Bytomianie pomagają: Pani Róża ma wiarę w ludzi

    Bytomianie pomagają: Pani Róża ma wiarę w ludzi

    Magdalena Nowacka - Goik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Bytomianie pomagają: Pani Róża ma wiarę w ludzi

    ©Magdalena Nowacka - Goik

    Bytomianie pomagają - już po raz kolejny udowadniają, że można na nich liczyć. Pomogli Smerfetce z Bytomia, teraz otwierają swoje serca dla pani Róży
    Bytomianie pomagają: Pani Róża ma wiarę w ludzi

    ©Magdalena Nowacka - Goik

    Historia pani Róży brzmi może banalnie smutno, ale ścisnęła za serca dwoje młodych ludzi, Ilonę Łukaszewską i jej przyjaciela, Michała Ładę. A za ich sprawą, także innych mieszkańców Bytomia.

    Pani Róża ma 83 lata. Chora na cukrzycę, straciła nogę i porusza się na wózku inwalidzkim. Mieszka na pierwszym piętrze, sama nie jest w stanie wyjść na spacer czy po zakupy. Ma sześcioro dzieci, ale gdyby nie Ilona i Michał czułaby się tak, jakby była bezdzietna.


    - Proszę, proszę - zaprasza serdecznie do mieszkania. Przed chwilą odwiedziła ją znajoma. Sama ma chorego syna i trudną sytuację, ale jak może, to tym, co ma, podzieli się z panią Różą. I pani Róża zawsze tak robiła, dopóki mogła. Mimo wieku energiczna i wesoła. Ale powodów do radości nie ma za wiele.

    Bytomianka od urodzenia. Młodo wyszła za mąż. Pracowała przez 40 lat. - Na męża, z powodu alkoholu, trudno było zbytnio liczyć - przyznaje.

    Dwoje dzieci wyjechało z Polski. Czworo tu mieszka, ale pani Róża kontaktu z nimi nie ma. - Sześcioro wychowałam i co - wzdycha. Mieszkanie ma wspólne synem, który od dwóch lat jednak nie kontaktuje się z matką. Pani Róża żyje ze skromnej renty, która i tak w części jest zajęta przez komornika, prawdopodobnie przez zadłużenia syna. Do tego dochodzą wydatki na lekarstwa.

    Pokoje wymagają remontu, a pani Róża nie ma tu nawet kuchenki gazowej czy elektrycznej. Nie ma też liczników na wodę, przez co rachunki są wyższe, bo chociaż pani Róża mieszka sama, to zameldowane są dwie osoby. A i tak ciepłej wody brak, bo nie ma bojlera. Na szczęście trafiła na młodych ludzi, którzy postanowili jej pomóc. Ilona Łukaszewska mieszka w pobliżu. Zainteresowała się panią Różą, kiedy ta jeszcze mogła chodzić. - Widziałam, jak chodzi po śmietniku, zbiera nakrętki. Coś mnie do niej przyciągnęło. Może to, że z wyglądu przypomina moją babcię - opowiada pani Ilona. To dzięki Ilonie i jej chłopakowi, Michałowi, pani Róża czuje, że nie jest sama.

    Pani Róża będzie wdzięczna za każdą pomoc - żywność długoterminową, odzież, środki czystości. Kto chciałby pomóc pani Róży, może przynieść potrzebne produkty do lombardu Mikro Kasa przy ul. Matejki 20 A. Można skontaktować się także z Iloną i Michałem przez Facebooka - wydarzenie Pomoc dla Pani Róży. - Nie przyjmujemy żadnych pieniędzy - zastrzegają oboje.

    Obecnie Pani Róża przebywa w szpitalu. Cały czas trwa akcja pomocy na Facebooku - "Pomoc dla pani Róży"



    *Nowe Muzeum Śląskie w Katowicach zachwyca! ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO]
    *BECIKOWE 2015 - 100 zł na dziecko przez 12 miesięcy [ZASADY]
    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Śląska STREFA AGRO - nie tylko dla rolników. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląska STREFA BIZNESU - wszystko o pieniądzach. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląsk Plus. Górny Śląsk jest piękny ZDJĘCIA INTERAKTYWNE

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama