Śrut także jest groźny

    Śrut także jest groźny

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dwóch nastolatków z Brennej bawiło się karabinkiem pneumatycznym. Przez przypadek postrzelili 13-latkę w brzuch. Może nie doszłoby do wypadku, gdyby przepisy na równi traktowały broń, na którą trzeba mieć pozwolenia z taką, którą można kupić bez żadnych papierów.
    - Przepisy dotyczące posiadania broni bez zezwolenia powinny zostać zaostrzone i być jasno sformułowane. Przecież co chwilę dochodzi do wypadków, że ktoś kogoś postrzelił - mówi Jan Gałkowski z Biura Ekspertyz Kryminalistycznych Bio Gen w Warszawie.

    W Brennej 16-latek wziął wiatrówkę od ojca. Prawdopodobnie bez jego wiedzy i zgody. Z kolegą poszedł do ogrodu. Na drzewie zawiesili tarczę. Zaczęli do niej strzelać.

    Gdy chłopak kolejny raz pociągnął za spust, zza rogu domu wyszła dziewczynka. Pocisk ranił 13-latkę w brzuch. Dziewczynka została przewieziona do szpitala w Cieszynie. Lekarze dość szybko wyciągnęli z jej ciała śrut. Została jednak na obserwacji. Policjanci zabezpieczyli karabinek, z którego strzelali chłopcy. Wczoraj ustalili, że właściciel nie musiał mieć na niego pozwolenia.

    - Ustawa o broni i amunicji dokładnie precyzuje, co jest bronią, czy należy mieć na nią pozwolenie i jak się z nią obchodzić - mówi aspirant sztabowy Ireneusz Brachaczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

    Przepisy mówią: wiatrówki o energii kinetycznej wylatującego pocisku poniżej 17 J (dżuli) nie są bronią, więc nie dotyczy ich ustawa o broni i amunicji, czy inne rozporządzenia.

    - Wiatrówkę, w której energia wylatującego pocisku jest niższa niż 17 dżuli, można nazwać urządzeniem. Jego posiadanie nie jest obwarowane takimi środkami ostrożności, jak w przypadku broni, na którą trzeba mieć pozwolenie. Tylko i wyłącznie od właściciela zależy, jak takie urządzenie zabezpieczy, by nie wpadło w niepowołane ręce - podkreśla Ireneusz Brachaczek.

    Rzecznik cieszyńskiej policji uważa, że przepisy dotyczące używania i przechowywania broni, na którą trzeba mieć pozwolenia, są wystarczająco precyzyjne i rygorystyczne.

    - Może należałoby pomyśleć o takich samych przepisach dotyczących broni, na którą nie trzeba mieć pozwoleń. Dokładnie określić, w jakich warunkach można z niej korzystać i jak należy ją przechowywać. Ostrożności nigdy za wiele. Przecież nastolatek, który w Brennej postrzelił dziewczynkę, nie był małym dzieckiem, a i tak doszło do wypadku - dodaje Brachaczek.

    Materiały dotyczące 16-latka policjanci przesłali do sądu rodzinnego.

    Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara więzienia do lat trzech.

    Chłopak postrzelił dziewczynkę przez przypadek, więc na razie trudno powiedzieć, jak sąd zakwalifikuje jego występek.

    Daniel Bujak z częstochowskiego sklepu Kolter, zajmującego się sprzedażą różnego rodzaju broni, wyjaśnia, że wiatrówki najczęściej kupują emeryci i renciści.

    - To zazwyczaj mężczyźni, którzy mają sporo wolnego czasu i chcą go sobie czymś zająć. Wybierają najtańsze modele, do 250 złotych - mówi Bujak.

    Podkreśla, że jeśli ktoś zamierza kupić broń, na którą nie trzeba mieć pozwolenia, to i tak sprawdzają czy ma ukończone 18 lat. Ponadto każdego klienta informują, jak należy obchodzić się z bronią, jak powinien ją konserwować i przechowywać. Zalecają także, by każdy właściciel pistoletu, karabinku czy innej broni przed użyciem dokładnie przeczytał dołączaną instrukcję.

    Czy się do tego stosują, to już inna sprawa.

    Co jest bronią?



    Przepisy dotyczące tego, co jest bronią, a co nią nie jest nie są w Polsce zbyt jasne. Według ustawy o broni i amunicji oprócz wiatrówek o energii kinetycznej wystrzelonego pocisku poniżej 17 J, bronią nie są także łuki, proce, oszczepy, noże, miecze, szable, dzidy, maczugi czy bumerangi, którymi także można wyrządzić komuś krzywdę. Jednak już na przykład kusze cięciwowe są bronią, na którą wymagane jest pozwolenie.

    Trudno więc stwierdzić, jakimi kryteriami kierował się ustawodawca tworząc takie zestawienie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama