Do mieszkańców gmin powiatu wodzisławskiego w razie wielkiej wody i innych katastrof szybciej dotrze pomoc ze specjalistycznym sprzętem. W Bełsznicy (gmina Gorzyce) powstaje specjalny magazyn, w którym będą składowane agregaty prądotwórcze, sprzęt oświetleniowy, namioty ewakuacyjne, piły spalinowe, myjki, silniki do łodzi, osuszacze, łóżka, śpiwory, zbiorniki na wodę.
Urządzenia, o wartości pół miliona złotych, będą kupione jeszcze w sierpniu. Obecnie trwa porządkowanie i przebudowa budynku magazynu, który mieści się przy ul. Raciborskiej 45 w budynku Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska".
O tym, że takie miejsce powinno powstać, mówiło się od kilku lat, ale dopiero w tym roku inicjatywa władz Starostwa Powiatowego, które będzie zarządzać obiektem, doczekała się realizacji.
Teraz mieszkańcy, którzy za oknem widzą ciągłe opady deszczu, będą mogli czuć się bezpieczniej.
- Początkowo miał być to
magazyn przeciwpowodziowy, ale ostatecznie podjęto decyzję o poszerzeniu zakresu jego funkcjonowania o różnorakie sytuacje kryzysowe jakie dotąd występowały i potencjalnie mogą wystąpić w powiecie wodzisławskim. A więc wichury, trąby powietrzne - mówi Wojciech Raczkowski, rzecznik Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śląskim.
W ub. roku w powiecie doszło do
zalania kilkunastu domów w gminie Gorzyce. Najbardziej ucierpiała jednak gmina Lubomia, gdzie
pod wodą były Nieboczowy, Ligota Tworkowska, pomocy potrzebowały tam 254 rodziny.
- Odpukać, w tym roku rzeki nie wylały. Ale będziemy lepiej spali wiedząc, że pod nosem jest magazyn ze sprzętem. W poprzednich latach przy większych wylaniach po łodzie czy pompy jeździliśmy do Łodzi czy Będzina. A teraz wszystko jest w Bełsz-nicy, to 10 km od nas - wyjaśnia Leszek Bizoń, sekretarz Lubomi.
Zagrożeni
Podczas ubiegłorocznych podtopień niemal całkowicie pod wodą znalazły się wsie Nieboczowy i Ligota Tworkowska w gminie Lubomia. Sama akcja ratownicza pochłonęła ponad 200 tysięcy złotych.
Zostały zniszczone drogi i most o łącznej wartości ponad miliona złotych, a 254 rodzinom trzeba było wypłacić zasiłki o wartości 900 tysięcy złotych. Gmina większość pieniędzy dostała z dotacji budżetowych na odbudowę i zasiłki, sama dopłaciła 80 tys. zł.