Ważne
    Wlk. Brytania: Film z hajlującą Elżbietą II. Pałac...

    Wlk. Brytania: Film z hajlującą Elżbietą II. Pałac Buckingham rozpoczął dochodzenie

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kadr z filmu opublikowanego przez "The Sun"
    1/2
    przejdź do galerii

    Kadr z filmu opublikowanego przez "The Sun" ©"The Sun"

    Przedstawiciele Pałacu Buckingham rozpoczęli dochodzenie, w jaki sposób 17-sekundowy film sprzed 80 lat dostał się w ręce dziennikarzy bulwarowca "The Sun" - podaje "The Times". Materiał przedstawia kilkuletnią królową Elżbietę II wraz z rodziną, którzy wykonują nazistowskie pozdrowienie.
    - Badamy dwie kwestie. Po pierwsze, patrzymy na tę sprawę pod kątem praw autorskich. Po drugie, sprawdzamy czy nie mamy tu do czynienia z aktem kryminalnym - powiedział anonimowo przedstawieciel brytyjskiej rodziny królewskiej. Jak podaje "The Times", zarówno Pałac Buckingham, jak i dziennik "The Sun" podejrzewają, że autorem 17-sekundowego filmu z 1933 lub 1934 roku jest król Jerzy VI, ojciec Elżbiety II. Jeśli te przypuszczenia się potwierdzą, będzie to oznaczać, że materiał jest prywatną własnością jego spadkobierczyni, czyli obecnie panującej królowej.

    Frapująca jest również kwestia, gdzie przez ponad 80 lat przechowywany był niepublikowany wcześniej materiał. Jeśli autorem filmu był wuj Elżbiety, książę Windsoru Edward, jedna z możliwości jest taka, że taśma znajdowała się w Paryżu w domu jego żony Wallis Simpson, księżnej Windsoru. Amerykańska rozwódka wyszła za mąż za Edwarda, kiedy ten abdykował w 1936 roku zaledwie po kilku miesiącach od koronacji. Po śmierci księżnej w 1986 roku jej prywatne przedmioty zostały kupione przez Mohameda al-Fayeda, byłego właściciela londyńskiego domu towarowego Harrods. Po jakimś czasie al-Fayed wystawił około 3 200 tysięcy z nich na aukcji. Zdaniem "The Sun" interesujący jest fakt, że milioner - ojciec Dodiego al-Fayeda, który wraz z ksieżną Dianą zginął w wypadku w 1997 roku - przeznaczył na licytację materiał z hajlującą rodziną królewską.

    Jeśli natomiast za kamerą stał poprzedni król Jerzy VI, film mógł znajdować się w królewskim archiwum w Zamku Windsor lub, co jest bardziej prawdopodobne, w Brytyjskim Instytucie Filmowym (BFI) w Gaydon w Warwickshire - podaje "The Times". W posiadaniu instytucji jest większość domowych filmów rodziny królewskiej. BFI zaznacza jednak, że nikt bez zgody rodziny królewskiej nie ma dostępu do posiadanych przez nich materiałów. Redakcja brytyjskiego bulwarowca "The Sun", sprawcy całego zamieszania, twierdzi jednak, że materiał został zdobyty w "uczciwy sposób". Najprawdopodobniej materiał znajdował się w posiadaniu dziennika przez kilka tygodni, zanim został opublikowany w sobotę. Przez ten czas prawnicy i filmowi eksperci sprawdzali, czy film jest autentyczny, co zostało przez nich potwierdzone.

    Autentyczności materiału nie neguje Pałac Buckingham. Rzecznicy rodziny królewskiej stwierdzili jednak, że rozczarowujący jest fakt, że film sprzed kilku dekad został zdobyty i bezprawnie wykorzystany. - Ten film przedstawia bawiącą się rodzinę, która przez moment naśladuje gest, widziany przez wielu ludzi na ówczesnych kronikach. Nikt w tym czasie nie wiedział jak to wszystko się potoczy. Sugerowanie czegoś innego jest błędne i nieuczciwe - dodało anonimowe źrodło z otoczenia królowej Elżbiety II. Tymczasem Stig Abell, jeden z wydawców "The Sun", zaprzeczył, jakby publikacja materiału naruszyła prywatność rodziny królewskiej oraz nazwał film "fragmentem historii społecznej". Książę Windsoru kilkakrotnie był bowiem oskarżany o sympatyzowanie z nazistami, w 1937 roku spotkał się także w Monachium z Adolfem Hitlerem. - Bądźmy szczerzy, nie sugerujemy nic nieprzyzwoitego na temat królowej. Ale to ważna i interesująca kwestia, którą musi przedyskutować naród i opinia publiczna - mówił Abell.

    Na krotkim, biało-czarnym filmie, opublikowanym przez "The Sun" widać członków rodziny krolewskiej, która spędza czas w ogrodach posiadłości Balmoral w Szkocji. W pewnym momencie Elżbieta, nazywana królową matką, podnosi rękę w hitlerowskim pozdrowieniu. W jej ślady idzie jej kilkuletnia córka Elżbieta II oraz książę Windsoru (wtedy książę Walii) Edward. Rodzinie towarzyszy także młodsza siostra Elżbiety, Małgorzata. Jak podaje BBC, film pochodzi z 1933 lub 1934 roku, w okresie kiedy Adolf Hitler dochodził do władzy w Niemczech.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      heh

      donalt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      "al-Fayed wystawił około 3 200 tysięcy z nich na aukcji"
      czyli wystawił 3 miliony 200 tysięcy przedmiotów?
      ta gazeta chyba faktycznie zatrudnia prymitywów do pisania tekstów

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przyklad idzie z gory (Jasnej)

      chrobok mauy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      A moze Krolowa pozazdroscila wielkiemu - powiem wiecej - najwiekszemu politykowi wczech czasow - Korwin'owi von Mikke?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      też mi sensacja

      franek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Wiadomo, że Józef Ratzinger też hajlował, bo należał do Hitlerjugend. Nie chodzi o to, jakie gesty wykonujesz, tylko jaki masz system wartości.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama