Dwulatek błąkał się bosy i w piżamie

    Dwulatek błąkał się bosy i w piżamie

    Krzysztof P. Bąk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W niedzielę po południu mieszkańców Załęża zszokował widok błąkającego się po ul. Gliwickiej 2-latka. Dziecko nie miało butów, ubrane było tylko w piżamkę.
    Stróżów prawa na nogi postawił telefon od czekającego na tramwaj mężczyzny. Patrol wprost z ulicy odwiózł zmarzniętego chłopczyka do jednego z licznych w tej dzielnicy familoków. Funkcjonariusze zdziwili się, gdy otwierający im drzwi pięcioletni brat "spacerowicza" poinformował ich, że mamy nie ma w domu.

    Matka chłopców odnalazła się w mieszkaniu swojego konkubenta. Badanie alkomatem wykazało, że pamięć o dzieciach skutecznie zatarł jej alkohol. - Miała ponad 2,5 prom. alkoholu we krwi - informuje asp. sztab. Jacek Pytel, rzecznik katowickiej policji. Wyrodna matka trafiła do izby wytrzeźwień. Dzisiaj zostanie przesłuchana. Najprawdopodobniej usłyszy zarzuty narażenia dzieci na utratę zdrowia lub życia. Grozi jej do pięciu lat więzienia.

    Bracia trafili do swojej babci. - Policjanci drobiazgowo sprawdzali jakość tej opieki. Jest wzorcowa - zapewnia Pytel.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama