Psychiatria polityczna?

    Psychiatria polityczna?

    Marek S. Szczepański

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Psychiatria polityczna?
    Blisko trzy lata temu, we wrześniu 2008 r., Janusz Kaczmarek, były prokurator generalny oraz minister spraw wewnętrznych i administracji, wytoczył Prezesowi PiS-u Jarosławowi Kaczyńskiemu proces z powództwa prywatnego. Lider dzisiejszej opozycji nazwał Kaczmarka agentem śpiochem. Warto przypomnieć tę wypowiedź, która obu polityków przywiodła na sądowe sale.
    Psychiatria polityczna?
    Prezes PiS powiedział wówczas, że Kaczmarek to był po prostu człowiek drugiej strony, jak to niektórzy nazywają - taki "śpioch". To jest nawiązanie do agenta "śpiocha". - Ktoś przez wiele lat nie wypełniał swojej funkcji, potem dostaje sygnał i zaczyna pracować jako agent - dodał. Otóż on rzeczywiście bardzo zręcznie się wkupił w łaski naszego środowiska, parę rzeczywistych spraw załatwił, bo to bardzo sprawny i inteligentny człowiek, a następnie zaczął różnych układów bronić i dzięki temu różne śledztwa nagle się okazywały niemożliwe, choćby to paliwowe.


    Na ripostę nie trzeba było długo czekać. Kaczmarek zarzucił Kaczyńskiemu, że ten w nikczemny sposób pomówił jego osobę w mediach o właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danej działalności.

    W końcu w 2008 r. sąd wydał w tej sprawie wyrok zaoczny, uwzględniający w całości pozew Kaczmarka. Stało się to pod nieobecność Prezesa, który wniósł sprzeciw od tej decyzji i sprawa zaczęła się od nowa.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama