Dziennik Zachodni » Wiadomości » Prof. Lipowicz przestrzega przed ucieczką młodych do Niemiec

Prof. Lipowicz przestrzega przed ucieczką młodych do Niemiec

Data dodania: 2011-05-30 16:38:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-31 06:54:12

22KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Prof. Lipowicz przestrzega przed ucieczką młodych do Niemiec

Niemcy otworzyli rynek pracy dla Polaków 1 maja 2011 roku (© Ryszard Parka)

Otwarcie niemieckiego rynku pracy może być w przyszłości problemem dla Polski, a nie dla Niemiec, ze względu na groźbę wyjazdu młodych ludzi - uważa specjalistka w dziedzinie stosunków polsko-niemieckich, rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz.

Wskazała, że emigracja wielu młodych ludzi grozi pogorszeniem i tak trudnej sytuacji demograficznej Polski.

Prof. Lipowicz - która przed objęciem stanowiska RPO kierowała Fundacją Współpracy Polsko-Niemieckiej, a wcześniej była ambasadorem RP w Austrii - uczestniczyła w poniedziałek na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach w uroczystym wręczeniu nagród w konkursie na najlepszą pracę magisterską podejmującą problematykę polsko-niemiecką.
∨ Czytaj dalej


W swoim wykładzie prof. Lipowicz zwróciła uwagę, że nie zrealizował się scenariusz, którego obawiało się wielu Niemców: że tuż po otwarciu rynku pracy (co nastąpiło 1 maja) ich kraj zaleją setki tysięcy Polaków szukających pracy.

- Otwarcie rynku pracy może być problemem dla Polski, nie dla Niemiec. Znowu możemy stracić - nawet jeżeli byłoby to tylko 200-300 tys. ludzi. Polska znowu traci, przy swojej fatalnej sytuacji demograficznej, świetną młodzież - oceniła prof. Lipowicz.

Do najpilniejszych zadań zaliczyła poprawę sytuacji polskich kobiet, które w Niemczech pracują na czarno jako opiekunki ludzi starszych. To 150 tys. kobiet, które zwykle są bez ubezpieczenia, osamotnione, narażone na depresje - alarmowała prof. Lipowicz. Kobietom ma pomóc Caritas.

Mówiąc o stosunkach polsko-niemieckich podkreśliła, że obydwa kraje mają za sobą 20 najlepszych lat wspólnej historii i dziś łączy je równoprawne partnerstwo. - Nie jest to współpraca wolna od zadrażnień i nieporozumień - zastrzegła i wyliczała kontrowersje z ostatnich lat, jak np. nieuznanie Polaków mieszkających w Niemczech za mniejszość narodową i kwestię dwujęzycznych nazw miejscowości.

Niemcy w ostatnich latach mieli pretensje np. o przenoszenie produkcji do Polski. Strona polska - że nie została włączona w proces decyzyjny w sprawie budowy Gazociągu Północnego, krytykowała też wystąpienia Eriki Steinbach - przypomniała Lipowicz.

Profesor przekonywała, że mówiąc o relacjach społecznych Polaków i Niemców, nie można oddzielać ich od "tragicznej trudnej, strasznej historii polsko-niemieckiej, a zwłaszcza tego, czego doświadczyła Polska w okresie II wojny światowej". - Nie ma co zamykać oczu na przeszłość, bo jeżeli się to uczyni, może się to zemścić na przyszłość - przekonywała.

W najbliższych dniach Bundestag ma przyjąć deklarację, rehabilitującą Związek Polaków w Niemczech, którego członkowie na początku II wojny światowej zostali wymordowani lub zesłani do obozów koncentracyjnych. - Oddanie im sprawiedliwości będzie wielkim elementem w stosunkach polsko-niemieckich - oceniła.

Do studentów i naukowców z UŚ prof. Lipowicz apelowała, by zajęli się przez lata przemilczaną kwestią wyjazdów polskich obywateli do Niemiec w latach 70., na podstawie traktatu Gierek-Schmidt, co określiła jako wstydliwą tajemnicę PRL. - W gruncie rzeczy było to sprzedanie za pieniądze około miliona polskich obywateli - Kaszubów, Ślązaków i Mazurów - podkreśliła prof. Lipowicz.

Zaznaczyła, że ten temat jest trudny także dla samych Niemców, którzy chcieli ściągnąć do kraju swoich rodaków. Jednak w realiach PRL, gdy brakowało chętnych do wyjazdu, niektórych przymuszano. - Polska pozbywała się swoich obywateli i to takich, którzy często mieli bardzo silną polską tożsamość - podkreśliła Lipowicz.

- Oczywiście wiele osób chciało wyjechać, ale byli tacy, do których zgłaszał się oficer SB i proponował, że przejmie nieruchomość, a za to oni dostaną paszport. Jak ktoś nie chciał wyjeżdżać, tracił pracę, dzieci traciły miejsce na studiach - przypomniała profesor i dodała, że zmuszani do wyjazdu bezprawnie tracili nieruchomości i obywatelstwo, państwo przejęło ich oszczędności. - To oni są później paliwem do populizmu, bo mówi się, że Niemcy odzyskują tereny na Śląsku czy na Mazurach - podkreśliła prof. Lipowicz. PAP

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Adolf (!)Bertram + Pacelli

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slazak (gość), 03.06.11, 16:19:26

Typowy Schlesier ! Argumentow brak to dalej palic glupa, jedynie to wam wychodzi dobrze. Nie podawajcie sie za Slazakow , bo zescie zalosne Heimattreuery . Dla Niemca jak i Slazaka byliscie zawsze nikim i tak tez pozostanie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

@slazak

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jm55 (gość), 03.06.11, 12:28:54

juz zech ci w innym miejscu napisol,mozesz pierd.lic dali i tak to jedyn wielki szajs warte.Es lebe freies Schlesien und die Schlesier .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Adolf (!)Bertram + Pacelli

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slazak (gość), 03.06.11, 12:07:05

Zapomnialem ze wasza wersja historii wyglada calkiem inaczej. Napisz no kiedy to Polska napadla na Niemcy . Wy macie powazne luki/braki w pamieci ale mysle ze warto pewne rzeczy przypominac. Zeby zadne scierwo nie wybielalo Adolfa , obojetnie jakiego . Przed wojna na Slasku nie tylko palono ksiazeczki do nabozenstwa , bojowkarze wpadali na polskie nabozenstwo (np. 1938 w Opolu) i wyrzucali sila ludzi badz wysylano Slazakow do obozow koncentracyjnych , z ktorego malo ktory wrocil . Wysiedlano propolskich Slazakow , wywalano ich z domow a ich miejsce zajmowaly sprzedajne Schlyziery. O profanowaniu kosciolow przez niemieckich bojowkarzy w ktorych odbywaly sie msze sw dla Slazakow w j. polskim , tez nie slyszales ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

@ slazak

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Schlesier (gość), 03.06.11, 11:32:44

Ty chyba masz nie wszystkie szolki w byfyju,On płacze o polskie modlitewniki. A to że Polska napadła na
obce terytorium w celu aneksji jego części to uchodzi jego uwadze.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Adolf (!)Bertram + Pacelli

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slazak (gość), 03.06.11, 10:47:00

Tak to ten Bertram co sie w milczeniu przygladal ,jak w latach trzydziestych Niemcy przed kosciolami zbierali i publicznie palili polskie ksiazeczki do nabozenstwa. I to wszystko dzialo sie na Slasku, ten Bertram ze stolicy biskupiej we Wroclawiu nawet slowem sie nie sprzeciwil, o postawie w czasie plebiscytu nie warto nawet wspomniec. Ale do kogo ja to pisze, dzisiaj niektore Schlesiery nawet Hitlera probuja wybielic... zalosne.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pjyrsze czystki ethńicne nastały po III povstańu "śląskim"!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Czystki na O/S wstępem do bałkanizacji Europy. (gość), 03.06.11, 09:43:23


W ten to sposób Polska i Polacy stali się niechlubnymi "pionierami" w Europie w szowiniźmie etnicznym!

I trvo to do teroska, vide brymzowańe we uznańu Związku Ludności Narodowości Śląskiej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

@ ślązak

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Heino (gość), 03.06.11, 00:08:10

Cytat:
Cytat:
Tym wszystkim którzy się nabijają z ludzi na Śląsku z powodu nieznajomości j. niemieckiego,
przypominam o brutalnej polonizacji tej ludności po 45 roku. Muttersprache, Oberschlesien to po śląsku?
Tak,to najbardziej czysty język Śląska.Wszystko inne to uzurpacje. Te bajki które powiada ta profesor,
to chyba jakaś prowokacja,czy co? Do wyjazdu do Niemiec nie trzeba było nikogo zmuszać. Ona już
zapomniała że trzeba było wysyłać kierowców by ściągnęli autobusy wycieczkowe z Niemiec,bo nawet
oni zostawali tam,razem z całą zawartością autobusu.

Moja Oma urodzila sie na dlugo przed powstaniami a mieszkala po tej czesci Slaska ktora przypadla dopiero po 1945 roku Polsce.Pieknie rozprowiala po slonsku , a tzw germanizmow na palcach oby dwoch rak policzyc mozna bylo.Ci ludzie pielegnowali swoja mowe oraz zwyczaje , bedac poddanymi Prus a pozniej Niemiec. Jak to mozliwe ze godka slaska przetrwala wieki cale a niby "ojczysty" niemiecki po kilkudziesieciu latach zamiera. Powod jest prosty w wiekszosci slaskich domow mowilo sie gwara , niemiecki znali niektorzy lepiej inni gorzej ale dla wiekszosci Slazakow niemiecki nie byl zadna "Muttersprache" a oni rozprowiali o Slasku i na Slasku a nie o jakims "Oberschlesien".[/cyt

Na Twoje pytanie jak to się stało z tą godka ,odpowiedziałem w pierwszym zdaniu mego komentarza.
Gdyby ci co kupili Śląsk od Kazimierza III postąpili z ludnością rdzenną tak jak Polacy po wojnie,napewno
nie było by śladu tego języka na tym terenie. Ten przykład przetrwania gwary śląskiej przez tyle wieków
to dowód na to że te wszystkie mity o germanizacji są raczej bajkami.Natomiast to że ten niby ojczysty
niemiecki po kilkudziesięciu latach zamiera,jest namacalnym dowodem na tą brutalną polonizację, i na
przeprowadzone po II WŚ czystki etniczne.Nie wiem o jakiej większości Ślązaków Ty piszesz,ta niby Twoja
większośc dała na to dowód w plebiscycie,optując na swoją Muttersprache.Ale co to ma za znaczenie,nie
wiem ob deine Oma noch lebt,gdyby tak było przekonaj się czy mówiła również językiem swoich panów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Noo to widźiće same, jako to vtynczos booła tolerancyjo?!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Geszichte (gość), 02.06.11, 18:47:25


Sami abp Bertram sprowjali Szloonzoukoom polske kśoonżecki do nabożyństva, coby kożdyn rzykać moog podle svy jynzykowy Wole!

Pod polskoom administracyjoom udało śe to samtejszym Mjymcoom dźepjyro dwadźeśća lut tymu nazod, kej abp Nossol sprawjyli to we Opolu.

Abp Bertram a Nossol jednaki byli Nacyje?! Ńy polski!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Muttersprache

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

slazak (gość), 02.06.11, 18:11:28

Cytat:
Tym wszystkim którzy się nabijają z ludzi na Śląsku z powodu nieznajomości j. niemieckiego,
przypominam o brutalnej polonizacji tej ludności po 45 roku. Muttersprache, Oberschlesien to po śląsku?
Tak,to najbardziej czysty język Śląska.Wszystko inne to uzurpacje. Te bajki które powiada ta profesor,
to chyba jakaś prowokacja,czy co? Do wyjazdu do Niemiec nie trzeba było nikogo zmuszać. Ona już
zapomniała że trzeba było wysyłać kierowców by ściągnęli autobusy wycieczkowe z Niemiec,bo nawet
oni zostawali tam,razem z całą zawartością autobusu.

Moja Oma urodzila sie na dlugo przed powstaniami a mieszkala po tej czesci Slaska ktora przypadla dopiero po 1945 roku Polsce.Pieknie rozprowiala po slonsku , a tzw germanizmow na palcach oby dwoch rak policzyc mozna bylo.Ci ludzie pielegnowali swoja mowe oraz zwyczaje , bedac poddanymi Prus a pozniej Niemiec. Jak to mozliwe ze godka slaska przetrwala wieki cale a niby "ojczysty" niemiecki po kilkudziesieciu latach zamiera. Powod jest prosty w wiekszosci slaskich domow mowilo sie gwara , niemiecki znali niektorzy lepiej inni gorzej ale dla wiekszosci Slazakow niemiecki nie byl zadna "Muttersprache" a oni rozprowiali o Slasku i na Slasku a nie o jakims "Oberschlesien".

odpowiedzi (0)

skomentuj

Muttersprache

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Heino (gość), 02.06.11, 17:16:55

Tym wszystkim którzy się nabijają z ludzi na Śląsku z powodu nieznajomości j. niemieckiego,
przypominam o brutalnej polonizacji tej ludności po 45 roku. Muttersprache, Oberschlesien to po śląsku?
Tak,to najbardziej czysty język Śląska.Wszystko inne to uzurpacje. Te bajki które powiada ta profesor,
to chyba jakaś prowokacja,czy co? Do wyjazdu do Niemiec nie trzeba było nikogo zmuszać. Ona już
zapomniała że trzeba było wysyłać kierowców by ściągnęli autobusy wycieczkowe z Niemiec,bo nawet
oni zostawali tam,razem z całą zawartością autobusu.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.