Miesiąc od wichury w Szonowicach a oni dalej bez dachów!

    Miesiąc od wichury w Szonowicach a oni dalej bez dachów!

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Miesiąc od wichury w Szonowicach a oni dalej bez dachów!

    ©aleksander król

    Prawie miesiąc minął od dramatycznej nocy w Szonowicach (pow. raciborski), gdy szalejąca tu trąba powietrzna zerwała dachy z domów i budynków gospodarczych, a dalej do mieszkań leje się tam woda.
    Miesiąc od wichury w Szonowicach a oni dalej bez dachów!

    ©aleksander król

    - Wszyscy myśleli, że najgorsze mamy już za sobą. Ale teraz jest jeszcze gorzej, bo deszcze niszczą cały dobytek. U sąsiadki woda leje się z sufitu strumieniami - mówi Adriana Olszewska, mieszkanka bloku przy ul. Słowackiego, gdzie zerwało połowę dachu.

    Rozłożoną przez strażaków folię wiatr porwał w strzępy. Rozciągnięto ją na nowo, ale i tak mieszkańcy muszą podstawiać wiadra. - Nie wiem, kiedy będę mogła się tu wprowadzić. Wszystko zniszczone - mówi Maria Saiczek, która pomieszkuje teraz u znajomych. Ludzie cieszyli się, gdy ostatnio zwieziono tu drewno na więźbę, ale remont nie ruszył.

    Urzędnicy obiecali pomóc, ale wciąż nie ma pieniędzy. - Do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach wysłaliśmy 12 wniosków o przyznanie pomocy dla poszkodowanych rodzin, które mogą otrzymać do 6 tysięcy złotych. Ale Katowice muszą czekać na decyzję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, więc pieniędzy, póki co nie ma - przyznaje Alojzy Pieruszka, wójt gminy Rudnik.

    Ponad 14 tys. zł dla poszkodowanych przeznaczył Caritas Diecezji Opolskiej. Pieniądze zostały rozdzielone na poszczególne rodziny, ale to kropla w morzu potrzeb. - Caritas dał też 181 zwojów papy, dzięki temu koszty remontu będą mniejsze - mówi ks. Joachim Kroll, proboszcz parafii z Modzurowa, który do Caritasu wysłał zrobione przez siebie zdjęcia obrazujące skalę tragedii. Jednak ze wstępnych szacunków wynika, że remont dachu w bloku po byłym PGR wyniesie 70 tys. zł. - Kamienica nie była ubezpieczona. Teraz wszyscy będą mądrzejsi - mówi Krzysztof Sowiński, jeden z mieszkańców. Ale nawet w gospodarstwach, gdzie wykupiono polisę, nie ma za co odbudować dobytku, bo odszkodowania są niewielkie. - Dostaliśmy 8 tysięcy złotych z PZU, za to nawet nie można kupić materiałów - mówi Lech Bednarek, u którego wichura zniszczyła dach stodoły i garażu. - Rolnikom umorzymydwie raty podatku rolnego - zapowiada Alojzy Pieruszka.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ,,

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

      Znowu wojewoda obiecał i nic nie załatwił.Nie ma jak lans przed kamerami.Za co ci niby urzędnicy biorą tak wysokie wynagrodzenia.Dbają tylko o swoje koryta.Żenada.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama