Respiratory są ale NFZ nie płaci

    Respiratory są ale NFZ nie płaci

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kasia Dyrlaga w objęciach mamy Izabeli. Dziewczynka żyje dzięki wypożyczonemu respiratorowi.

    Kasia Dyrlaga w objęciach mamy Izabeli. Dziewczynka żyje dzięki wypożyczonemu respiratorowi. ©Facebook/Izabela Dyrlaga

    Chorzy, którzy nie mogą samodzielnie oddychać, zostaną w szpitalach, zamiast wrócić do domów. Jest dla nich sprzęt do mechanicznej wentylacji, ale Fundusz nie płaci na czas swoich zobowiązań.
    Kasia Dyrlaga w objęciach mamy Izabeli. Dziewczynka żyje dzięki wypożyczonemu respiratorowi.

    Kasia Dyrlaga w objęciach mamy Izabeli. Dziewczynka żyje dzięki wypożyczonemu respiratorowi. ©Facebook/Izabela Dyrlaga

    Kasia Dyrlaga z Rychwałdka koło Żywca ma dziś siedem lat. Kilka tygodni po urodzeniu zachorowała. - Po tysiącach badań, oczekiwań, wielkiej niepewności okazało się, że ma padaczkę. Był czas, że dziennie dochodziło do 100 ataków. Gdy dostała zapalenia płuc saturacja (nasycenie tlenem krwi przyp. red. ) spadła do 70. Pojawiła się niewydolność oddechowa. Córeczka mogła żyć tylko dzięki respiratorowi. Dostała go i mogłyśmy wrócić do domu, a ponieważ jest na baterie to Kasia nie jest przywiązana do jednego miejsca. Jak tylko możemy pakujemy się do wózka i jedziemy na spacer - opowiada mama dziewczynki Izabela.

    Respirator wymusza przepływ powietrza w drogach oddechowych i utrzymuje saturację na wlaściwym poziomie. Teraz Kasi zdarzają się jeden, dwa ataki padaczki dziennie, ma odpowiednio dobrane leki.- Gdyby nie ten sprzęt Kasia musiałaby leżeć w szpitalu , a tak jest z nami pod troskliwą opieką. Nie wiem, co zrobilibyśmy bez pomocy. Proszę sobie wyobrazić, że NFZ refunduje tylko jedną rurkę tracheostomijną na rok, a Kasi trzeba wymieniać ją co miesiąc. Jej koszt to ok. 150 zł. Na szczęscie nie musimy teraz płacić, bo przyjeżdża pani doktor i wymienia ją w ramach opieki długoterminowej.

    Takich pacjentów, jak Kasia, w różnymi wieku, jest w Polsce ok. 3 tysięcy. Wciąż przybywa nowych, ale jeśli NFZ nie zacznie płacić ośrodkom wypożyczającym sprzęt do wentylacji za nadwykonania to przyjęcia nowych chorych będą musiały zostać wstrzymane. Ani NFZ ani Ministerstwo Zdrowia nie zareagowały dotąd na dramatycznie apele Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej, chociaż od stycznia 2015 roku, w narzuconych przez Fundusz limitach świadczeń zdrowotnych, już nie zmieściło się 1168 pacjentów wentylowanych mechanicznie.

    Długi wciąż rosną


    Oddziały wojewódzkie NFZ są winne placówkom zrzeszonym w Związku prawie 4,2 mln zł za 2014 r, a za cztery pierwsze miesiące 2015 r. już prawie 5,6 mln zł. Do końca tego roku, według szacunków Związku, kwota nadwykonań prawdopodobnie przekroczy 10 mln zł.

    W przypadku śląskiego Funduszu kwota nadwykonań od stycznia do kwietnia tego roku wyniosła prawie 800 tys. zł.
    Warto dodać, że Związek zrzesza 10 specjalistycznych ośrodków zapewniających opiekę domową chorym wymagającym terapii za pośrednictwiem wentylacji mechanicznej w całej Polsce i ma pod opieką ok. 90 proc. pacjentów korzystających z tej formy pomocy. - Nasi pacjenci nie są w stanie samodzielnie oddychać z różnych przyczyn: mają zdeformowaną klatkę piersiową, cierpią na zanik mięśni, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, stwardnienie rozsiane czy inne przewlekłe schorzenia. Oddychają za nich wypożyczone z naszych ośrodków respiratory. Nie możemy ich odłączyć od tych urządzeń, dlatego rozpoczęliśmy proces konsultacji z wszystkimi członkami Związku dotyczący określenia daty wstrzymania przyjęć nowych pacjentów - mówi Katarzyna Baj, dyrektor biura OZŚWM.

    Potrzeby będą rosły, bo wzrasta liczba osób przewlekle chorych, z wadami genetycznymi czy ciężkimi obrażeniami doznanymi w wypadkach komunikacyjnych, które wymagają wentylacji mechanicznej.

    Według szacunków OZŚWM do końca 2015 r. takiego świadczenia może potrzebować nawet kilkuset nowych pacjentów, a w najbliższych latach ich liczba może wzrosnąć w sumie do 8 tys. - Jednak urzędnicy zdają się tego nie zauważać i nie uwzględniają rosnących kosztów wentylacji mechanicznej w planach rzeczowo-finansowych NFZ - wyjaśnia K.Baj.
    Za finansowaniem opieki w domu przemawia wiele argumentów, ale też finansowy, na którym tak płatnikowi zawsze zależy.

    W domu lepiej i taniej


    Pozaszpitalna, w tym domowa, opieka nad pacjentami wentylowanymi mechanicznie jest wielokrotnie tańsza niż pobyt w szpitalu. - NFZ narzuca limity świadczeń, które wyczerpują się zwykle już w połowie roku, a za świadczenia wykonane ponad limit płacą niechętnie, z wielomiesięcznym opóźnieniem i w niepełnej wysokości - dodaje dyrektor Baj.

    Na bieżąco swoje zobowiązania wobec świadczeniodawców stara się regulować tylko sześć oddziałów wojewódzkich NFZ: lubuski, łódzki, opolski, podkarpacki, pomorski i zachodniopomorski. Spośród 10, które zwlekają z rozliczeniami, największym dłużnikiem jest wrocławski - za świadczenia wykonane w ubiegłym roku nie uregulował jeszcze ponad 1,4 mln zł, natomiast za pierwsze cztery miesiące tego roku jego zobowiązania przekroczyły już kwotę 1,2 mln zł.

    - Nie jesteśmy w stanie dłużej kredytować NFZ, nie mając pewności, czy zostaną nam zwrócone koszty za leczenie ponad limit określony w kontrakcie - podsumowuje Katarzyna Baj, dyrektor biura OZŚWM.

    Wstrzymanie przyjęć nowych pacjentów. oznacza że pozostaną na oddziałach intensywnej terapii .

    - Ja sobie tego nie wyobrażam - twierdzi Jan Graboń z Łodygowic, który od siedmiu lat opiekuje się swoją żoną Heleną, która jest wentylowana mechanicznie. - W ramach opieki długoterminowej mamy zapewnioną konsulatcję lekarzy, rehabilitację, a sprzęt jest tak wygodny, że zawiozłem żonę nawet do Operetki Śląskiej i Teatru w Bielsku. Radzimy sobie. Musimy. Po operacji neurologicznej żona była pół roku na OIOM-ie. Porozumiewaliśmy się za pomocą ruchu warg. Błagała mnie o zabranie do domu. Przecież tam prawie codziennie ktoś umierał, rozpaczały rodziny. Było to trudne i dla niej i dla mnie. Teraz nasze życie wygląda prawie normalnie.


    *Nowe Muzeum Śląskie w Katowicach zachwyca! ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO]
    *BECIKOWE 2015 - 100 zł na dziecko przez 12 miesięcy [ZASADY]
    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Śląska STREFA AGRO - nie tylko dla rolników. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląska STREFA BIZNESU - wszystko o pieniądzach. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląsk Plus. Górny Śląsk jest piękny ZDJĘCIA INTERAKTYWNE

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama