Chorzów: Festiwal Rock Stars w WPKiW [ZDJĘCIA]

    Chorzów: Festiwal Rock Stars w WPKiW [ZDJĘCIA]

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Chorzów: Festiwal Rock Stars w WPKiW [ZDJĘCIA]
    1/13
    przejdź do galerii

    ©Marzena Bugała

    Na chorzowskich Polach Marsowych skończył się ostatni koncert w ramach Festiwalu Rock Stars - Pozytywna Energia. Laureatami imprezy zostali: Mouga (zespół wybrany przez jury) oraz Dead On Time (zespół wybrany przez telewidzów TVP2). Nagrodę specjalną od Fabryki Zespołów otrzymał Virus Ego.
    Poziom przeglądu był dość wysoki. Nic dziwnego, bowiem w drodze do finału zwycięzcy Rock Stars w pokonanym polu zostawili wielu dobrze rockujących wykonawców - wystarczy przypomnieć, że samych zgłoszeń od chętnych zespołów organizatorzy zebrali tysiąc.

    ZOBACZ ZDJĘCIA Z FINAŁU FESTIWALU ROCK STARS W CHORZOWIE

    Poza występami laureatów w Chorzowie zaprezentowali się także muzycy grupy Ścigani. Dwa lata temu kapela przeżywała swoje "5 minut". W telewizyjnym programie "Hit Generator" publiczność dwukrotnie nagrodziła ich piosenki mianem "Super Hitu", a Zbigniew Hołdys stwierdził, że Ścigani są "najlepszym zespołem w Polsce". Niedawno grupa wydała swoją trzecią płytę "Spiritus Movens".

    - Na dzień dzisiejszy jest to nasza najlepsza płyta - podkreślił Maciej Lipina, wokalista Ściganych. Artyści po koncercie oddali się świętowaniu urodzin gitarzysty grupy, Pawła Ambroziaka, który 7 maja skończył, jak sam stwierdził "21 lat".

    Na imprezie wieńczącej festiwal nie mogło zabraknąć gospodarzy, czyli grupy Finsky, która zagrała 4 utwory, w tym oficjalny festiwalowy hymn. A im bliżej zachodu słońca tym zgromadzenie pod sceną zaczęło się powiększać w oczekiwaniu na największe gwiazdy.

    NAJNOWSZE INFORMACJE KULTURALNE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO


    Najpierw zameldowali się "gniewni" panowie czyli IRA. Jedna z najbardziej popularnych na polskim rynku grup rockowych zagrała pigułkę swoich dobrze znanych przebojów, na czele z "Nadzieją". Było też m.in. "Szczęśliwego Nowego Jorku" oraz "Mój dom". Gitarzyści IRY chętnie popisywali się znakomitymi solówkami (zwłaszcza Piotr Konca), a tempo nadawał perkusista Wojtek Owczarek. Doskonałą formę zaprezentował wokalista Artur Gadowski.

    Ostatnim akcentem festiwalu był koncert bodaj najbardziej wyluzowanej i prześmiewczej polskiej kapeli czyli Big Cyc. Skiba znów żartobliwie komentował rzeczywistość, wyrażając m.in. swoje zdanie o ślubie Williama i Kate (kolegów z zespołu przestawiał jako członków rodziny królewskiej), radośnie śpiewał o tym "jak słodko zostać świrem" oraz o Rudym co się żeni. A rozpoczął "Berlinem Zachodnim".

    Organizatorzy imprezy: Michał Wójcik i Krzysztof Ferdyn zapowiedzieli, że kolejna edycja festiwalu odbędzie się już na zmodernizowanym Stadionie Śląskim. I już szykują wielką gwiazdę.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama