Niezwykłe muzeum namiętności w Hangarze-7 [ZDJĘCIA,...

    Niezwykłe muzeum namiętności w Hangarze-7 [ZDJĘCIA, WIRTUALNY SPACER]

    Agata Zielińska

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Niezwykłe muzeum namiętności w Hangarze-7 [ZDJĘCIA, WIRTUALNY SPACER]
    1/15
    przejdź do galerii

    ©Red Bull

    Szklany budynek ustawiony na terenie lotniska w Salzburgu to prawdziwa świątynia dla fanów lotnictwa, sportów motorowych i wielbicieli szalonych rekordów ustanawianych pod szyldem Red Bulla. Niech was jednak nie zwiedzie słowo muzeum, bowiem wszystkie "eksponaty" to sprawne i wciąż używane maszyny
    Zobaczysz Hangar-7! - krzyknął z entuzjazmem mój znajomy fan lotnictwa, gdy opowiadałam mu o wyjeździe na start Red Bull X-Alps i poprzedzającej go konferencji, która miała się odbyć właśnie w tym miejscu, o którym, przyznam się, wcześniej w ogóle nie słyszałam.

    - Hangar-7 to przedsięwzięcie jedyne w swoim rodzaju. Projekt, który początkowo miał być tylko siedzibą lotniczej grupy akrobacyjnej The Flying Bulls, stał się czymś więcej niż tylko zwykłym hangarem na lotnisku - tłumaczy Jakub Górski, fan i znawca lotnictwa, prowadzący portal aeroblog.info.


    Na budynek, który powstał na terenie międzynarodowego lotniska w Salzburgu, zużyto 1200 ton stali i 380 ton szkła, a każdy z 1754 szklanych paneli ma inny rozmiar.



    W tym niezwykłym muzeum można zobaczyć nie tylko samoloty, symulatory lotu, śmigłowce, ale także samochody i motocykle. Znajdziemy tu też kombinezony kosmiczne i wiele innych gadżetów, związanych ze sportami ekstremalnymi, wszelkimi rekordami, oraz grupą lotniczą The Flying Bulls.

    - Oczywiście, najważniejsze są samoloty. Jest tam kilka perełek, m.in. wyprodukowany w 1945 roku w USA bombowiec B25 Mitchell - mówi Górski. - Kolejny wyjątkowy samolot to Lockheed P-38L Lightning, wyprodukowany w połowie lat 40-tych XX wieku. Obecnie to jedyny egzemplarz w Europie.

    Najważniejsze w tym wyjątkowym miejscu jest jednak to, że znajdujące się w nim maszyny nie zostały uziemione na wieki.
    - Samoloty zgromadzone w Salzburgu są "na chodzie" i regularnie biorą udział w różnych imprezach lotniczych w Europie - wyjaśnia nasz ekspert.

    O tym, że maszyny są sprawne przekonaliśmy się na własnej skórze, gdy zaproponowano nam lot maszyną stanowiącą największy skarb w kolekcji - Douglasem DC-6B. Gdy przed oderwaniem się od pasa lotniska w Salzburgu usłyszałam, że samolot powstał w 1958 roku zastanawiałam się nawet czy nie zostać na ziemi. Miałabym czego żałować...
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama