Byliśmy na próbie "Bitwy na głosy" [ZDJĘCIA]

    Byliśmy na próbie "Bitwy na głosy" [ZDJĘCIA]

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Drużyna Piotra Kupichy w pełnej krasie. W studiu telewizyjnym czują się jak ryby w wodzie
    1/11
    przejdź do galerii

    Drużyna Piotra Kupichy w pełnej krasie. W studiu telewizyjnym czują się jak ryby w wodzie
    ©TVP

    Za nimi 10 tygodni ciężkiej pracy, a na horyzoncie najważniejsze starcie. Jutro ekipa Piotra Kupichy zmierzy się z drużyną Urszuli Dudziak w finale "Bitwy na głosy". Stawka: 100 tysięcy na cel charytatywny. Na próbie naszego zespołu była Ola Szatan.
    Jest wtorek, 3 maja, wczesne popołudnie. Dla wielu osób to świąteczny dzień, wolny od obowiązków i pracy. Ale nie dla nich.

    ZESPÓŁ PIOTRA KUPICHY WYGRAŁ BITWĘ NA GŁOSY!!! CZYTAJCIE, JAK TO SIĘ STAŁO

    Odkąd drużyna Piotra Kupichy jako pierwsza trafiła do finału programu TVP 2 "Bitwa na głosy", coraz głośniej określa się ich mianem "czarnego konia" tego programu. Dziś o godz. 20.05 w finałowej rozgrywce zmierzą się z ekipą Urszuli Dudziak. Katowice kontra Zielona Góra. Kto wygra?

    Nie świętujemy, ćwiczymy



    - Zróbcie ucho, jakbyście słuchali!... Po czwartym uchu obrót! Teraz aerobik! - Kasia Kizior, instruktorka tańca i choreograf, narzuciła mocne tempo drużynie Piotra Kupichy, która w sali konferencyjnej katowickiego hotelu Quality ćwiczyła choreografię do dwóch finałowych piosenek. Na pierwszy ogień poszedł klasyk - "YMCA". Hit z repertuaru Village People to od lat król prywatek. Dla naszej drużyny to dodatkowo wizja przyswojenia wcale nie tak prostej choreografii.

    - Tu się tyle dzieje, że nie musisz ciągle skakać jak małpka - instruuje jednego z uczestników Kasia Kizior.

    Powtarzają układ raz, drugi, dziesiąty... Zmęczenie rysuje się już na twarzach, ale to nie czas na narzekanie. Bo ten program im samym dał już wiele.

    - W "Bitwie na głosy" przede wszystkim nauczyłam się tańczyć - podkreśla Bogna Czekiel, która śpiewa solówkę w utworze "YMCA". - Rozwinęłam też swój wokal, obyłam się ze sceną, widownią i występy już mnie tak nie krępują jak kiedyś. I poznałam naprawdę fantastycznych ludzi - dodaje.
    Od dwóch miesięcy ich życie toczy się innym torem. Przez cały tydzień intensywnie ćwiczą przed sobotnim odcinkiem, gdzie na żywo muszą zaprezentować przygotowane utwory. I myli się ten, kto sądzi, że drużyny mogą dowolnie według własnych upodobań dobierać piosenki.

    - Jest wąska lista utworzona przez producentów, i z tych propozycji wybiera się utwory - zdradza Anna Mikoś, chórmistrzyni, która od początku "Bitwy na głosy" pracuje z katowicką drużyną. Jest jej trenerem wokalnym.

    - Moją rolą jest ustawić wszystkie głosy technicznie, wprowadzić ewentualne zmiany w aranżacjach utworów - mówi Anna, którą mieliśmy okazję poznać m.in. jako chórzystkę zespołu Bajm. Nie ukrywa, że zżyła się z uczestnikami programu.

    - Łączy ich pasja i duża wrażliwość, bo przecież te pieniądze idą na szczytny cel. To ludzie chętni do pracy, o niezwykłym zapale. Nauczyli się być grupą i współpracować jako grupa. Działać wedle zasady "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - dodaje trenerka. I cieszy się bardzo, że drugim finałowym utworem, który w sobotnim finale wykona drużyna Piotra Kupichy jest "Biała armia" Bajmu.

    NAJNOWSZE INFORMACJE KULTURALNE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama