Osuwisko w Milówce-Prusowie czeka na inwestycje

    Osuwisko w Milówce-Prusowie czeka na inwestycje

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kwota 3,2 mln zł pozwoliłaby zabezpieczyć skarpę, z której we wrześniu ubiegłego roku zjechały spore ilości ziemi, niszcząc jedyną drogę dojazdową do

    Kwota 3,2 mln zł pozwoliłaby zabezpieczyć skarpę, z której we wrześniu ubiegłego roku zjechały spore ilości ziemi, niszcząc jedyną drogę dojazdową do 18 domów. ©Łukasz Gardas

    Wojewódzki zespół ds. osuwisk zaakceptował wniosek żywieckiego Starostwa Powiatowego o przydzielenie 3,2 mln zł na wykonanie niezbędnych prac na wciąż groźnym osuwisku w Milówce - Prusowie.
    Kwota 3,2 mln zł pozwoliłaby zabezpieczyć skarpę, z której we wrześniu ubiegłego roku zjechały spore ilości ziemi, niszcząc jedyną drogę dojazdową do

    Kwota 3,2 mln zł pozwoliłaby zabezpieczyć skarpę, z której we wrześniu ubiegłego roku zjechały spore ilości ziemi, niszcząc jedyną drogę dojazdową do 18 domów. ©Łukasz Gardas

    Samorząd z Żywca wnioskował o największą kwotę w całym regionie. Pieniądze mają pochodzić z rezerwy budżetowej państwa, a dokładnie puli przydzielonej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.
    - Protokół z posiedzenia trafił już do MSWiA wraz z wnioskiem wojewody o przyznanie środków - informuje Katarzyna Kuczyńska z biura prasowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.


    Władze powiatu cieszą się z takiej decyzji. - Za te pieniądze nie uda się co prawda wykonać prac w takim zakresie jak początkowo zakładano - Andrzej Kalata, wicestarosta żywiecki.

    Dodaje jednak, że na niezbędne roboty zabezpieczające, które na jakiś czas pozwolą zagwarantować bezpieczeństwo mieszkającym tam ludziom, taka kwota powinna natomiast wystarczyć.

    Chodzi głównie o dokończenie budowy drogi dojazdowej i przepraw mostowych do 18 domów, które w ubiegłym roku osuwisko odcięło od świata. Ponadto mają zostać wykonane też doraźne zabezpieczenia skarpy oraz regulacja potoków, bo to właśnie woda naruszała strukturę ziemi.

    Na co potrzeba najwięcej pieniędzy na osuwisku w Prusowie, by ziemia nie zagrażała już mieszkającym tam ludziom oraz co dzieje się z poszkodowanymi, którzy we wrześniu 2010 roku stracili swoje domy? Nie zabraknie również rozmowy z Pawłem Golcem z Golec uOrkiestry, pochodzącym z Milówki. Opowie m.in. o efektach pomocy, jaką wspólnie z bratem Łukaszem i ich fundacją zorganizowali na rzecz górali. O tym wszystkim przeczytać będzie można w piątkowym Dzienniku Zachodnim (15.04). Zachęcamy do lektury.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama