Data dodania: 2011-07-12 23:12:09 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-07-13 16:26:24
(© mat. prasowe)
Uff, dobrze, że to koniec sagi o Harry'm Potterze - pomyślałam po obejrzeniu II części filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci", ja, wierna czytelniczka wszystkich powieści J.K. Rowling i widz wszystkich jej ekranizacji. Wiem, że na ósmą (a właściwie dziewiątą) część już by mi się nie chciało iść do kina. Za to z wielką chęcią przeczytałabym jeszcze kilka powieści o młodym czarodzieju, może teraz o synu Harry'ego.
Hubert (gość), 19.07.11, 14:27:52
Nie zgadzam się z panią pod wieloma rzeczami. Między innymi:
- Gra aktorska Daniela Radcliffe'a nie jest słaba. Jest bardzo dobra. Tylko, że gra aktorska aktorów drugoplanowych jest tak świetna, że Daniel wypada w gorszym świetle.
- Wstępu nie było to racja, ale chyba Pani nie jest na tyle niedorozwinięta, żeby nie pamiętać przeczytanej książki i fabuły filmu, którego się oglądało pół roku temu?
- Lord Voldemort nie był straszny to fakt. Ale sądzę, że to nie wina aktora. Najbardziej straszą nas ludzie, którzy robią okropne rzeczy jak w horrorach. Lecz rzucenie kilka razy Avada Kedavra już się po prostu przeżarło.
No to na tyle.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Reklama
Reklama
Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.