Ważne
    Cieszyn: Obcokrajowcy przeszli test z języka polskiego

    Cieszyn: Obcokrajowcy przeszli test z języka polskiego

    Witold Kożdoń

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Studenci letniej szkoły podczas zajęć w cieszyńskim Uniwersytecie Śląskim

    Studenci letniej szkoły podczas zajęć w cieszyńskim Uniwersytecie Śląskim ©Witold Kożdoń

    Nasz błyskawiczny test z języka polskiego cudzoziemcy uczestniczący w kolejnej edycji Letniej Szkoły Języka Polskiego w Cieszynie zaliczyli na medal. Podczas letniej szkoły obcokrajowcy będą pracować nad przekładem na swoje ojczyste języki jednego z wierszy Czesława Miłosza.
    Studenci letniej szkoły podczas zajęć w cieszyńskim Uniwersytecie Śląskim

    Studenci letniej szkoły podczas zajęć w cieszyńskim Uniwersytecie Śląskim ©Witold Kożdoń

    Tymczasem my poprosiliśmy Włoszkę, Węgierkę i Koreań-czyka o przeczytanie fragmentu pieśni "Płyniesz Olzo", będącej nieoficjalnym hymnem Śląska Cieszyńskiego. Oto jak wyglądał nasz test (zapis fonetyczny):

    - Plyniesz Olso po dolinie, plyniesz jak przed laty, taki same na twim brzegu kwitną wiosną kwiaty - przeczytała płynnie Simonetta Montemurro, która przyjechała do Cieszyna z Włoch. Studentka z Genui gościła już nad Olzą w zeszłym roku.

    - Wasze miasto jest bardzo ładne, a ludzie sympatyczni. Do tego język polski jest bardzo fajny. Gdy mówicie, słychać taką muzykę - przekonywała sympatyczna Włoszka.

    Za drugą zwrotkę cieszyńskiej pieśni zabrała się Węgierka Nina Gáti.

    - A twe wody w swoim biegu sie nie zamocziły i tak samo liśnią się w słońcu, jak się dawniej liśniły - odczytała z niewielkimi problemami.

    Dziewczyna bierze udział w letniej szkole po raz pierwszy, a uczy się polskiego zaledwie od roku. - Lubię wasz kraj i waszą kuchnię, a w Cieszynie najbardziej podobają mi się rynek i zamek - stwierdziła i pobiegła na lektorat.

    Nadspodziewanie dobrze z pieśnią Jana Kubisza poradził sobie Seungyeol Cho z Korei. Młody Azjata uczy się naszego języka od roku, bo zamierza pracować w polskich oddziałach koreańskich koncernów LG czy Samsung. W jego wykonaniu trzecia zwrotka brzmiała tak: - Ale ludzie w swoim życiu zmienieli sie bardzo, zwyciajami, wiarą prziodków ledwie nie gardzą - czytał Cho.

    Dr Aleksandra Achtelik, wicedyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej UŚ, tłumaczy, że w Cieszynie co roku uczą się obcokrajowcy, którzy w różnym stopniu władają naszym językiem. Podzieleni na grupy biorą udział w przedpołudniowych zajęciach lektoratowych, a popołudniami poznają naszą kulturę, historię, literaturę, film na seminariach prowadzonych przez profesorów Uniwersytetu Śląskiego i zaproszonych gości. W tym roku jednym z nich będzie reżyser Lech Majewski.

    Podczas czterotygodniowego pobytu nad Olzą obcokrajowcy uczą się naszego języka nawet wieczorami podczas różnych gier językowych, zabaw i biesiad, w trakcie których poznają nasze piosenki i tańce. Na te atrakcje czeka Mathieu Langlois, który zaczyna przygodę z językiem polskim. Francuz ma żonę Polkę i w przyszłości chciałby pracować w naszym kraju. - Na razie jednak w domu rozmawiamy z żoną po angielsku - żartuje.


    Anglik Kevin Aiston, prezenter telewizyjny i radiowy, osobowość telewizyjna znana głównie z talk-show "Europa da się lubić".
    Niestety, nie chodziłem do żadnej szkoły, nie byłem na żadnym kursie językowym. Nauczyłem się polskiego, będąc ciągle z Polakami. W ich domach, w parku. Unikałem swojego języka jak tylko mogłem i przy okazji dużo czytałem, często nie rozumiejąc niczego. Ale w końcu udało mi się.

    José Torres, kubański muzyk, absolwent Akademii Muzycznej we Wrocławiu, założyciel pierwszej w Polsce orkiestry salsy.
    Zakłada się, że język polski jest jednym z trudniejszych na świecie. Przyjechałem do Polski w 1975 r. i od razu poszedłem do Studium Języka Polskiego dla Obcokrajowców w Łodzi. Przed południem uczyłem się tego, co wieczorem wprowadzałem w czyn robiąc np. zakupy. Dużo uczyłem się w zwykłych kontaktach z ludźmi.

    John Abraham Godson, pochodzenia nigeryjskiego polski poseł, nauczyciel akademicki, działacz samorządowy.
    Nie chodziłem na żadne kursy. Polski poznawałem na Politechnice Szczecińskiej: ja uczyłem studentów angielskiego, oni mnie polskiego. Języka uczyła mnie także żona, słuchałem sporo wiadomości, czytałem Biblię po polsku. Od 18 lat cały czas uczę się polskiego, czasami mam jeszcze problemy z wymową końcówek.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama