Palenie albo zdrowie, nie ma wyboru

    Palenie albo zdrowie, nie ma wyboru

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kampania antynikotynowa nie ominęłaby Egona, szefa Gangu Olsena
    1/6
    przejdź do galerii

    Kampania antynikotynowa nie ominęłaby Egona, szefa Gangu Olsena
    ©arc.

    We wtorek Światowy Dzień bez Papierosa. Zostały 2 dni, aby poczuć przedsmak tego, co czeka nas w niedalekiej przyszłości: całkowity zakaz palenia. Zanim jednak będziemy rozkoszować się faktem, że ludzkość po 7 tysiącach lat pokonała nałóg, pomyślmy o paradoksach schyłku epoki tytoniu. 10 sprzeczności sformułował Marcin Zasada.
    Do 2050 roku ludzie przestaną palić papierosy - głosi najnowszy raport analityków Citigroup opublikowany w Wielkiej Brytanii. Mniej czasu uzależnionym dają autorzy filmu dokumentalnego produkcji BBC, zatytułowanego "Kochamy papierosy". Według nich, tytoń będzie zakazany w krajach cywilizacji zachodniej już w roku 2030. Abstrakcyjne prognozy, kiedyś zarezerwowane dla filmów science fiction, dogoniły świat rzeczywisty. I w przeciwieństwie do fikcji kinowej, nie sposób nie traktować ich poważnie.

    Niebawem miną prawie dwie dekady od premiery filmu "Człowiek demolka" z Sylvestrem Stallonem w roli głównej. W roku 2032 świat, rzecz jasna ukazany na ekranie z przymrużeniem oka, miał być wolny z wszelkich używek, nie tylko papierosów, ale też kawy i herbaty. Świat najeżony zakazami sankcjonował też m.in. przeklinanie i spożywanie krwistych steków. Minęły sobie dwie dekady, czas przeistoczył Stallone'a z Rambo w Rambo z brzuszkiem, a my powoli zbliżamy się do filmowej przepowiedni, w której kiedyś uczestniczył. Radni Nowego Jorku toczą właśnie ostry spór, którego przedmiotem jest zakaz używania... soli w restauracjach. Bo szkodzi zdrowiu.

    Jak mawia Slavoj Żiżek, najwybitniejszy współczesny filozof, dziś na rynku roi się od rzeczy pozbawionych swoich trucicielskich właściwości. Jest kawa bezkofeinowa, cola bez cukru, mleko odtłuszczone, piwo bezalkoholowe. Mamy też wirtualny seks, wojnę bez ofiar z doktryny Colina Powella i odpolitycznioną politykę z doktryny Donalda Tuska. Są też auta hybrydowe, które nie trują, nawet jeśli produkcja wymagała zachwiania równowagi ekologicznej w promieniu kilku kilometrów od taśmy montażowej. No i elektroniczne papierosy. W tym przedziwnym świecie, w którym coraz mniej dzieje się naprawdę, coraz więcej trudno jest logicznie wytłumaczyć. Palenie to dobry przykład.

    Paradoks nr 1: Wolno coraz więcej, czyli coraz mniej



    Radykalizm w walce z paleniem zaraźliwie opanowuje kolejne kraje. Z drugiej strony, opanowuje kraje cywilizacji, w których cnotą jest liberalizm i stałe poszerzanie się praw jednostek, zwłaszcza w sferze obyczajowej. Właśnie minęło pół roku od wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych w Polsce, ale trzeba pamiętać, że krucjata antynikotynowa na wielką skalę zaczęła się w ojczyźnie wolności, czyli Stanach Zjednoczonych.

    Czy ktokolwiek słyszał, by nikotynowych degeneratów szykanowano na Bliskim Wschodzie albo w totalitarnych krajach Afryki? A w krajach zamieszkanych przez obywateli świadomych i wykształconych, aparat państwowy zakłada, że ci obywatele nie są w stanie ani zadbać o własne zdrowie, ani dokonać wyboru zgodnego z ich przekonaniami jako klienci. Wielu przeciwnikom antynikotynowej krucjaty kojarzy się ona z perspektywą "Roku 1984" Orwella.

    Paradoks nr 2: W ślady Adolfa Hitlera



    Kampania antynikotynowa to nie wynalazek powojennych państw opiekuńczych. Z paleniem na wielką skalę walczył Hitler, w młodości nałogowiec, później zagorzały przeciwnik papierosów. Wódz III Rzeszy głosił, że nikotyna jest szkodliwa i deprawująca, ubolewał, że palili jego współpracownicy i bliscy: Eva Braun czy Martin Bormann. Podobno zdenerwował się, gdy zobaczył statuę przedstawiającą Hermanna Goeringa, smakosza tytoniu, z cygarem w ustach. Oprócz osobistej niechęci, chodziło też o wpływ palenia na kobiety ujęte w nazistowską politykę rozrodczą. Jaki skutek krucjata przyniosła w Rzeszy? W połowie lat 30. wręcz przeciwny do oczekiwanego - konsumpcja tytoniu w Niemczech wzrosła o prawie 40 proc. Dopiero radykalne zakazy w czasie wojny ograniczyły palenie.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Palenie

      Kordian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 55

      Fajne jest elektroniczne palenie, jak zacząłem używać e-papierosa to nie chce mi się wracać do zwykłych. Bardzo oszczędzam, czuję się lepiej bo nie mam kaszlu, kondycja się nieco poprawiła, ciuchy...rozwiń całość

      Fajne jest elektroniczne palenie, jak zacząłem używać e-papierosa to nie chce mi się wracać do zwykłych. Bardzo oszczędzam, czuję się lepiej bo nie mam kaszlu, kondycja się nieco poprawiła, ciuchy nie cuchną dymem :) Mam tylko nadzieję, że nie zakażą u nas elektronicznych papierosów!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      są też kobiety z penisami ;)))

      ted (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 51 / 36

      o tak, dziwny jest ten świat ...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama