Jak debiut to? porażka

    Jak debiut to? porażka

    Rafał Musioł

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Debiut Henryka Kasperczaka jako trenera Górnika Zabrze przyciągnął na stadion przy Roosevelta 10. Oznaczało to wyraźny spadek poniżej średniej, ale duży wpływ na taką frekwencję miało "karne" poszerzenie sektora buforowego: burdy na meczu z Piastem kosztowały klub utratę około 3.000 miejsc. Ci, którzy nie przyszli, stracili mecz szybki, emocjonujący, ale zakończony porażką gospodarzy.
    W pierwszych spotkaniach po objęciu nowych drużyn Kasperczak tylko raz wygrał. Wczoraj wieczorem, przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław, nawet jeden punkt rozpatrywano w kategoriach porażki. Gospodarzy, zamykających tabelę ekstraklasy, interesowało tylko zwycięstwo. Zabrzanie zaczęli mecz niezwykle ofensywnie: pierwszy rzut rożny wykonywali już w 49 sekundzie spotkania. Szybko jednak okazało się, że zapamiętanie w ataku może mieć poważne konsekwencje, bo obrona nie stanowiła monolitu i szybkie ataki oskrzydlające gości sprawiały jej sporo problemów.

    Receptą gospodarzy na taki stan rzeczy było utrzymywanie piłki daleko od własnego przedpola, ale podopieczni Ryszarda Tarasiewicza mieli podobny plan. Nawiasem mówiąc z przedmeczowych wypowiedzi szkoleniowca wrocławian wynikało , że zatrudnienie Kasperczaka w polskiej lidze nie wywarło na nim wielkiego wrażenia. W czasie meczu Tarasiewicz, w przeciwieństwie do trenera zabrzan, niezwykle impulsywnie reagował na boiskowe wydarzenia.

    Kasperczak natomiast swoją ławkę opuścił dopiero po 30 minutach, głównie po to, żeby z niezadowoleniem pokręcić głową nad postawą swoich napastników. A gdy w 37 minucie Przemysław Pitry przestrzelił po rzucie rożnym trener zabrzan ze złością musnął czubkiem buta linię boczną, obserwując kątem oka szalejącego trzydzieści metrów dalej Tarasiewicza. Eksplozja emocji, także na trybunach, nastąpiła w 40 minucie, gdy arbiter nie uznał bramki strzelonej przez Pitrego, dopatrując się faulu, chociaż to napastnik Górnika kończył akcję z koszulką niemal rozerwaną przez pilnującego go obrońcę.

    Pobyt w szatni nie osłabił impetu gospodarzy. Przewidział to także Tarasiewicz, który pierwszą ze zmian wykorzystał w 54 minucie, próbując wybić zabrzan z rytmu. Nie na wiele się to jednak wrocławianom zdało, chwilę później swoją firmową akcję pokazał Jerzy Brzęczek i strzałem z 16 metrów posłał piłkę do siatki, po czym podbiegł do kibiców i wymownym gestem uciszył ich nawiązując do pierwszej połowy, gdy milczeli w ramach protestu przeciw ograniczeniu pojemności stadionu. - Szanuję wszystkich kibiców, ale oni też powinni szanować tych, którzy na boisku zostawiają całe serce. Dziś od pierwszych minut słyszałem od grupy na trybunach, że mam zejść z boiska. Stąd ten mój gest w ich kierunku, po zdobyciu bramki - wyjaśnił Brzęczek.

    Wrocławian nie tak łatwo było złamać: rzut rożny wykonał Sebastian Mila, strzelił Tomasz Szewczuk i w 59 minucie mecz zaczynał się od nowa. Pat trwał tylko 240 sekund - w niemal bliźniaczych okolicznościach Piotr Celeban, tym razem uderzeniem głową, wyprowadził gości na prowadzenie.StatystykiNie tak to miało być. Popełniliśmy błędy przy stałych fragmentach gry? Żałuję, bo zespół pokazał, że gra coraz lepiej i płynniej. Ale trafiliśmy na dobrych rywali, którzy pokazali dobrą piłkę. Musimy popracować nad skutecznością w ofensywie. Kilka naszych akcji naprawdę mi się podobało.

    Po prostu dziękuję moim piłkarzom za to zwycięstwo i kibicom, którzy przyjechali nas wspierać.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama