Rządziły za ladą PRL-u. Powrócą?

    Rządziły za ladą PRL-u. Powrócą?

    Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" -  PRL-owska rzeczywistość w filmach była tylko lekko przesadzona
    1/6
    przejdź do galerii

    "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" - PRL-owska
    rzeczywistość w filmach była tylko lekko przesadzona ©Kadr z filmu "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz"

    Kleiły kartki na cukier, rywalizowały przygotowując kiermasze, dawały "spod lady", reklamowały "noże, które nigdy się nie tępią". Ekspedientki epoki PRL-u. Spotkać je można było między innymi w PSS "Społem". Namówiliśmy je do wspomnień o tamtych czasach. Powód? Zapowiedź firmy, że znów zamierza zawojować polski rynek. Pisze Magda Nowacka
    Pamiętacie, jak pani Irena (Alina Janowska), ciotka Anuli z serialu "Wojna domowa" próbowała dla niej zdobyć "Odprawę posłów greckich"? Pytała o nią nawet panią Jadzię, ekspedientkę z supersamu Społem (Danuta Wołyńska). "A dobre to?" zapytała pani Jadzia, proponując jednocześnie konfidencjonalnym szeptem w zamian serwolatkę (luksus PRL-u, wędzona kiełbasa z drobno krajanego mięsa wołowego i boczku).


    Pani Jadzia ewidentnie należała do grupy ekspedientek, które łaskawie, "po znajomości", wyciągały spod lady drogocenny towar. I taki wizerunek ekspedientek kultowej marki PRL-u, jaką była sieć Społem, pozostał w pamięci wielu z nas. Po latach inwazji zachodnich marketów, "Biedronek" i "Tesco", którym spółdzielnie dzierżawiły lokale po dawnych placówkach, ta właśnie sztandarowa polska marka o 135-letniej tradycji chce znów zdobyć rynek i szykuje się do reaktywacji.

    Czy uda się zrzucić opinię siermiężnego supersamu, jaka przylgnęła do spółdzielców w czasach PRL-u? Czas pokaże. Póki co Społem chce być bardziej widoczne w galeriach handlowych i zastanawia się nad rozwojem sieci dyskontów. I tak już się dzieje. Przykładem mogą być delikatesy Społem w Bytomiu, które zdecydowały się wejść do galerii "Agora" . - Myślę, że mają szansę - mówi 60-letnia Wiesława Majewska z Bytomia. - Rośnie nowe pokolenie, które nie pamięta burkliwych ekspedientek i chętnie chodzi do marketów. Im nie będzie przeszkadzała historia, która była różna. A starsi? Być może trochę z sentymentu też tu zajrzą - dodaje. Jej delikatesy w "Agorze" bardzo się podobają.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
    1 3 4 5 ... 7 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To byly czasy !

      Mark. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 109 / 108

      Czy byly w najnowszej naszej historii kartki na chleb ?! Nie przesadzajmy!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama