Zapłacisz, pojedziesz

    Zapłacisz, pojedziesz

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy centrum i dzielnicy Raków za trzy lata będą mieli pod oknami jeszcze więcej ciężarówek niż dziś. W 2011 r. gotowa będzie obwodnica miasta, która miała wyprowadzić ruch tranzytowy z centrum Częstochowy.
    Ale nie wyprowadzi, bo obwodnica będzie płatna, więc kierowcy wybiorą bezpłatny przejazd trasą DK1, przez środek miasta. Już dziś przepustowość tej trasy została wyczerpana. Rezerw nie ma żadnych.

    Autostrada miała przejąć dużą część samochodów, zwłaszcza wielkich ciężarówek, jadących tranzytem. Ale tysiące aut pojadą przez Częstochowę, skoro kierowcy nie będą musieli płacić za przejazd "gierkówką", choć zatłoczoną i nie tak wygodną jak wielopasmowa autostrada.

    Na pewno nie pojadą obwodnicą częstochowianie i mieszkańcy regionu.

    - Miejscowi kierowcy zawsze znajdą boczne ulice i drogi, którymi szybko przejadą z jednego końca miasta na drugi. Ale ci z zewnątrz będą stali w korkach. Przecież wystarczy taki remont jezdni na "jedynce", jaki dziś się zaczął za skrzyżowaniem z drogą na Opole i Wieluń, żeby powstały długie kolejki samochodów. Na dodatek opłaty za autostrady są bardzo wysokie, u nas pewnie też nie będą niższe - nie ukrywa pesymizmu Jacek Marczewski z Częstochowy.

    Prezydent Tadeusz Wrona twierdzi, że jeszcze rok temu otrzymał z resortu transportu pismo, w którym jest mowa o niewprowadzaniu opłat za przejazd obwodnicą Częstochowy. Teraz mamy już Ministerstwo Infrastruktury, które utrzymuje, że płacić trzeba, ponieważ tak mówi ustawa o autostradach. Jeszcze tej jesieni ma być rozstrzygnięty przetarg na budowę i eksploatację autostrady A1 na odcinku ze Strykowa pod Łodzią aż do Pyrzowic. Cała trasa, od Gdańska do granicy z Czechami w Gorzyczkach ma być gotowa w 2011 roku, jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej. O jakiejkolwiek obwodnicy Częstochowy resort nie wspomina. Traktuje ten odcinek jak część autostrady. Na węzłach drogowych w Rząsawach, Lgocie, Gnaszynie i Dźbowie mają działać punkty poboru opłat.

    Rada Miasta Częstochowy jednogłośnie przyjęła stanowisko, w którym domaga się zerowej stawki opłat za przejazdy między Rząsawami a Dźbowem, czyli obwodnicą. Zadowoleni byliby też wszyscy inni kierowcy jadący A1, wszak to parę złotych mniej. Interwencje zapowiedzieli posłowie. Nie dotarły one jeszcze do resortu, który w tej sytuacji nie chce się do tego ustosunkować.

    Z drugiej strony problem nie dotyczy tylko Częstochowy. Tzw. autostradową obwodnicę mają otrzymać Toruń i Łódź. Dopiero teraz wyszło na jaw, że polskie przepisy regulujące budowę i eksploatację autostrad nie określają parametrów, jakie powinna spełniać taka obwodnica, by przejazd nią był bezpłatny. Autostradami zarządzają koncesjonariusze, którzy chcą osiągać zysk. Dobrowolnie z opłat nie zrezygnują.

    Tym bardziej, że nie są one małe. Dziś w całym kraju płacić trzeba za trzy odcinki autostrad. Za przejazd z Katowic do Krakowa na wiecznie remontowanej trasie A4 jej zarządca - Stalexport Autostrada Małopolska SA pobiera w zależności od kategorii pojazdu od 13 do 49 złotych. Opłata za przejazd 25 km autostrady A1 z Rusocina do Swarożyna (zarządca AmberOne Autostrada A1) wynosi od 2,50 do 47,50 zł. Wcześniej była wyższa, lecz ceny zostały obniżone po licznych protestach kierowców. Najdrożej wychodzi podróż odcinkiem blisko 150 km trasy A2 z Konina do Nowego Tomyśla.

    Za auto osobowe zapłacimy Autostradzie Wielkopolskiej SA 33 zł, za czteroosiową ciężarówkę już 189 zł. Nikt nie jest dziś w stanie nawet w przybliżeniu określić, ile mógłby kosztować mieszkańca Częstochowy przejazd nowo wybudowaną A1 między węzłami w Lgocie i Gnaszynie. Lecz nawet symboliczna złotówka już spowoduje, że autostrada nie odciąży miasta, jak na to liczono.

    - Miałbym płacić za taki przejazd? Nigdy w życiu, wolę jeździć tymi samymi ulicami, co dzisiaj. Przecież każdy z nas opłaca podatek drogowy w cenie benzyny, dlatego mieszkańcy powinni mieć możliwość takiego ominięcia miasta za darmo - twierdzi Maciej Rosolak z Częstochowy.
    Resort infrastruktury zapowiada, że przeanalizuje możliwość rezygnacji z pobierania opłat za przejazd obwodnicą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama