Dzieci z zamkniętej szkoły uczyć się będą w Sosnowcu

    Dzieci z zamkniętej szkoły uczyć się będą w Sosnowcu

    Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dwanaścioro dzieci ze zlikwidowanej Prywatnej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 1 w Będzinie znalazło miejsce w Zespole Szkół Prywatnych "Twoja Przyszłość" w Sosnowcu. Znalazło, ale nie bez trudu.
    - Dla ósemki dzieci, które przyszły tu jako druga klasa, musiałam stworzyć osobny oddział. Niestety, już od paru lat zmagamy się ze zbyt małym budynkiem. Żeby te dzieci mogły się uczyć w naszej szkole, musiałam na salę zamienić świetlicę - mówi Magdalena Wontek, dyrektor szkoły w Sosnowcu.

    Dwoje pozostałych uczniów dołączyło do klasy czwartej, dwoje do klasy szóstej. O ile w przypadku klasy drugiej, dzieci zmieniły tylko miejsce nauki i nauczycieli, to w przypadku tej czwórki na pewno stres będzie większy. Znajdą się bowiem w klasie im zupełnie nieznanej, wśród nowych kolegów i koleżanek. To jednak nie koniec kłopotów.

    - Matce jednego dziecka z przykrością musiałam odmówić, bo naprawdę nie mamy już miejsc. Jest też problem innego rodzaju. Rodzice dostarczyli nam odpis arkusz ocen ze zlikwidowanej szkoły, a przecież były sytuacje, kiedy dzieci nie chodziły tam od początku swojej edukacji - tłumaczy pani dyrektor.

    O kłopotach dyrektorki z Będzina słyszała od dawna. Nawet proponowała pomoc. - Gdyby odpowiednio wcześniej powiedziała mi o tym, może mogłabym dojść do porozumienia z dzierżawcą i byłabym w stanie przejąć budynek. Mogłaby się w nim uczyć zarówno część dzieci z mojej obecnej szkoły, jak i tamte dzieci - twierdzi dyrektorka, która już zatrudniła jednego nauczyciela z będzińskiej szkoły.

    W nowej szkole miejsce znalazł syn Sylwii Andrzejewskiej. - Mogę mówić o wielkim szczęściu, że uwierzyłam plotce i już na przełomie czerwca i lipca starałam się o miejsce w placówce dla mojego dziecka. Nie zmienia to faktu, że uważam, iż to nie w porządku, zawiadamiać rodziców tak późno. Byliśmy wszyscy z tej szkoły tak bardzo zadowoleni, także pod kątem finansowym - mówi Sylwia Andrzejewska.

    Tego typu postępowanie, zdaniem dyrekcji prywatnych placówek, jest oczywiście krzywdzące dla dzieci ale i niestety antyreklamą szkół prywatnych.

    Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej dowie się o tej kuriozalnej sytuacji na najbliższym spotkaniu.
    Jolanta Kałuża, wiceprezes KFON, nie ma wątpliwości, iż przepisy powinny tu być przestrzegane.
    - Działalność szkoły, także prywatnej nie jest zwykłą działalnością gospodarczą. I w tym przypadku szczególnie powinno się zwracać uwagę na to, aby postępować zgodnie z prawem i nie czekać z informacją o planowanej likwidacji - podkreśla Jolanta Kałuża.

    Zdaniem wielu członków forum należałoby doprowadzić do poważnych zmian w istniejących przepisach. Mogłyby one na przykład zabronić osobie, która raz złamała prawo, otwierać i prowadzić prywatne placówki oświatowe.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama