Słowacy już biją swoje euro

    Słowacy już biją swoje euro

    Marianna Lach

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jedni są dumni, inni przeliczają, jeszcze inni narzekają. Nasi południowi sąsiedzi od 1 stycznia 2009 roku będą w strefie euro. Oczywiście zagwarantowano im czas na przyzwyczajenie się do nowych realiów.
    Na początek podawanie cen towarów i usług zarówno w koronach jak i w euro. Ceny podane w euro są tylko informacyjne. Minął tydzień "podwójnych" cen w sklepach, restauracjach i hotelach. Na razie wygląda to normalnie. Ale ceny mogą podskoczyć.

    - Pojawiają się obcokrajowcy, którzy widząc ceny w euro, chcą nimi płacić. Ale jeszcze nie można - uśmiecha się kelnerka, Zuzanna Jančikova z restauracji w słowackim Namestovie.
    W niedzielę musiała wystawić nowe cenniki. Było przed tym trochę roboty na komputerze. Oficjalny przelicznik euro na korony, czyli tzw. kurs konwersyjny też musi być widoczny. 1 euro = 30,1260 Sk. Zawiesiła dużą tabliczkę tej treści nad barem.

    - Teraz ceny są jednakowe, ale gdy już nie będzie koron, to ceny na pewno nieznacznie wzrosną. Za prażony ser z surówką teraz zapłacicie u mnie 95 koron. Mam to przeliczone na 1,16 euro. Spodziewamy się, że takie sumy będzie się nieco podnosić i zaokrąglać - uważa Zuzanna. Jan Bosnovič, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki, zapewnia jednak, że po wejściu Słowacji w strefę euro będzie ona tańsza dla Polaków, niż obecnie.

    - Ewentualne podwyżki cen usług, takich jak baseny termalne czy wyciągi, nie będą wynikać z wprowadzenia euro, tylko z podnoszenia kosztów energii i innych. Dopóki jest silna złotówka, to Słowacja oferująca towary i usługi w euro będzie tańsza, niż obecnie - zapewnia Bosnovič.
    Sieci zachodnich supermarketów już kilka miesięcy temu wprowadziły możliwość płacenia w euro w swoich placówkach. Rzadko jednak trafia się klient mający w portfelu euro zamiast koron. Anna Fabianova sprzedaje w słowackiej Billi. Dopiero, gdy ceny na metkach podano również w euro, zjawił się klient z banknotem 10 euro i płacił za towar. Wydała mu w koronach.

    - U nas ta możliwość jest już od ponad pół roku. Ale dopiero teraz zdarzają się chętni do płacenia w euro - przyznaje Fabianova. W euro można też płacić w Tesco, nawet w Polsce. Ale nie zapłacimy jeszcze europejskimi pieniędzmi oficjalnie na słowackich stacjach benzynowych (nieoficjalnie tak, ale przelicznik nie będzie korzystny). Za to w małych sklepikach i knajpach najczęściej nie odmówią nam płatności w euro.

    A co myślą o euro Słowacy, którzy będą je wydawać i otrzymywać w nich swoje pensje? Zuzanna Pilarcikova z Zuberca zarabia 16 tys. koron. Niebawem wypłatę dostanie w euro. Przeliczyła to na 531,1 euro. Zaopatruje się w małym wiejskim sklepiku. - Gdy znikną korony będę musiała wciąż przeliczać i sprawdzać, czy tam aby nie za drogo - zauważa.

    Studentka marketingu i komunikacji w Trnavie Weronika Minarikova z niecierpliwością czeka na euro.
    - To udowodni światu, że nasz kraj bardzo prężnie się rozwija i że jesteśmy Europejczykami - mówi Weronika. Na studia zarabia pracując w barze w weekendy. Dostaje 100 koron na godzinę. Ile to będzie w euro? Około 3,31.

    - Nie przeliczałam, ale chyba nas to czeka. Będziemy wszystko przeliczać i sprawdzać, czy nie lepiej było nam z koronami. Poza tym nie będę już zarabiać w setkach, to też trochę psychologiczna bariera przed euro - zastanawia się Weronika.

    Taką barierę mają głównie ludzie starsi. Janina Kovalčik z Namestowa jest już na emeryturze. Ma 73 lata i 12,5 tys. koron na miesiąc. W euro to nieco ponad cztery setki.

    - Jesteśmy suwerennym krajem już 15 lat, mamy swoją dumę i trochę żal będzie tej odrębności związanej przecież z własnym pieniądzem. Ale jesteśmy w Unii, nie ma granic, trzeba iść z czasem - mówi kobieta. Jednak dodaje przyziemnie: - Będą mnie drażnić te drobne monety w portfelu. No i trzeba będzie baczniej patrzeć na ceny.


    Słowacja będzie pierwszym krajem Europy Wschodniej, w którym pojawi się euro.

    W maju Komisja Europejska ogłosiła, że kraj ten spełnia wszystkie warunki niezbędne do dokonania tej operacji, czyli kryteria traktatu z Maastricht. Z nowych członków Unii euro przyjęły już Słowenia, Cypr i Malta. W 2010 roku ma je przyjąć Litwa, w 2011 Estonia, a Polska razem z Bułgarią i Łotwą w 2012 r.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama