W rybnickim teatrze zakończyła się gala finałowa tegorocznej, 16. edycji Rybnickiej Jesieni Kabaretowej. Była to ostatnia okazja, by raz jeszcze zobaczyć najlepsze skecze, jakie pojawiły się podczas "Ryjka 2011", przede wszystkim podczas konkursu głównego.
Festiwal rozpoczął kabaret Nowaki ze skeczem z kategorii "Prowokacja", w którym zaprezentował kłótnię małżeńską o kolację. Przypomniana została też już kategoria "Coś tu śmierdzi" i to w trzech wykonaniach: Kabaretus Fraszka, kabaretu Limo oraz Smile.
A skoro mowa o Limo i Smile to zostały już wręczone oficjalnie pierwsze z nagród: Smile odebrał Złote Koryto przyznane przez kabarety, zaś Limo - Złote Koryto przyznane wczoraj w nocy przez tajnego jurora.
W ręce kabaretu Limo i kabaretu DNO trafiły także statuetki zdobyte podczas konkursu o Melodyjną Nagrodę im. Artura.
- Niech ta Brynica wyschnie, to nie będzie już nas dzielić - skomentowali żartobliwie członkowie kabaretu DNO, który pochodzi z Dąbrowy Górniczej.
Kolejną statuetkę odebrał kabaret Smile, tym razem Złote Koryto przyznane przez publiczność. - Będzie to już piąte Złote Koryto jakie trafi do Lublina. Może trzeba pomyśleć, żeby przenieść Ryjek do nas - uśmiechnął się Andrzej Mierzejewski, jeszcze przez rozpoczęciem gali.
Rok wcześniej bowiem aż trzy Złote Koryta wywieźli do tego miasta kabareciarze z Ani Mru Mru. - Tegoroczny Ryjek był dla nas naprawdę niesamowity, to jak układała się cała rywalizacja i ten ostateczny wynik. Czy przyjedziemy tu za rok? Nie wiem. Wszystko zależy do tego czy zostaniemy zaproszeni - kokietował Mierzejewski.
Gala, galą... ale my postanowiliśmy podejrzeć kabareciarzy na godzinę przed rozpoczęciem imprezy (która przypomnijmy rejestrowana jest przez telewizję Polsat) w kulisach Teatru Ziemi Rybnickiej.
Po niektórych widać było jeszcze trudy wczorajszego bankietu wieńczącego rywalizację w konkursie głównym (podobno zabawa była szampańska i zakończyła się około 5.00 nad ranem). Jednak największym powodzeniem cieszyła się... deska do prasowania i żelazko, do których ustawiły się m.in. kabarety Limo i Smile, ochoczo śmigające żelazkiem po koszulach.
W garderobie relaksował się Piotr Bałtroczyk, który obdarowany został dzisiaj statuetką Super Świni. Na schodach przygotowania do skeczu uskuteczniał m.in. kabaret Nowaki. Najbardziej zajęty był natomiast Kabaret Ani Mru Mru, gość specjalny, który na gali prezentuje parę swoich skeczy. W garderobie zastaliśmy ich przy podpisywaniu płyt DVD. - To dla naszych fanów, którzy zechcą kupić tę płytę - stwierdził Marcin Wójcik.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.