Mój Śląsk, czyli sztuka zadziwień

    Mój Śląsk, czyli sztuka zadziwień

    Marek S. Szczepański

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mój Śląsk, czyli sztuka zadziwień

    ©arc

    Mój pierwszy kontakt ze Śląskiem związany był z projekcją obrazu Sól ziemi czarnej, Kazimierza Kutza. Film ten, poruszający, pogłębił dziwne wrażenie, że 80 kilometrów od Częstochowy znajduje się świat kompletnie inny, umorusany węglem, z osobliwie mówiącymi i ubranymi ludźmi. Co tu dużo mówić - intrygujący i z innej planety.
    Mój Śląsk, czyli sztuka zadziwień

    ©arc

    Podręczniki historii z tamtych czasów opisywały bohaterów i zdarzenia Królestwa Kongresowego, a powstania śląskie były zagadnieniami kompletnie marginalnymi lub nie było ich wcale. Wedle naszych handbooków Śląsk wrócił do Macierzy po latach zaborów i był częścią odrodzonej Rzeczypospolitej, a następnie socjalistycznego państwa. Trochę więcej dowiadywaliśmy się od naszych nauczycielek historii i polskiego, z lwowskimi korzeniami, rozumiejącymi światy kresowe najlepiej. Ale to naprawdę niewiele. Z tą beznadziejną wiedzą stawiłem się w 1974 roku w Katowicach w Uniwersytecie Śląskim, przed surową komisją egzaminacyjną.

    ZOBACZ PROGRAM I ŚWIATOWEGO ZJAZDU ŚLĄZAKÓW

    CZYTAJ WIĘCEJ O ŚWIATOWYM ZJEŹDZIE ŚLĄZAKÓW, ODWIEDŹ NASZ SERWIS SPECJALNY

    Uroki murarskiej brygady

    Szok nastąpił dopiero podczas słynnych SPRów, czyli Studenckich Praktyk Robotniczych. Zostałem przydzielony jako pomocnik murarza do zespołu pracującego, a jakże, w Sosnowcu, przy ówczesnej ulicy Bando 10. Majster i paru innych z ekipy to Ślązacy. Z radością korzystali z pojęć, zwrotów, których nie rozumiałem, choć bardzo się starałem dobrze lasować wapno i przygotowywać zaprawę. No i byłem wynieś, przynieś, pozamiataj. Ale pamiętałem porządek na budowie, czyste narzędzia, schludność Majstra i jego twardy, ostry język. Wtedy też zrozumiałem, że jestem gorolem, a nie góralem, jak wcześniej mi się wydawało, a dokładniej lepszym jego sortem - medalikorzem. Gorszy zarezerwowany był dla mieszkańców stołecznego miasta Zagłębia, żeby użyć tutaj eleganckiej terminologii. Piorunujące wrażenie zrobiła na mnie pierwsza wizyta na grubie-dobrodziejce. Jako socjologiczny praktykant trafiłem do kopalni Jankowice i to nie tylko do przestrzeni biurowych. Nie zapomnę łaźni i setki nagich mężczyzn, obłoków pary, zapachu potu, śmiechów i żartów. I jeszcze tych ubrań, do których doczepiono buty, nieporównywalne z miejskimi pantoflami. A wszystko to gdzieś hen, pod sufitem, na łańcuszkach.

    *Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ojej

      bb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Kompletna porażka, odgrzewanie starych placków. Żenada.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pytanie :

      rekin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Czy ten artykul nie jest kopia starego tekstu na webzajcie Szczepanskiego ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nieprawda

      kung-fu maestro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      > Mój pierwszy kontakt ze Śląskiem związany był
      Nieprawda - sam kiedys pisales, ze z przydzialem mieszkania w bloku.
      I ze miejsce wtedy bylo dla ciebie po prostu wymienialne, nawet je...rozwiń całość

      > Mój pierwszy kontakt ze Śląskiem związany był
      Nieprawda - sam kiedys pisales, ze z przydzialem mieszkania w bloku.
      I ze miejsce wtedy bylo dla ciebie po prostu wymienialne, nawet je przeklinales.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czepiasz się :)

      śląsk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia! Teraz Szczepański chce zarabiać jako senator, to nie może pluć na Śląsk i Ślązaków i to, że kiedyś się zamieszkał tu, bo dostał mieszkanie! Śmieszny...rozwiń całość

      Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia! Teraz Szczepański chce zarabiać jako senator, to nie może pluć na Śląsk i Ślązaków i to, że kiedyś się zamieszkał tu, bo dostał mieszkanie! Śmieszny gość! Czyżby uważał, że Ślązacy mają masową sklerozę? Miejmy nadzieje, że te wybory wygra ktoś, kto oprócz lansu ma też coś do powiedzenia!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      starość nie radość

      ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      Starzeje się chłopina i wzięło mu się na wspominki! Żenujący tekst ! Tak, panie Szczepański, Śląsk to była inna planeta. W porównaniu z Częstochową, planeta ucywilizowana!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Naprawdę warto

      Jola U. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

      Panie Profesorze,

      to znakomite wspomnienia. Dobrze Pana pamiętam jako promotora

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Stůnd banům isto Wase ynkle?

      Kopidoł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4


      Kej sam, we Schlesien, pochować śe doće, a Uůne stanům na kerchowje nade Wasym dynkmalym, coby śvjycka zaśvjyćić.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      płakać się czy śmiać

      Januszek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

      Przedstawiciel państwa oraczy o kulturze orientalnej zjawia się nagle w jednym z najbardziej rozwiniętych miejsc Europy i dostaje szoku kulturowego nic nowego i po co o tym pisać my mieszkający na...rozwiń całość

      Przedstawiciel państwa oraczy o kulturze orientalnej zjawia się nagle w jednym z najbardziej rozwiniętych miejsc Europy i dostaje szoku kulturowego nic nowego i po co o tym pisać my mieszkający na Ślasku dobrze wiemy jakICH ci wczorajsi oracze dokonywali popisów o których najlepiej zapomnieć.
      A dzisiaj taki pan Szczepański próbuje wracać do tych czasów z jakimś sentymentem zastanawiam się czy się śmiać czy płakać nad głupotą tego człowieka. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wybory !

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

      Dziennik Zachodni robi kampanię wyborczą panu Szczepańskiemu ? Przypominamy, że to kandydat na senatora, może więc warty byłoby promować na łamach PDZ też innych kandydatów, albo żadnego ! Tak,...rozwiń całość

      Dziennik Zachodni robi kampanię wyborczą panu Szczepańskiemu ? Przypominamy, że to kandydat na senatora, może więc warty byłoby promować na łamach PDZ też innych kandydatów, albo żadnego ! Tak, będąc konsekwentnym !zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gynau, gynau

      Erwinus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Dokladnie, zreszta jego druga polowa tez miesza w polityce.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama