Złombol 2011: Te dziewczyny kochają złom [ZDJĘCIA]

    Złombol 2011: Te dziewczyny kochają złom [ZDJĘCIA]

    Damian Hudzik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    19-letnia Ola Piskórek z Sucheniowa koło Kielc jedzie do Szkocji starszym od siebie dużym fiatem o wdzięcznej nazwie Błękitny Kredens (który został w
    1/7
    przejdź do galerii

    19-letnia Ola Piskórek z Sucheniowa koło Kielc jedzie do Szkocji starszym od siebie dużym fiatem o wdzięcznej nazwie Błękitny Kredens (który został w ostatniej chwili przemalowany na czerwono). W podróż udała się ze swoim chłopakiem, jego bratem i kolegą. Dopingują ich rodziny i znajomi ©Marzena Bugała

    Pokonać 2,5 tys. kilometrów dużym fiatem lub żukiem? Wielu twardzieli mogłoby nie podołać temu zadaniu. Tymczasem dziewczyny, które biorą udział w rajdzie Złombol, udowadniają, że niczego się nie boją - pisze Damian Hudzik.
    Jeśli jest weekend, to karawana cudów techniki Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i krajów zaprzyjaźnionych znajduje się już nad jeziorem Loch Ness. A przynajmniej lwia część samochodów, bo różne rzeczy mogą się zdarzyć po drodze z Katowic do Szkocji.


    Złombol, który wyruszył w drogę ze Śląska w sobotę, 23 lipca, to ekstremalna wyprawa samochodami komunistycznej produkcji lub konstrukcji. Uczestnicy wyruszają w świat po to, by przeżyć przygodę życia, zobaczyć nowe miejsca, sprawdzić możliwości swoich "złomów" i świetnie się przy tym bawić. Dodatkowym celem Złombolu jest zebranie pieniędzy dla dzieci z domów dziecka.

    Nie zawsze jest tak wesoło, jak się może wydawać. Awarie na trasie są rzeczą naturalną. Nie powinny nikogo dziwić składające się lusterka w dużym fiacie przy zawrotnej prędkości 90 km/h, odpadające rury wydechowe i przegrzewające się silniki. Zaskoczeniem nie powinna być także obecność dziewczyn w tym rajdzie.

    W tym roku (Złombol jedzie już po raz piąty) płeć piękna jest reprezentowana licznie, głównie przez dziewczyny, koleżanki, siostry złombolowców. Nie przeraża ich żadne wyzwanie. Są w stanie prowadzić stare żuki i maluchy przez setki kilometrów, byle tylko dojechać do celu.

    Dziewczyny pomagały reperować samochody przed wyjazdem, są gotowe na najtrudniejsze wyzwania i nie przeraża je to, że złamią sobie paznokieć podczas wymiany koła w deszczową noc, gdzieś na parkingu w środku obcego kraju.

    Rajd w poszukiwaniu potwora z Loch Ness został zaplanowany na pięć dni w jedną stronę i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie sukces. Wiadomo jednak, że tak się nie stanie. Dużo samochodów zepsuło się po drodze, a część z nich dotrze do Szkocji później niż zakładano lub zawróciła w połowie drogi. Złombolowców to nie boli, liczy się nie tyle złapanie potwora z Loch Ness, co pogoń za nim.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama