Ważne
    Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku może nie przetrzymać zimy

    Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku może nie przetrzymać zimy

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jeżeli natychmiast nie rozpoczną się prace remontowe i zabezpieczające budynki zespołu parkowo-pałacowego w Złotym Potoku, dojdzie do ich nieodwracalnej dewastacji. Zamiast odrestaurować, trzeba je będzie odbudowywać. Takie wnioski wypływają z ekspertyzy rzeczoznawców, którzy oceniali stan techniczny dawnej magnackiej rezydencji.
    Nikt nie przypuszczał, że jest aż tak źle. Poziom technicznego zużycia głównego budynku pałacowego oceniono na 67 procent, dworku myśliwskiego na 64 proc., muru ogrodzeniowego na 60 proc., mostka drogowego przy stawie Irydion na 65 proc., budynku strażnicy na 51 proc., dawnej pszczelarni na 42 procent. Najgorzej wyglądają dworskie piwnice, które trzeba całkowicie odtworzyć, bo żaden remont ani renowacja nie wchodzą już w rachubę.

    Eksperci sporządzili też wykaz najpilniejszych prac, które trzeba wykonać w Złotym Potoku, aby powstrzymać katastrofę. To m.in. zabezpieczenie odpadających tynków pałacu, przemurowanie walących się kominów, naprawa dachu i rynien łącznie z podparciem budowli stemplami , zabezpieczenie okien piwnicznych, wstawienie brakujących szyb w oknach. Fatalny jest również stan instalacji elektrycznej.

    Na najbardziej niezbędne, pilne prace potrzeba ok. 70 tysięcy złotych. Tymczasem starosta częstochowski, zarządzający zespołem parkowo-pałacowym jako reprezentant Skarbu Państwa, otrzymał w tym roku od wojewody na utrzymanie obiektów tylko 40 tysięcy złotych. Ponad połowę już wydano, m.in. właśnie na ekspertyzę techniczną zabytku. Cała suma powinna zdaniem wojewody wystarczyć również na dozorowanie terenu i ogrzanie wnętrz zimą.

    Starosta nie czekał i jeszcze przed otrzymaniem informacji o koniecznych do wykonania pracach zwrócił się do wojewody o dodatkowe fundusze.

    - To wiadomość z ostatniej chwili - mamy dostać jakieś pieniądze, lecz jeszcze nie jestem w stanie podać, jaka to będzie kwota. Mam nadzieję, że na zabezpieczenie pałacu w tym roku wystarczy - mówi wicestarosta Janusz Krakowian.

    Tymczasem spadkobiercy ostatnich, przedwojennych właścicieli Złotego Potoku, rodzina Dembińskich, odrzucili ofertę starostwa, by po atrakcyjnej cenie wykupić zespół parkowo - pałacowy. Dochodzą swoich praw przed sądem.

    Do pałacu nie da się już dojechać większym pojazdem. Mostek przy stawie Irydion sypie się i ruch kołowy musiał tam zostać ograniczony do samochodów osobowych oraz obsługi muzeum gminy Janów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama