Lataj z Pyrzowic, ale głównie za granicę

    Lataj z Pyrzowic, ale głównie za granicę

    Dorota Niećko

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Benzyna za 5,20 zł za litr, olej napędowy za 5,10. Samochodem na majowy weekend? Drogo. To może samolotem? LOT chwali się, że tak tanio jeszcze nie było na liniach krajowych. Najtańsze bilety kosztują 79 zł. Tyle że mieszkaniec naszego regionu niewiele na tym skorzysta, bo za te pieniądze może polecieć co najwyżej do Warszawy. Chyba że lubimy przesiadki, wtedy z lotniska w Pyrzowicach dolecimy, przez Warszawę, do Gdańska, Poznania, Rzeszowa, a nawet... do Krakowa.
    Lataj z Pyrzowic, ale głównie za granicę

    ©arc.

    Chyba że lubimy przesiadki, wtedy z lotniska w Pyrzowicach dolecimy, przez Warszawę, do Gdańska, Poznania, Rzeszowa, a nawet... do Krakowa.

    I nie mamy co liczyć na bezpośrednie loty do tych miast ze strony największego polskiego przewoźnika. - Nie mamy planów rozszerzenia oferty na Śląsku - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym LOT-u.

    - Jasne, że fajnie byłoby mieć takie połączenia, ale to mało realne - ocenia Cezary Orzech, rzecznik lotniska w Pyrzowicach. - Samolot na krótkich trasach nigdy nie wygra z pociągiem. Jest kapryśny: wystarczy mgła i nie wystartuje. A kiedy zostaną zmodernizowane tory na trasie do Warszawy, pociągiem dojedziemy tam w dwie godziny.


    Samolotem lecimy ok. 45 minut, ale do tego trzeba dodać dojazd do Pyrzowic (z Katowic minimum 30 minut), odprawę (40 minut), dojazd z Okęcia np. do centrum stolicy.

    Cezary Orzech przypomina, że kilka lat temu niskokosztowa linia Wizz Air chciała latać ze Sztokholmu do Katowic z międzylądowaniem w Gdańsku. Ale okazało się to niemożliwe ze względu na obiekcje straży granicznej: lotów krajowych nie można łączyć z międzynarodowymi.
    Jednak w historii naszego regionu mieliśmy nawet połączenie z Katowic do Krakowa. Tyle że przed II wojną światową, na lotnisko Muchowiec. - Było to najkrótsze połączenie w historii LOT-u, miało 72 kilometry - wspomina Orzech. Po wojnie nie było gorzej: na Śląsk można było przylecieć choćby z Gdańska!

    - Bilet ulgowy, dla studentów, kosztował 125 złotych, a cały 250 - mówi pan Józef, który w końcówce lat 60. w ten sposób odwiedzał swoją narzeczoną w Sosnowcu. Lot trwał około godziny. - Nauczyciel zarabiał wówczas 1200-1300 złotych, górnik ok. 4 tys., a średnia krajowa wynosiła 2 tys. - dodaje.
    Na więcej krajowych lotów nie ma więc co liczyć. A zagraniczne? W tym roku w Pyrzowicach nowości to połączenia czarterowe m.in. do Turcji, Bułgarii, Dubaju. Za kilka dni władze Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, zarządcy portu, mają rozmawiać z linią Enter Air, polskim przewoźnikiem. Ale też raczej o połączeniach zagranicznych.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama