczas mistrzostw Europy w 1996 roku wywalczył srebrny medal. W sezonie 1996/1997 w barwach Schalke 04 Gelsenkirchen zdobył Puchar UEFA. Od marca jest trenerem Piasta Gliwice, z którym związał się na następny sezon. Gliwicka drużyna przechodzi kadrową rewolucję, a kibice będą mogli zobaczyć nowych piłkarzy w niedzielę podczas turnieju będącego jednym z punktów obchodów 70-lecia klubu.

    Zmiany, zmiany, zmiany

    - Zostaję w Gliwicach na rok. Umowa jest taka, że jeśli następny sezon zakończymy w pierwszej ósemce, to kontrakt będzie przedłużony na kolejne 12 miesięcy - wyjaśnia trener Latal.


    Czeski szkoleniowiec ma teraz wiele pracy, ponieważ musi praktycznie od nowa poskładać zespół Piasta.

    - Robimy nową drużynę. Odeszło dwunastu zawodników, przychodzą nowi. Dopiero zobaczymy, jak ta drużyna będzie wyglądała. Staramy się uzupełniać skład na zasadzie "jeden za jeden". Za Wilczka przyszedł Barisić z Zawiszy, za Podgórskiego- Angielski ze Śląska, za Martineza jest Pietrowski z Lechii, Mraz z Łęcznej za Brożka i tak dalej.

    Czy w takim razie w nowym sezonie zobaczymy autorski zespół Radoslava Latala?

    - Wspólnie z prezesem Adamem Sarkowiczem składamy nowy zespół i robimy wszystko, żeby ci zawodnicy grali w lidze jak najlepiej - podkreśla trener.

    Macie ładne stadiony

    Przed pracą w Piaście Latal był trenerem w słowackich Koszycach i czeskim Baniku Ostrawa. W wywiadach mówił, że w obu tych klubach były problemy organizacyjne.

    - Piast jest profesjonalnym klubem, tu się dobrze pracuje. Jestem bardzo zadowolony, że tutaj jestem. Chcę zrobić wszystko, żeby zespół dostał się w nowym sezonie do czołowej ósemki. 70 lat klubu to piękny jubileusz, cieszę się, że jestem częścią Piasta. To jeszcze bardziej mobilizuje mnie do pracy, aby zespół był dobrze przygotowany na pierwszy mecz sezonu, 18 lipca. W sobotę mamy sparing z Sigmą w Ołomuńcu. W niedzielę weźmiemy udział w turnieju w Gliwicach. Chcemy pokazać w nim nowych zawodników.

    Czeski szkoleniowiec chwali nasz kraj, m.in. za stadionową infrastrukturę.

    - Macie naprawdę ładne stadiony - przekonuje. - Na Słowacji są problemy z obiektami, brakuje pieniędzy. Stadiony w Polsce, według mnie, są lepsze niż w Czechach. Podoba mi się też profesjonalne pokazywanie polskiej ligi w telewizji. Czesi mogą się tego uczyć od Polski. Macie też fantastycznych kibiców. W Czechach na przykład Jablonec grał o czołowe miejsca, a przychodziło na mecze 2-3 tysiące kibiców. U was jest znacznie więcej fanów na trybunach.

    Latal spotkał w Schalke polskich zawodników - Tomasza Wałdocha i Tomasza Hajtę.

    - Kiedy Tomasz Hajto trenował Jagiellonię, dzwonił do mnie, pytając o piłkarzy z Czech. Gdy przyszedłem do Gliwic, wysłał mi sms, życząc powodzenia w Piaście. Wiem, że jego Tychy nie utrzymały się w I lidze, ale nie mieliśmy okazji się spotkać - przyznaje.

    Łatwiej być piłkarzem

    Latal zmienił w Piaście Angela Pereza Garcię, który był bardzo lubiany przez kibiców. Hiszpan przyszedł zobaczyć z trybun debiut Czecha, potem komentował grę gliwiczan na Twitterze.

    - Czy to mnie stresowało? Nie. Skupiłem się na sobie, na swojej pracy z drużyną Piasta. Nawet nie wiedziałem, że Angel oglądał mecz z kibicami, nie wiem, co pisał w internecie. Gdy przyszedłem do Piasta, myślałem o walce o ósemkę. Niestety, już na początek przegraliśmy u siebie z Koroną. Byłem tu tylko dwa dni, nie znałem jeszcze zespołu.

    Piast ostatecznie utrzymał się w ekstraklasie, zdobywając punkt z Zawiszą w Bydgoszczy w przedostatniej kolejce. - Chcieliśmy sobie sami zapewnić utrzymanie, bez konieczności czekania na inne wyniki. Na ten mecz pojechaliśmy bez napastników. Dlatego była taktyka na pięciu obrońców i na grę na 0:0. Udało się utrzymać bez niczyjej pomocy - podkreśla Czech.

    Po ostatnim gwizdku na twarzy trenera pojawił się uśmiech.

    - Wszyscy byliśmy wtedy zadowoleni, bo osiągnęliśmy nasz cel - dodaje.

    Latal nie kryje, że rola szkoleniowca jest trudniejsza od bycia piłkarzem.

    - Na boisku nie było problemów. Był trening, po którym szło się do domu, niczym się nie martwiło. Teraz jestem w klubie dwie godziny przed każdym treningiem, prowadzę zajęcia, potem zostaję po nich. Grałem w piłkę, więc wiem, co jest potrzebne piłkarzom. Dzień meczu jest najważniejszy w całym tygodniu, dlatego moją rolą jest tak ich przygotować, aby wtedy byli gotowi na 100 procent pod każdym względem - mówi.

    Sportowe dzieci trenera

    Opiekun Piasta mieszka w Gliwicach sam, ale nie czuje się samotny. - Do Ołomuńca mam tylko 1,5 godziny drogi. Żona jest w Gliwicach na każdym meczu. Mój syn Radek gra w piłkę, w Sigmie w grupie juniorów U-19. W weekendy ma mecze, więc nie może przyjeżdżać oglądać Piasta. Mam jeszcze córkę Katerinę. Ma 21 lat i jest trenerką tenisa - w Ołomuńcu prowadzi zajęcia z dziećmi. Sama grała od 6. do 15. roku życia - chwali się Latal. Skąd "biały sport" u córki piłkarza?

    - Kiedy grałem w Niemczech i miałem kontuzję, doktor, który mnie leczył, grał w tenisa. Dzięki niemu córka zaczęła grać. Ja lubię oglądać mecze hokeja na lodzie. Mój przyjaciel Pavel Kubina grał w NHL, byłem w Ameryce, żeby go pooglądać. Sam też próbowałem, ale to trudne - przyznaje trener Piasta.

    Latal jest bardzo zajętym człowiekiem, pochłoniętym pracą.

    - Mieszkam pięć minut od Rynku w Gliwicach, ale nie było jeszcze czasu, żeby coś obejrzeć w mieście. Teraz jest praca, zgrupowania, jak będzie czas, to obejrzę Rynek - śmieje się Czech. - Po ostatnim meczu z Cracovią, piłkarze mieli 12 dni wolnego, dlatego nawet nie poszliśmy na piwo, tylko rozjechaliśmy się od razu do domów - tłumaczy.

    Myslovitz i Gheorghe Hagi

    Główne punkty obchodów 70-lecia Piasta

    PIĄTEK: Msza święta, kościół pw. Chrystusa Króla, ul. Okrzei (godz. 16); SOBOTA: Mecz oldbojów Piast Gliwice - Lechia Gdańsk (16.30); koncert zespołu Myslovitz (18.15);

    NIEDZIELA: Turniej międzynarodowy. Zagrają: KFS Prespa-Birlik Malmoe (Szwecja), FC Trepca '89 Mitrovice (Kosowo), Viitorul Constanta (Rumunia) i Piast (od 15, mecz o III miejsce o 18, finał - 19.30).

    Gwiazdą turnieju będzie Gheorghe Hagi, który jest właścicielem drużyny Viitorul.


    *BURZOWA MAPA POLSKI ONLINE Gdzie jest burza i przygotuj się [RADAR BURZOWY]
    *Tak wygląda certyfikowany dom pasywny w Bielsku-Białej. Ogrzewanie to tylko 400 zł rocznie
    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Samochód staranował w przystanek w Chorzowie. Kobieta w szpitalu
    *Śląsk Plus. Górny Śląsk jest piękny ZDJĘCIA INTERAKTYWNE

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama