Szkoła bez przemocy: Oto recepty na szkolną przemoc

    Szkoła bez przemocy: Oto recepty na szkolną przemoc

    MOKR

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Uczniowie "Kossakówki" obchodzili Dzień Szkoły bez Przemocy

    Uczniowie "Kossakówki" obchodzili Dzień Szkoły bez Przemocy ©Arkadiusz Ławrywianiec

    W popularnej "Kossakówce", czyli Zespole Szkół Odzieżowych i Ogólnokształcących w Katowicach przeważają dziewczęta. - Jest spokojnie - mówi Danuta Pucek, pedagog. - Choć zdarzają się też drobne konflikty, kłótnie między dziewczynami. Wtedy od razu reagujemy, czasami wzywamy rodziców
    Uczniowie "Kossakówki" obchodzili Dzień Szkoły bez Przemocy

    Uczniowie "Kossakówki" obchodzili Dzień Szkoły bez Przemocy ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Wczoraj w szkole obchodzono Dzień Szkoły bez Przemocy, a przez cały tydzień uczniowie na lekcjach wychowawczych będą rozmawiać o przemocy w szkole. W roku szkolnym bardzo zaangażowali się w wolontariat. - Organizowaliśmy zbiórki dla schroniska dla zwierząt, odwiedzaliśmy pensjonariuszy domu spokojnej starości - wyliczają Kasia Machoczek, Agnieszka Obrzut i Ola Bagińska, uczennice "Kossakówki".

    CZYTAJ O NASZYM PROGRAMIE SZKOŁA BEZ PRZEMOCY

    W niektórych szkołach Dzień Szkoły bez Przemocy połączono z imprezami zorganizowanymi na Dzień Dziecka. Tak było w Gimnazjum nr 4 w Świętochłowicach, gdzie młodzież bawiła się na Skałce.
    - Impreza miała na celu pokazanie, że nasze negatywne emocje i codzienne napięcia można rozładować poprzez sport i wspólną zabawę - opowiada Ewa Kajzer, psycholog w gimnazjum.
    Program "Szkoła bez przemocy" prowadzi "Dziennik Zachodni" wraz z Fundacją Orange. Partnerem programu jest Wydawnictwo Pedagogiczne Operon. Patronat ma prezydent RP.

    Nie można przecież myśleć tylko o własnej kieszeni



    Rozmowa z aktorką Anną Guzik

    Jest pani twarzą II Jarmarku Charytatywnego, dlaczego?
    Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to jedyna jednostka medyczna w okolicy zajmująca się dziećmi po wypadkach. Jestem katowiczanką z urodzenia i chciałabym, żeby dzieci z regionu miały w Centrum dobrą opiekę. Obecnie mieszkam w Bielsku-Białej, ale wiem, że dzieci stamtąd także przyjeżdżają do GCZD się leczyć.

    Skoro nasz fundusz zdrowia nie jest w stanie kupić tego sprzętu, trzeba wspierać takie akcje. Tym bardziej inicjatywy organizowane przez ludzi - w tym przypadku studentów - którzy robią to z własnej nieprzymuszonej woli. To znaczy, że nasze społeczeństwo się zmienia, zaczyna patrzeć trochę inaczej, szerzej, już nie tylko do własnej kieszeni, ale myśli też o innych.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dorotka

      Damian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

      najpiękniejsza:*

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama