Podwodny ślub i rekord Guinnessa w Jaworznie [ZDJĘCIA i...

    Podwodny ślub i rekord Guinnessa w Jaworznie [ZDJĘCIA i WIDEO]

    Tekst, wideo: Anna Zielonka / Zdjęcia: Mikołaj Suchan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Podwodny ślub i rekord Guinnessa w Jaworznie [ZDJĘCIA i WIDEO]
    1/29
    przejdź do galerii
    To było wydarzenie bez precedensu: najpierw 303 osoby wskoczyły do zalanej kopalni dolomitu w Jaworznie, a potem dwoje z nich powiedziało sobie "tak" przed nurkującym również księdzem. Nie był to tylko oryginalny ślub, ale również rekord Guinnessa w grupowym nurkowaniu.
    Dokładnie 273 nurków po kursie nurkowania i 30 dodatkowych, bez kursu, czyli tyle, aby ustanowić nowy rekord Guinnessa, zanurzyło się w sobotę w zbiorniku nurkowym Koparki w Jaworznie. Pod wodą Ewa i Paweł Burkowscy z Zielonej Góry powiedzieli sobie sakramentalne "tak" w obecności prawdziwego księdza, ministranta i druhen, które pannie młodej trzymały długi tiulowy ogon nurkowej sukni ślubnej. Ceremonia trwała ponad 25 minut. Rekord został pobity. Pokonaliśmy Włochów!











    - Jesteśmy szczęśliwi. Najtrudniejsza chwila to ta, gdy musieliśmy pocałować się pod powierzchnią wody. Ale się udało! - mówią Ewa i Paweł. Pół żartem, pół serio mówią, że pod wodą będą też świętować swoją pierwszą rocznicę ślubu. Po co? Aby tradycji stała się zadość. Bowiem w odmętach tego jaworznickiego zbiornika doszło też do zaręczyn. - Wszyscy o nich wiedzieli, tylko nie ja. Byłam zaskoczona i szczęśliwa. Pierścionek też dostałam pod wodą - mówi pani Ewa. Na podwodny ślub Ewę i Pawła namówił Mirosław Kierepka, prezes Orki. Jeden ze sponsorów uszył parze młodej skafandry w formie białej sukni ślubne i garnituru. Do organizacji imprezy przyłączyły się też władze Jaworzna. Ewie i Pawłowi ślubu udzielał ks. Paweł Wróbel, również nurek, od 4 lat jest kapelanem bazy nurkowej w Jaworznie. Pod wodę, prócz ekwipunku, wziął z sobą też albę i stułę.

    - Pamiętajmy, że to nie był prawdziwy ślub, tylko błogosławieństwo. Ślub odbył się wcześniej w kościele - mówi ks. Paweł. Państwo młodzi porozumiewali się za pomocą języka nurkowego, czyli na migi. Tekst przysięgi odczytywali z tabliczek.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama