Świerklany: Na Boryńskiej drzewo przygniotło przechodnia

    Świerklany: Na Boryńskiej drzewo przygniotło przechodnia

    KUB

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    38-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala w Rybniku, po tym jak dziś rano przewróciło się na niego drzewo.
    Do zdarzenia doszło około godziny 9 w Świerklanach na ul. Boryńskiej. - Kierowca przewożący na naczepie koparkę strącił ogromną gałąź, która spadła na przypadkowego przechodnia. 38-letni mężczyzna został poważnie ranny - mówi nadkomisarz Aleksandra Nowara, rzeczniczka rybnickiej policji.

    Policja o zdarzeniu została powiadomiona przez strażaków, którzy próbowali wydobyć rannego mężczyznę spod złamanego drzewa. Jak ustalili funkcjonariusze kierujący samochodem z naczepą 59-letni mieszkaniec Jankowic z nieznanych na razie przyczyn zahaczył przewożoną na naczepie koparką o przydrożne drzewo.

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do "panny"

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 9

      proszę pozdrowić w takim razie p.Mariusza

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o kregosłupie wiem, bo

      panna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 7

      to mój znajomy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pytanie

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 10

      rentgen w oczach, czy pracownik szpitala?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      facet ma złamany kręgosłup

      panna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 13

      facet ma złamany kręgosłup

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fakt

      Alka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

      Patrol policyjny nawet nie był zainteresowany nie tylko wypadkiem,ale i korkiem powstałym na skutek zdarzenia ,nie kwapili się by go rozładowaniem go.Nie zadali sobie trudu,aby uchylić okno i...rozwiń całość

      Patrol policyjny nawet nie był zainteresowany nie tylko wypadkiem,ale i korkiem powstałym na skutek zdarzenia ,nie kwapili się by go rozładowaniem go.Nie zadali sobie trudu,aby uchylić okno i zapytać co się stało i,czy jest potrzebna jeszcze pomoc.To świadkowie zdarzenia do momentu przybycia karetki ,a potem straży pożarnej kierowali ruchem ulicznym .Ale to rzecznik Policji udzielał szczegółowych informacji na ten temat.Tyle się mówi o znieczulicy i braku reakcji ze strony świadków na wypadki, a tak naprawdę to wiele od pierwszej pomocy zależy i wcale jej nie brakuje- brakuje jedynie rzeczywistych opisów zdarzeń i to bez zbędnej sensacji.Najważniejsze ,że poszkodowany trafił szybko pod fachową opiekę!!!!Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.


      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Popieram

      Kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 8

      Dokładnie tak,należy wspomnieć o patrolu Policji ,który przejeźdzał obok zdarzenia i nawet nie zainteresował się Tym co się dzieje. Wielu kierowców szybko zareagowała, Panowie usuwali gałęzie...rozwiń całość

      Dokładnie tak,należy wspomnieć o patrolu Policji ,który przejeźdzał obok zdarzenia i nawet nie zainteresował się Tym co się dzieje. Wielu kierowców szybko zareagowała, Panowie usuwali gałęzie z jezdni, inni kierowali ruchem,Pan który udzielał pomocy poszkodowanemu powiadomił jego rodzinę.Straż pożarna i policja tak naprawdę nie mieli za dużo pracy.
      A tak Panu spieszącemu się do pracy szczególne pozdrowienia za brak SUMIENIA !!!!Nigdy nie wiemy czy następnym razem to my nie będziemy potrzebowali pomocy,wtedy też ktoś będzie się spieszył do pracy !!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bajki opowiadacie

      świadek zdarzenia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Kierowca koparki zaczepił o konar i złamał drzewo, a nie gałąź. Spadająca część pnia drzewa potrąciła przechodnia, który upadł i głową uderzył w chodnik. Kiedy strażacy zjawili się na miejscu...rozwiń całość

      Kierowca koparki zaczepił o konar i złamał drzewo, a nie gałąź. Spadająca część pnia drzewa potrąciła przechodnia, który upadł i głową uderzył w chodnik. Kiedy strażacy zjawili się na miejscu zdarzenia, poszkodowany był już przeniesiony do karetki, która przyjechała z pobliskich Boguszowic. Pogotowie zostało wezwane przez świadka zdarzenia i pierwsza pomoc została udzielona właśnie przez niego i jego żonę oraz dwóch innych kierowców, którzy podjechali zaraz po zdarzeniu. Nie ujmuję niczego naszym strażakom, bo nie ma powodu, ale nie opowiadajcie bzdur zasłyszanych od rzecznika policji, na której pojawienie się na miejscu zdarzenia czekaliśmy blisko godzinę.
      P.S. Pozdrowienia dla kierowcy "barana", który tak się spieszył, że prawie wjechał w panią, która próbowała zatrzymać ruch na drodze.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama