Dzisiaj Dzień kanara [OCEŃ PRACĘ KONTROLERÓW]

    Dzisiaj Dzień kanara [OCEŃ PRACĘ KONTROLERÓW]

    PS

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dzisiaj Dzień Kanara. Sprawdzający biletu w autobusach i tramwajach nie są lubiani przez pasażerów. Szczególnie tych, którzy jeżdżą na gapę. Jakie macie doświadczenia w kontaktach z kontrolerami biletów?
    Kontroler i szef ZTZ Kazimierz Berger

    Kontroler i szef ZTZ Kazimierz Berger ©Agnieszka Materna

    Praca kanara, czyli kontrolera biletów, jest niewdzięczna. Każdego dnia zyskują sobie nowych wrogów, gdy wypisują mandaty za brak biletów. To jedna z nielicznych grup zawodowych, która starając się wzorowo wykonywać swoje obowiązki, naraża się coraz większej liczbie osób.

    JESTEM KANAREM Z ZAMIŁOWANIA - CZYTAJ O SZEFIE ZTZ Z RYBNIKA, KTÓRY AMATORSKO KONTROLUJE BILETY

    Praca bywa także niebezpieczna, gdy niezrównoważeni psychicznie pasażerowie lub pijani i pod wpływem narkotyków upatrują sobie ich za cele ataków.

    Zapewne w związku z tym kontrolerzy staja się coraz bardziej sfrustrowani i zdenerwowani. Nierzadko wybuchają gniewem - obrywa się zwykle pasażerom.

    A JAKIE SĄ WASZE WRAŻENIA Z KONTAKTÓW Z KONTROLERAMI? CZY DOSTALIŚCIE KARĘ ZA JAZDĘ BEZ WAŻNEGO BILETU? JAK ZACHOWYWAŁ SIĘ KONTROLER? NAPISZCIE KOMENTARZ

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Naciągnieta w czestochie przez kanarke

      nie ufaj kanarom (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Miałam niedawno sytuacje z bezczelną kanarką (w niebieskiej kurtce i niebieskiej czapce, bardzo masywna i ma ciemne włosy z nia byla taka drobna wymalowana dookoła czarna kredką na twarzy i białą...rozwiń całość

      Miałam niedawno sytuacje z bezczelną kanarką (w niebieskiej kurtce i niebieskiej czapce, bardzo masywna i ma ciemne włosy z nia byla taka drobna wymalowana dookoła czarna kredką na twarzy i białą czapką)

      Wsiadłam do autobusu i usiadłam przy kasowniku zeby wyciagnac bilet z torby(nie mialam na to czasu wczesniej, bo bieglam na autobus). Jak już miałam wyjęty bilet i wstałam do kasownika w tym samym momencie ruszyła ta w niebieskiej kurtce zeby zablokowac kasownik. Podeszłam do niej i tłumaczę, że wyciągałam bilet z torebki i chce go skasować, co widziała z resztą, na co usłyszałam, że kłamię. Powiedziałam, żebyśmy usiadły i kulturalnie jej wytłumaczyłam dokładnie jak to było, na co ona powiedziała że kłamię i ze siedziałam przez caly czas z biletem w reku?!Absurd! tylko warczała co chwile na przystankach na cały głos zeby zablokować drzwi i stała przez cały czas nade mną. Do tego wszystkiego pan który jechał w tym samym przedziale potwierdził moją wersję, co w ogole nie interesowało kanarki. Czułam się osaczona i jak kryminalistka bo ów "pani" zarzucała mi, że to ja kłamię i przywołała swoją koleżankę która również stanęła nade mną blokując przejście i usłyszałam od niej parę innych absurdalnych rzeczy: że ja to jechałam już wczesniej w autobusie ( mowi kanarka ktora stala na drugim koncu autobusu). Pan obok tez sie zdenerwował, bo nie wierzyl w to co sie dzieje.
      Dodatakowo im mowie, ze przeciez regularnie doladowuje bilet co mogą sobie sprawdzić itd, ale mialy to gleboko w d****, jeszcze zastraszały mnie po tym jak zapytałam czy maja jakas prowizje od mandatu ( bo juz bylam tak zrezygnowana, nie wierzylam ze to sie po prostu dzieje, taka niesprawiedliwość.. to usłyszałam : dopisz jej jeszcze że obraze podczas wypisywania mandatu) Totalne nadużycie z ich strony...
      Do tego wszystkiego powiedziałam ze zadam wyjasnienia sprawy z policją, tutaj moje glupstwo bo jedna z nich powiedzila no dobrze, wprawdzimy czy ma pani wany bilet i cholera tym zawalilam boim pokazalam a one mi wypisaly mandat. Powiedziałam ze tego nie podpisze i porozmawiajmy z policją, na co na chwile odeszly, kazaly mi siedziec, krzyknely zeby zablokowac drzwi z tylu jeszcze raz, a same na nastepnym przystaku doslownie wyskoczyly z autobusu!

      Czy ktoś miał z was podobną sytucję z kanarkami i chce wybrać się do sądu? Co radzicie w takiej sytuacji..?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ROBOTY SIE CHYĆCIE

      C (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 9

      NIECH TE KU*WY ZDYCHAJĄ. ZA KAZDYM RAZEM MUSZE SPIE*DALAĆ Z AUTOBUSU BY MI CH*JE NIE WPISAŁY MANDATU. ROBOTY SIĘ CHYĆCIE SKU*WYSYNY !!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      xD

      jadący 2 o 10:40 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 15

      A ja twierdzę, że to potrzebna praca. Pozdrowienia dla kontrolera, który mimo niewdzięcznej pracy potrafił być uprzejmy;)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wtyd !

      OJTAM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 11

      Jeżdzić bez biletu to wstyd ? Jeżdzić autem i płacic tyle za benzyne to wstyd, jeździć autem i zanieczyszczac srodowisko to wstyd ! Hahaha

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie rozumiem tego

      Mis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 20

      Jak ktoś dobrowolnie może zostać kanarem? przecież to wstyd!!!!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @

      kalel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 14

      naucz sie durny ciulu, że wstyd jest jak jeździsz bez biletu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co tu rozumieć

      dada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 43

      wstyd to jechać z pełnymi torbami po zakupach i oszczędzić 1,40 na bilet, "bo to tylko dwa przystanki". To zwyczajne złodziejstwo. Usługa wykonana, należy się zapłata. Albo pieszo, dla zdrowia... :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kanary to g...

      Kusy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 34

      kanary to najgorsze typy ludzi. Cieszą się z czyjegoś nieszczęścia. Kiedyś miałem taki przypadek: skasowałem bilet i schowałem do kieszeni. Przychodzi za 10 minut kanar i prosi o biolet. Szukam w...rozwiń całość

      kanary to najgorsze typy ludzi. Cieszą się z czyjegoś nieszczęścia. Kiedyś miałem taki przypadek: skasowałem bilet i schowałem do kieszeni. Przychodzi za 10 minut kanar i prosi o biolet. Szukam w kieszeni - nie ma. Obszukalem spodnie i plecak - nie znalazłem. Nie uwierzył mi, że skasowałem, chociaż dwie osby z sąsiedztwa potwierdzły, że kasowałem. Zostałem spisany i zapłaciłem mandat. Okazało się, że gdy przyszedłem do domu, bilet wypadł zza paska - musiałem chyba żle wlożyć. Wk.. mnie to, że ludziom nie wierzą!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wniosek o anulowanie.

      ahh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 9

      Jak przyszedles do domu i Ci bilet wylecial to trzeba bylo zlozyc wniosek o anulowanie mandatu, ktory mozesz zlozyc do 7 dni ;) Mialem podobne sytuacje więc o tym wiem, wlasnie od kanara bo sam mi...rozwiń całość

      Jak przyszedles do domu i Ci bilet wylecial to trzeba bylo zlozyc wniosek o anulowanie mandatu, ktory mozesz zlozyc do 7 dni ;) Mialem podobne sytuacje więc o tym wiem, wlasnie od kanara bo sam mi podpowiedzial. Kanar nie jest od tego aby wierzyc CI na slowo, ale zawsze jest dzial reklamacji.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kanary

      ada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 38

      Czy kanar to też ten facet który sprawdza bilety w pociągu jesli tak to ma prośbę by ktoś sprawdzał im stan uzębienia bo czasem lepiej wysiąść na wcześniejszej stacji niż mieć kontakt z kolejowym...rozwiń całość

      Czy kanar to też ten facet który sprawdza bilety w pociągu jesli tak to ma prośbę by ktoś sprawdzał im stan uzębienia bo czasem lepiej wysiąść na wcześniejszej stacji niż mieć kontakt z kolejowym kanarem.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama