Lekceważą obowiązek lustracji

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ujawniamy dziś jako jedyni listę 68 osób: radnych miejskich i powiatowych oraz jednego burmistrza, którzy mimo ustawowego obowiązku nie zlustrowali się do końca lutego 2008 roku. O tę listę do wojewody śląskiego, gdzie oświadczenia trafiały przed złożeniem ich w IPN-ie, wystąpił Tomasz Tomczykiewicz, poseł Platformy Obywatelskiej.
    - Chcieliśmy poznać skalę tego zjawiska. No i jak się okazało słusznie, bo na Śląsku jest ono ogromne. Osoby publiczne muszą przestrzegać prawa. Tymczasem z powodu braku konsekwencji karnych - właśnie te osoby złamały prawo - podkreśla Tomczykiewicz.

    Ustawa lustracyjna zmieniła się wiosną 2007 roku. Pół roku później - we wrześniu - Trybunał Konstytucyjny za nieważne uznał wiele jej zapisów. M.in. zakwestionował wzór formularzy oraz zlikwidował sankcje karne uznając, że wystarczającą karą dla osób, które się nie zlustrują jest ostracyzm społeczny.

    - Niestety wiele osób łamie prawo, wiedząc, że i tak nie poniosą kary. To niedopuszczalne - mówi Tomczykiewicz.


    Parlamentarzysta zapowiada, że w planowanej zmianie przepisów lustracyjnych znajdzie się przepis o konsekwencjach takiego postępowania. Jaki?

    - Tu sprawa jest delikatna. Będziemy musieli zasięgnąć rady ekspertów z zakresu prawa. Już raz Trybunał takie przepisy zakwestionował. Nie chcemy, by sytuacja się powtórzyła. Jakaś jednak dolegliwość z powodu nie przestrzegania przepisów być musi - wyjaśnia poseł PO.

    Dodaje, że do zmiany przepisów dotyczących działalności IPN-u jego partię zainspirowały publikowane przez instytut listy poszkodowanych, na których nie ma nazwisk tak zasłużonych osób jak Lech Wałęsa. PO uznało za skandal.

    - Są osoby, które próbują nam insynuować, że chcemy zlikwidować IPN. Absolutnie temu zaprzeczam. W Platformie nie było, nie ma i nie będzie takich pomysłów - podkreśla Tomczykiewicz.

    W sumie w województwie śląskim nie złożyło oświadczeń lustracyjnych 128 osób, mimo, że miało taki obowiązek. To radni miejscy i powiatowi oraz osoby pełniące funkcje publiczne.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      lustracja i jej absurdy

      Beata Branc-Gorgosz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 49

      W odpowiedzi do niniejszego artykułu informuję, że złożyłam oświadczenie lustracyjne już co najmniej 2-krotnie:

      1/ pierwszy raz w 2007 roku(wysłanie listem poleconym do Śląskiego Urzędu...rozwiń całość

      W odpowiedzi do niniejszego artykułu informuję, że złożyłam oświadczenie lustracyjne już co najmniej 2-krotnie:

      1/ pierwszy raz w 2007 roku(wysłanie listem poleconym do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach)
      2/ drugi raz w 2008 roku przesłane listem zwykłym także do ww. instytucji .
      Ponadto informuję, że jako osoba 36 letnia na przestrzeni ostatniego roku nie byłabym w stanie zmienić historii sprzed 20 lat i, że w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym nie miałam kontaktu z instytucjami czy osobami powiązanymi z komórkami partyjnym ówczesnych lat i organami bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 powołanej odnośnej ustawy (nie donosiłam nawet na kolegów, czy koleżanki i karcę za to obecnie także młodsze pokolenia, wtym swoje dzieci).
      Wierzę, że moje logiczne uzasadnienie znajdzie zrozumienie.
      Pozostaję z wyrazami szacunku i z zapytaniem - jak długo jeszcze trzeba będzie potwierdzać np. w moim przypadku „rozliczenie się z historią”, której powtarzam- nie jestem w stanie i nie zamierzam zmieniać. Walczmy z absurdalnymi przepisami,i naprawiajmy je, a nie toczmy kopie w imieniu konieczności ślepego przestrzegania absurdów. Pozdrawiam, Beata Branc-Gorgosz.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama