Pracujemy więcej niż w innych krajach UE

    Pracujemy więcej niż w innych krajach UE

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Sklepy duże i małe są (niemal zawsze) otwarte
    1/5
    przejdź do galerii

    Sklepy duże i małe są (niemal zawsze) otwarte ©małgorzata geńca

    Teoretycznie wolne soboty i niedziele mamy wszyscy, ale gdy wokół nie ma pracy, a szef powie, że mamy przyjść w sobotę, bo inaczej nas zwolni, to idziemy najwyżej klnąc pod nosem.
    Najpierw mieliśmy prawie wolne soboty. Były tylko dwie w roku (1973), ale trzeba je było odpracować - taki socjalistyczny dobrobyt. Z czasem wolnych sobót przybywało w kalendarzu, a wraz z nimi pojawił się telewizyjny program "Studio 2", by bawić odpoczywającą klasę robotniczą. Dzisiejsze telewizje śniadaniowe są namiastką tamtego show. Na żywo wystąpiła nawet szwedzka grupa Abba. Gospodarzami "Studia 2" byli: Bożena Walter, Tadeusz Sznuk, Edward Mikołajczyk i Tomasz Hopfer.


    Na Śląsku powstał program regionalny, ale emitowany codziennie. Górnicy pracowali w systemie czterobrygadowym i wolny dzień mieli przeważnie w środku tygodnia. Z tego okresu pochodzi powiedzenie: "Wolna sobota jest wtedy, kiedy mąż w domu".

    Jeden z postulatów Sierpnia 1980 roku to: "Wprowadzić wszystkie wolne soboty". Dostaliśmy co drugą wolną sobotę, a pod koniec lat 80. - trzy w miesiącu. Była tak ekscytującym dniem, że Wały Jagiellońskie śpiewały o niej piosenkę:
    Hej młoty do roboty
    Niebieskie ptaki do paki
    I niech wre robota
    Co nam wolna sobota.

    Powstał też film fabularny pt. "Wolna sobota" z W. Siemionem.

    - Czy to nie absurd, że teraz nie walczymy o wolne soboty, tylko o wolne niedziele? - pyta przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ Solidarność Alfred Bujara. - Handlowcy pogodzili się już z pracującą sobotą, rozumieją klientów.

    Niedziela handlowa w Polsce ma tylu samo przeciwników, co zwolenników. Jedno jest pewne - najwięcej ludzi w wolną sobotę i niedzielę spotkać można właśnie w centrach handlowych. Nie umiemy wypoczywać, a samorządy nie stwarzają okazji do taniej rozrywki. Tymczasem wolne soboty miewamy coraz dłuższe (długie weekendy).

    - Cała Europa ma wolne soboty, więc dlaczego u nas miałoby być inaczej? Po wolnym weekendzie ludzie są wypoczęci, rozluźnieni i mają więcej ochoty do pracy - mówi prof. Andrzej Barczak, ekonomista. - Wystarczy, jeżeli przez pięć dni w tygodniu będziemy pracować dobrze, wydajnie.


    Marnujemy potencjał wielu ludzi



    Rozmowa z prof. Markiem Szczepańskim, socjologiem z UŚ

    W kryzysie dalibyśmy sobie odebrać wolne soboty?
    Myślę, że nie. Przywilej mocno zakorzenił się w naszej świadomości i przeciwników byłoby wielu. Nie chodzi tylko o postawę związków zawodowych. Opór byłby również w instytucjach kościelnych, które troszczą się o rodzinę.

    Państwo nadopiekuńcze ponosi porażkę. Wydłużony czas pracy wydaje się koniecznością?
    W Polsce mamy najgorszy wskaźnik ludzi pracujący do niepracujących spośród 27 krajów Unii. U nas wynosi on 52 osoby pracujące do 48 niepracujących. Nie wykorzystujemy najróżniejszych umiejętności ludzi i to jest problem.

    Już pracujemy więcej niż w innych krajach UE.
    Polacy pracują dużo, to prawda, także w szarej strefie. Szacuje się, że jedna piąta PKB powstaje właśnie w szarej czy raczej czarnej strefie.

    Średni tygodniowy czas pracy w Europie



    Holandia 30,8
    Dania 35,2
    Niemcy 35,6
    Irlandia 36,1
    Szwecja 36,4
    Luksemburg 36,7
    Belgia 36,8
    Wielka Brytania 36,9
    Finlandia 37,6
    Francja 38,1
    Włochy 38,2
    Austria 38,5
    Portugalia 39,0
    Hiszpania 39,1
    Litwa 39,1
    Estonia 39,5
    Łotwa 40,1
    Węgry 40,1
    Cypr 40,2
    Słowenia 40,4
    Rumunia 40,5
    Polska 41,0
    Słowacja 41,0
    Bułgaria 41,6
    Czechy 41,7
    Grecja 42,4

    (Źródło: Eurostat)

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pracocholizm.

      A kuku. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 24

      tym pracodawcom(kpitalistom) ino mło i mało tak boło ibyńdzie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Młotkiem , majzlem i kilofem.

      Majster. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 13

      Dlaczego pracujemy dłużej od innych ?
      Bo pracujemy siłowo a nie umysłowo.
      Park maszynowy jest często stary sięgający czasów Bieruta.
      Popaczmy na powyższą tabę , i widzimy że im biedniejszy kraj...rozwiń całość

      Dlaczego pracujemy dłużej od innych ?
      Bo pracujemy siłowo a nie umysłowo.
      Park maszynowy jest często stary sięgający czasów Bieruta.
      Popaczmy na powyższą tabę , i widzimy że im biedniejszy kraj , tym praca jest mniej wydajna i dłuższa.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Młotkiem , majzlem i kilofem.

      Majster. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 22

      Dlaczego pracujemy dłużej od innych ?
      Bo pracujemy siłowo a nie umysłowo.
      Park maszynowy jest często stary sięgający czasów Bieruta.
      Popaczmy na powyższą tabę , i widzimy że im biedniejszy kraj...rozwiń całość

      Dlaczego pracujemy dłużej od innych ?
      Bo pracujemy siłowo a nie umysłowo.
      Park maszynowy jest często stary sięgający czasów Bieruta.
      Popaczmy na powyższą tabę , i widzimy że im biedniejszy kraj , tym praca jest mniej wydajna i dłuższa.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "pracować" a pracować

      cirano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

      Polacy więcej "siedzą w robocie". I co z tego, skoro wydajności nie ma?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama